Marek Ast: Wyrok TK w pełni słuszny. Nie przekazaliśmy UE kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Marek Ast: Wyrok TK w pełni słuszny. Nie przekazaliśmy UE kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości
Marek Ast: Wyrok TK w pełni słuszny. Nie przekazaliśmy UE kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości Piotr Smolinski
- Orzeczenie TK, które zapadło za sprawą pytania Sądu Najwyższego, jest słuszne. Z kolei bezprecedensowe jest postanowienie TSUE, potwierdzające wezwanie Polski do zastosowania postanowień zabezpieczających i zawieszania Izby Dyscyplinarnej. Nigdy w historii UE, TSUE nie żądał zawieszenia jakiegokolwiek organu konstytucyjnego, którekolwiek z państw członkowskich. To po prostu się w głowie nie mieści – mówi w rozmowie z polskatimes.pl Marek Ast, poseł PiS i szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Czy środowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że Polska nie będzie już respektować wyroków TSUE?

Trybunał Konstytucyjny w sposób oczywisty stwierdził, że niekonstytucyjne jest stosowanie przez Trybunał Sprawiedliwości UE środków tymczasowych, polegających na zawieszeniu przepisów statuujących Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w oparciu o które ona działa. Wydaje się to oczywiste. Sprawy z zakresu organizacji wymiaru sprawiedliwości Polska nie przekazała do kompetencji Unii Europejskiej, a w UE - zgodne z prawem traktatowym - obowiązuje zasada przyznania kompetencji. My ich nie przyznaliśmy Unii. Trzeba podkreślić, że wyrok TK to wyrok zakresowy, mówiący o tym, że nie kwestionujemy generalnie prawa TSUE do stosowania postanowień zabezpieczających. Jednak uznajemy je jedynie w zakresie takim, w jakim dotyczą one prawa europejskiego i kompetencji, które zostały przez Polskę przekazane na mocy umowy stowarzyszeniowej. Natomiast spraw organizacji wymiaru sprawiedliwości nie przekazaliśmy, wobec tego w świetle orzeczenia TK Izba Dyscyplinarna może działać i prowadzić postępowania dyscyplinarne i immunitetowe wobec sędziów.

Opozycja podnosi argument, że to kolejny krok do Polexitu, a nierespektowanie postanowień TSUE może grozić utratą środków z unijnego Funduszu Obudowy.

Wyjście z UE to jest fantazja opozycji, to straszenie Polaków. Nie leży to przecież też w interesie pozostałych państw członkowskich UE. Jest to kompletna aberracja. Ani nas nikt nie będzie z Unii wypychał, ani my nie zamierzamy z Unii wychodzić. No chyba, że opozycja tymi swoimi fantazjami i wywoływaniem wilka z lasu chce do tego doprowadzić. Natomiast kwestia funduszy unijnych to jest cały czas kwestia wyjaśniania na drodze dyplomatycznej przesłanek w oparciu o które polski TK podjął takie, a nie inne rozstrzygnięcie. Trzeba tłumaczyć, że to nie jest kwestionowanie prawa do stosowania postanowień tymczasowych przez TSUE, ale i że godzimy się na nie, ale w sprawach, które na mocy umów międzynarodowych przekazaliśmy UE i że nie ma podstaw do tego, żeby blokować środki, czy to w ramach Europejskiego Funduszu Odbudowy, czy w ramach funduszy strukturalnych.

Czy należy spodziewać się restrykcji ze strony unijnych instytucji?

Postanowienie TK, które zapadło za sprawą pytania Sądu Najwyższego, jest jak najbardziej słuszne. Bezprecedensowe jest z kolei postanowienie TSUE, potwierdzające wezwanie Polski do zastosowania postanowień zabezpieczających i zawieszania Izby Dyscyplinarnej. Nigdy w historii Unii Europejskiej, TSUE nie żądał zawieszenia jakiegokolwiek organu konstytucyjnego, którekolwiek z państw członkowskich. To dokładnie tak, jakby zażądał np. zawieszenia funkcjonowania prezydenta, czy innego organu konstytucyjnego, z uwagi na to, że prezydent wypowiada się negatywnie pod adresem Unii. To po prostu się w głowie nie mieści. I dlatego uważamy, że w kwestii organizacji wymiaru sprawiedliwości - w zakresie spraw ustrojowych, których UE nie przekazaliśmy - TSUE nie ma prawa w te kwestie ingerować. Myślę, że te wszystkie

nieporozumienia dotyczące reformy wymiaru sprawiedliwości, na drodze dyplomatycznej, czy konsultacjach pana premiera z Komisją Europejską, powinny zostać wyjaśnione i środki z Funduszu Europejskiego nie powinny być zagrożone.

Z kolei TSUE wydał w czwartek wyrok, w którym stwierdził, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów nie jest zgodny z prawem UE. Szykuje nam się impas?

Wniosek złożony do TK przez premiera Morawieckiego (pytanie, czy zasady wyższości prawa UE nad krajowym zapisanej w traktatach są zgodne z polską konstytucją – red.) obejmuje w jakimś sensie swym zakresem także czwartkowe rozstrzygnięcie TSUE. Przeniesione na sierpień posiedzenie TK w tej sprawie i wyrok, który tam zapadnie, prawdopodobnie będzie rozstrzygający jeśli chodzi o kwestie interpretowania przepisów Traktatu o UE przez TSUE - czyli jednym słowem rozszerzania w ten sposób zakresu kompetencji TSUE, że można w oparciu o te przepisy blokować reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Kwestia ta jest podobna do kwestii rozstrzygniętej w środę przez TK. Recz polega na tym, że sprawy organizacji wymiaru sprawiedliwości należą do wyłącznej kompetencji państwa członkowskiego Unii, one przesądzają o suwerenności tego państwa i myślę, że w sierpniu TK tę sprawę rozstrzygnie raz na zawsze i w tym momencie czwartkowy wyrok TSUE pozostanie bezskuteczny, nie do wykonania.

Mówimy o uprawnieniach TUSE, tymczasem część prawników wskazuje, że TK nie ma uprawnień, aby rozpatrywać zabezpieczania nałożone przez TSUE.

Myślę, że te kwestie były rozstrzygnięte wcześniejszymi wyrokami TK, jeszcze tego pod przewodnictwem Andrzeja Rzeplińskiego. Po prostu obowiązuje prymat polskiej konstytucji nad prawem unijnym w kwestiach, które traktami nie zostały przekazane do kompetencji UE. Owszem, należy się zgodzić z tym, że jest pierwszeństwo prawa europejskiego nad ustawami w sprawach przede wszystkim dotyczących unormowań związanych z przekazanymi UE kompetencjami , ale nie prymatu prawa europejskiego przed polską konstytucją. Dotyczy to zresztą Niemiec, Belgii, Francji – tamtejsze sądy konstytucyjne rozstrzygają, że absolutnie obowiązuje pierwszeństwo konstytucji państwa członkowskiego przed prawem unijnym. Z tego wynika też prawo TK państwa członkowskiego, czy to będzie Federalny Trybunał Konstytucyjny rozstrzygający o pierwszeństwie konstytucji niemieckiej przed prawem unijnym, czy polskiego TK rozstrzygającego w razie kolizji prawa europejskiego z polska konstytucją o prymacie przepisów konstytucyjnych.

Czy spodziewa się pan, że polskie sądy będą respektować wyrok TK, czy raczej będą się powoływać się na orzecznictwo TSUE?

Sądy przede wszystkim podlegają polskiej konstytucji i są zobligowane się do niej stosować. Ja jestem przekonany, że będą respektować rozstrzygnięcie TK. Izba Dyscyplinarna rzeczywiście do tej pory wstrzymywała się z kontynuowaniem wszelkich postępowań dyscyplinarnych, ale po środowym rozstrzygnięciu TK nie ma przeszkód, aby te postępowania dyscyplinarne przed Izbą Dyscyplinarną SN się toczyły. Natomiast jeżeli chodzi o pozostałe sądy, to gdyby nie chciały respektować rozstrzygnięcia TK, oznaczałoby to anarchizację polskiego wymiaru sprawiedliwości. Na to nikt nie może sobie pozwolić, sądy muszą działać, a sędziowie muszą wydawać wyroki.

Niedanowo USA wyraziły zaniepokojenie nowelizacją ustawy medialnej. Teraz wojujemy z unijnymi instytucjami. Opozycja zarzuca PiS, że prowadzi wojnę ze wszystkimi na arenie międzynarodowej.

W przypadku ustawy medialnej mamy wyłączne do czynienia z projektem, który jest na etapie konsultacji , także międzynarodowych. Można odnosić się generalnie do ostatecznie uchwalonego prawa i myślę, że będą jakieś korekty wynikające z dyskusji, która się obecnie toczy, w zasadzie w mediach, a nie w Sejmie. Więc to nie jest kwestia jakiś wojen, bo projekt zasadza się na przepisach, które też obowiązują w innych państwa UE. Polska bardzo mocno w ostatnich kilku latach zaczęła się rozwijać. Może stanowić istotną konkurencję dla dużych państw europejskich, ta zapowiedź Polskiego Ładu i szybkiej ścieżki wzrostu gospodarczego być może zaniepokoiła wielu naszych konkurentów. Stąd też jak stajemy się silniejsi, tak musimy liczyć się z tym, że będą nas atakowali.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Marek Ast: Wyrok TK w pełni słuszny. Nie przekazaliśmy UE kompetencji w zakresie wymiaru sprawiedliwości - Polska Times

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 lipca, 19:16, Nie rzucim ziemi...:

Eurobolszewików goń !

Znajdzie się kij na każdego zdrajcy ...ryj

G
Gość
Co ten facet bredzi? Izba Dyscyplinarna jest konstytucyjnym organem? Gdzie tak zapisano? To nasz SN, jego trzy połączone izby zawiesiły ten pseudo-organ.
N
Nie rzucim ziemi...
Eurobolszewików goń !
K
Kris
Ast - facet zabetonowany z PiS.....
G
Gość
15 lipca, 17:40, Gość:

Wyście Ast nie przekazali Unii kompetencji , a Unia w zamian nie przekaże wam kasy. Zgoda ?

Niech spróbują, już teraz bez unijnych pieniędzy pędzimy do przodu.

G
Gość
Wyście Ast nie przekazali Unii kompetencji , a Unia w zamian nie przekaże wam kasy. Zgoda ?
G
Gość
Wyrok TSUE jest polityczny - powiedział Ziobro , wyrok TK jest komunistyczny jak Piotrowicz.
G
Gość
15 lipca, 16:54, Gość:

Jasne dla wszystkich , tylko nie dla zdradzieckich mord !

A mówią , że mowa nienawiści to PO .

G
Gość
Jasne dla wszystkich , tylko nie dla zdradzieckich mord !
A
Antoni Adam
PrzyPOmnijmy, na czele upolitycznionego TK stał komunistyczny prokurator broniący księży pedofilów.

Więcej pytań nie mam.

No może jeszcze co prywatna kuchta Jarosława dzisiaj na obiad szykuje?
G
Gość
Lewactwo uważa inaczej
Dodaj ogłoszenie