Mariusz Rumak, trener kadry U-19 po odpadnięciu Polski z eliminacji Euro: Pierwszy raz w karierze poleciały mi łzy

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz

Wideo

Reprezentacja Polski do lat 19 odpadła już na pierwszym etapie eliminacji do Euro. Z czterozespołowej grupy do Elite Round (kolejnego etapu eliminacji przyp. red.) awansowały Finlandia oraz Ukraina, które wyprzedziły kadrę prowadzoną przez Mariusza Rumaka - byłego trenera Lecha Poznań czy Śląska Wrocław. Po spotkaniu przepytaliśmy szkoleniowca, dlaczego nie udało się wygrać w kluczowym meczu z Ukrainą. Dopytaliśmy, czemu graliśmy w ustawieniu 1-3-5-2, skoro większość piłkarzy wcześniej z nim nie grała. Jaka jest przyszłość Mariusza Rumaka w PZPN i co trener by teraz zmienił przed pierwszym meczem z Finlandią.

W ostatnim meczu zremisowaliście z Ukrainą 2:2. Ten wynik spowodował, że odpadamy z turnieju. Jak trener podsumuje ten ostatni mecz?
- Na gorąco po spotkaniu ciężko mi o nim mówić. Wyszedłem przed chwilą z szatni, a tam jest wiele łez i wiele emocji. Nie chodzi o ten mecz z Ukrainą… We wtorek moi piłkarze pokazali dużo i jestem dumny, że mogłem prowadzić ten zespół. On nie istniał przez pandemię przez 20 miesiąc i trzeba było go w tydzień poskładać, żeby zagrać ten turniej. Jeśli chodzi o awans dalej, to wszystko odbyło się niestety w pierwszej połowie meczu z Finlandią. Widać było, że nasz zespół z meczu na mecz i treningu na trening wygląda lepiej. Tak po ludzku, żal mi tych chłopaków, bo dzisiaj skończył się dla nich pewien etap – bycia w kadrze do lat 19. Najlepsi, którzy na to zasługują, na pewno pójdą dalej. Ta fantastyczna grupa, która przyniosła mi wiele radości, przestaje istnieć.

Jeśli chodzi już o mecz z Ukrainą, to zaczęliśmy dobrze – zgodnie z planem taktycznym. Strzeliliśmy dwa gole i kontrolowaliśmy spotkanie. Wiedzieliśmy, że rywale to bardzo dobry zespół. Natomiast rzut karny – podobnie jak w meczu z Finlandią – tam udało się obronić, ale potem straciliśmy gola z rzutu rożnego. Teraz przy dobrym wyniku w ostatniej minucie pierwszej połowy przeciwko nam jest dyktowany karny. Tak naprawdę od razu do szatni. W drugiej połowie widać było problemy fizyczne w obu zespołach, które wynikały z tego, że graliśmy praktycznie co dwa dni. Zabrakło nam trochę wyrachowania. Znowu tracimy bramkę po stałym fragmencie gry i jest 2:2. Trzeba jednak na to spojrzeć całościowo. Ktoś powie – z Maltą 4:0, że „to obowiązek”. We wtorek Malta przegrała z Finami tylko 0:1, a strzeliła wcześniej dwa gole Ukrainie. Nasz zespół zasłużył na więcej, natomiast… trzeba sobie jasno powiedzieć – zawaliliśmy wszyscy razem mecz z Finlandią.

Obraz naszej gry w drugiej połowie z Ukrainą wynikał ze zmęczenia naszych zawodników, czy bardziej z tej bramki do szatni dla rywali? W pierwszej połowie widzieliśmy zupełnie inny zespół. Za mało było akcji ofensywnych po przerwie.
- Zdecydowanie za mało. Nie przesuwaliśmy się do przodu, nie zdobywaliśmy przestrzeni i nie kontrolowaliśmy jej. Największy problem był po odbiorze piłki. Byliśmy zbyt nerwowi i za szybko ją traciliśmy. Tu mieliśmy największe problemy naszego zespołu.

Czy my jesteśmy za słabi w roczniku 2003, żeby być w gronie najlepszych 28 drużyn w kolejnej fazie eliminacji, czy po prostu trafiliśmy trudną grupę?
- Nie. Trzeba na to głębiej spojrzeć. Już powiedziałem – 20 miesięcy ten zespół nie spotkał się na treningu i nie zagrał meczu. Jakby pan prześledził, w jaki sposób przygotowali się Finowie czy Ukraińcy, to oni w każdym okienku rozgrywali swoje spotkania. Nasz zespół przygotowując się do tego turnieju rozegrał dwa mecze towarzyskie. Jestem przekonany, że Ukraina i Finlandia zagrała ich kilkanaście. To jest zupełnie inne etap naszego zespołu, w porównaniu do tych ekip, z którymi przyszło nam rywalizować. Wcale nie mamy gorszych piłkarzy niż te wymienione nacje. Natomiast zabrakło nam czasu i to było widać. Chociażby przy organizacji stałych fragmentów gry. My przed meczem z Finlandią mieliśmy dokładnie jeden trening. Trzeba było podjąć decyzje, czym się wtedy zająć. A potem grając co dwa dni się regenerowaliśmy i mogliśmy tylko trochę popracować. Daleki jestem od stwierdzenia, że jesteśmy za słabi. Nie jesteśmy i na pewno nie pokazaliśmy pełni naszej możliwości.

Gdyby pan mógł, to co by pan teraz zmienił przed meczem z Finlandią?
- Chodzi o zmiany systemowe. Jeśli turniejem docelowym są te eliminacje U-19, to taka reprezentacja musi się półtora roku do tego przygotowywać poprzez granie jako U-18 i potem U-19. Z racji covidowych to się nie wydarzyło, a federacje różnie to rozwiązywały. Musimy mieć więcej czasu na przygotowania. Chłopaki tego potrzebują, bo graja często w innych systemach. Przyjechali do nas i w poniedziałek mieli tylko jeden trening. W tym systemie (1-3-5-2 przyp. Red.) w klubach grało tylko trzech piłkarzy. Dodatkowo nie grają cały czas. Jeden gra 10 minut, drugi 15, trzeci wcale albo ma treningi regeneracyjne, a czwarty gra wszystko. Splot wielu wydarzeń pokazuje, gdzie są rezerwy. Bo to są rezerwy i je trzeba wykorzystać na przyszłość. Dużo mam wniosków i przemyśleń.

Skąd w takim razie pomysł na grę w takim ustawieniu taktycznym?
- Ustawienie taktyczne wynikało ze wcześniejszych ustaleń w PZPN. Jak rozpoczynałem pracę, to wtedy takie było ustalenie, aby reprezentacje młodzieżowe grały 1-3-5-2.

Jaka przyszłość przed Mariuszem Rumakiem?
- To nie pytanie do mnie. Wiem, co trzeba zrobić, aby było więcej szans, aby wygrać. Tak naprawdę nie było tak wielkiej różnicy. Zawaliliśmy mecz z Finlandią i to trzeba jasno powiedzieć. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej. Jestem pełen wiedzy, zapału i serca. Oddam je drużynie narodowej, jeśli będzie mi dalej te funkcje piastować.

Pana misja w kadrze kończy się z tym turniejem?
- Nie wiem. Nowy dyrektor sportowy jest od soboty. Miałem objąć kadrę U-19 i przygotować ją do turnieju. Od początku rozmawialiśmy o tym, że jest to bardzo trudna misja. Mieliśmy tylko jedno okienko wrześniowe, aby zbudować ten zespół. 20 miesięcy w piłce młodzieżowej to mnóstwo czasu. Z kadry U-17, który grał fantastycznie, to została garstka piłkarzy. Wielu jest debiutantów. Tomek Neugebauer, który grał świetne mecze w Ruchu Chorzów, przyjechał na turniej i powiedział mi: „Nigdy nie byłem na reprezentacji okręgu”, a co dopiero na kadrze. On był pierwszy raz w takiej sytuacji, a wiedzieliśmy, że grał jak równy z równym z Ukraińcami. Wyobraźmy sobie, że on zagrałby 10 spotkań. Przygotowując się przez cały rok. To byłby zupełnie inny piłkarz. Tylko potrzeba zgrania, doświadczenia, tożsamości zespołu. Zawodnicy stworzyli fantastyczną grupę. Serce się radowało, jak widziałem, jak zachowują na boisku i poza nim. Mam do nich wielki szacunek, a dla mnie to był wielki zaszczyt ich poprowadzić. Ja powiem szczerze… mi łzy pierwszy raz poleciały, a prowadziłem już wiele zespołów i meczów oraz byłem w różnych sytuacjach. Niech to będzie najlepszym dowodem, ile ci chłopcy zostawili na boisku serca.

We wtorek zakończyła się październikowa przerwa na mecze reprezentacji narodowych. Polska pokonała Albanię 1:0, ale tam nie mieliśmy żadnych piłkarzy Warty i Lecha Poznań. Sprawdzamy zatem, jak radzili sobie zawodnicy obu poznańskich klubów podczas pobytu na zgrupowaniach swoich kadr. Był gol, a także debiut w meczu o punkty.Zobacz, jak radzili sobie powołani lechici i warciarze podczas przerwy na mecze reprezentacji ---->

Lech Poznań i Warta Poznań mieli swoich piłkarzy w reprezent...

Wielkopolska skrywa w sobie wiele wyróżniających się obiektów piłkarskich zachwycających m.in. świetnym położeniem czy nowoczesną infrastrukturą. Stadiony w małych miejscowościach posiadają również ciekawą historię, którą postanowiliśmy przybliżyć w zestawieniu najlepiej położonych obiektów piłkarskich w naszym regionie. To nasz subiektywny ranking.Zobacz najładniejsze obiekty piłkarskie w Wielkopolsce ---->

10 najładniej i najlepiej położonych stadionów piłkarskich w...

Materiał oryginalny: Mariusz Rumak, trener kadry U-19 po odpadnięciu Polski z eliminacji Euro: Pierwszy raz w karierze poleciały mi łzy - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie