Pieszy - także jest uczestnikiem ruchu drogowego

Motofakty.pl
Skoda
Piesi to najsłabiej chroniona grupa uczestników ruchu drogowego. Dosadnie pokazują to statystyki wypadków. W Europie 22% wszystkich ofiar wypadków to piesi, w Polsce te statystyki wyglądają jeszcze gorzej, bo stanowią oni 35% wszystkich ofiar wypadków.

Niestety ze wszystkich raportów wynika, że Polska jest najmniej przyjaznym dla pieszych krajem Europy. Liczba poszkodowanych wśród niechronionych uczestników ruchu od lat należy do najwyższych na Starym Kontynencie. NIK podaje, że zagrożenie pieszych Polaków utratą życia w wypadku drogowym jest blisko trzy razy wyższe niż w Niemczech, Hiszpanii, Francji czy Wielkiej Brytanii.

Zarówno europejskie jak i polskie statystyki pokazują, że najwięcej ofiar jest wśród osób w wieku 65 lat i starszych. Dzieci i młodzież do 17 roku życia to 8% zabitych.

Wbrew powszechnej opinii piesi nie giną na obszarach niezabudowanych, ale właśnie na terenach miejskich. Według badań zachowań transportowych w polskich miastach, ruch pieszych stanowi 20-25% ogółu całego ruchu, dla porównania w Paryżu - 36%.

Najczęstszą przyczyną wypadków z udziałem pieszych w Polsce w 2014 roku było nieostrożne wejście na jezdnię – 300 zabitych, następną w kolejności przyczyną było stanie lub leżenie na jezdni – 119 zabitych, trzecią najtragiczniejszą przyczyną stanowiło chodzenie nieprawidłową stroną jezdni – 60 zabitych.

– Patrząc na statystyki widać, jak wiele jest do zrobienia w temacie poprawy bezpieczeństwa pieszych. Piesi nie mają żadnej ochrony w przypadku zderzenia z pojazdem, dlatego tak ważne jest podkreślanie konieczności przestrzegania limitów prędkości. Już prędkość 50 km/h dopuszczalna w mieście powoduje, że w przypadku zderzenia samochodu z pieszym, większość pieszych nie przeżyje– szanse szacuje się na około 60%. Przekroczenia limitu prędkości jeszcze bardziej ograniczają szanse pieszego na przeżycie – zderzenie z prędkością powyżej 70 km/h to brak szans na przeżycie takiego wypadku. Największe szanse na przeżycie pieszy ma w przypadku zdarzeń przy prędkościach do 30 km/h – blisko 90% – tłumaczy Radosław Jaskulski, instruktor Skoda Auto Szkoła.

Warto o tym pamiętać, mając świadomość, że to kierujący samochodami osobowymi powodują najwięcej wypadków z pieszymi - najczęściej giną oni na przejściach i skrzyżowaniach. Przyczynę tego stanu rzeczy jest nieudzielanie pierwszeństwa na przejściach dla pieszych, nieprawidłowe manewry i zbyt duże prędkości z którymi przemieszczają się pojazdy.

Lista przewinień nie ogranicza się tylko do kierowców. Niebezpiecznie zachowują się również piesi. Kierowcy nie ustępują pierwszeństwa pieszym, a piesi wymuszają pierwszeństwo w momencie zbliżania się pojazdu. Kierowcy nie przestrzegają limitów prędkości, a piesi przechodzą przez jezdnię w miejscach niezabezpieczonych. Zarówno piesi jak i kierowcy wkraczają na skrzyżowanie na czerwonym świetle. I kierowcy i piesi bywają rozproszeni, zmęczeni, zasłuchani w muzyce. Dodatkowo, jeśli do wyżej wymienionych czynników dołożymy błędy infrastruktury drogowej dochodzi do kumulacji negatywnych czynników i ryzyko wypadków gwałtownie wzrasta.

Wzajemny szacunek i świadomość ograniczeń związanych ze sposobem poruszania się tylko podniosą bezpieczeństwo. Jeśli do tego dodamy uprzejmość, a drogi będą budowane w duchu podniesienia bezpieczeństwa pieszych, wskaźniki wypadkowości będą się poprawiać.

Wideo

Materiał oryginalny: Pieszy - także jest uczestnikiem ruchu drogowego - Polska Times

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krscp
Coś nie wyszło ci z tymi wnioskami. Najczęstszymi przyczynami wypadków z udziałem pieszych są:
1. Nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych (2204 wypadki w 2015 r.)
2. Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu (1915 wypadków w 2015 r.)
3. Nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem (1464 wypadki w 2015 r.)

2 pierwsze przyczyny to przyczyny leżące po stronie kierowców. Ogółem kierowcy odpowiadają za 2/3 wszystkich wypadków z udziałem pieszych.
k
krscp
Oczywiście, bo tylko w Polsce sprzedają czarne ubrania... Rozpowszechniasz bzdury. Za 2/3 wypadków z udziałem pieszych odpowiadają kierowcy. Najczęściej do potrąceń dochodzi w terenie zabudowanym, na przejściu dla pieszych, a więc tam, gdzie po pierwsze pieszy jest widoczny, po drugie to miejsce, gdzie pieszemu należy się szczególna ochrona. Art. 26 PoRD mówi wyraźnie, że kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, ale jest to nagminnie ignorowane przez kierowców i efektem są właśnie te przykre statystyki.
u
unknown

Tytuł mówi sam za siebie. Redaktor podkreśla że większość wypadków to nie prawidłowe wchodzenie na jezdnie. Dalej że to wina kierowców i prędkości. Prędkość może potęguje skutki wypadku. Skoro piesi są nie chronieni to sami powinni na siebie uważać bo nie zależnie kto jest sprawcą wypadku to oni są ofiarami. Tak jak kierujący zawsze jest ofiarą w wypadku z udziałem pociągu. Dla tego kierujący mają uważać na pociągi a nie odwrotnie. Kierujący mają obowiązek stosować światła w nocy i to normalne a stosowania odblasków przez pieszych jakoś ciężko wyegzekwować.  

z
zatroskany
czyli dziewczynek kretynek gadających przez telefon wszędzie a szczególnie tam gdzie pojawiają się piesi. Parkingi przy sklepach, przejścia i skrzyżowania. Wyglądają na zdziwione a najczęściej obrażone ż pojawiają się piesi! Bo gówniarskie palanty , to inny temat!
z
zatroskany
BM-ka , Dziunia i palant wyglądający jak człowiek. Terroryzm debili rośnie na potęgę. Ale ktoś ich spłodził i to jest tragedia!
z
znak

:blink:

G
Gość

.

Z
Zwaldeck
Całe szczęście że na poboczach drzew dla takich jak ty nie brakuje, byle szybko!
p
pieszy
Wchodząc bezpośrednio przed samochód. Tu obowiązują prawa fizyki! Samochód nie zatrzyma się na miejscu.
Z
Zbigniew
W dniu 23.12.2016 o 09:57, Gość napisał:

Wyprano głowy pieszym o pirwszenstwie na przejściu więc wchodzą prosto pod rozpedzone auta pokazując dominacje zapominając ze ktoś może nie wyhamować nie zauważyć a czasami robią to z premedytacją bo co tam ja górą a potem beczą lub wąchają kwiatki.

 


Wyprano głowy pieszym o pirwszenstwie na przejściu więc wchodzą prosto pod rozpedzone auta pokazując dominacje zapominając ze ktoś może nie wyhamować nie zauważyć a czasami robią to z premedytacją bo co tam ja górą a potem beczą lub wąchają kwiatki.

Niestety to prawda dotyczy to również rowerzystów  .W każdych warunkach niestety nie można wyłączyć myślenia nawet w parku 

M
Marek z Krakowa
W okresach jesiennych i zimowych piesi są mało widoczni, zwykle na czarno ubrani, żadnych odblasków. Ktoś proponował, żeby dodatkowo twarze pomalowali jak komandosi. Tu leży powód ich wypadków.
m
malek
Za takie statystyki w 100% odpowiada polskie prawo. W cywilizowanych krajach uprzywilejowane przejścia dla pieszych wprowadzano od lat 30 ubiegłego wieku. Tzw. "Belisha Beacon" czyli żółta kula oznaczająca, że na przejściu piesi mają bezwzględne pierwszeństwo po raz pierwszy wprowadzono w 1935 roku, a w wielu miejscach takie oznakowanie stosowane jest do tej pory (np. na Cyprze). W wielu krajach Europy Zachodniej oznakowanie takie wyszło z użycia, bo piesi i tak mają bezwzględnie pierwszeństwo na wszystkich przejściach. W Polsce oznakowanie takie wprowadzono w 1964 roku, ale później zostało zlikwidowane. Widać, że piesi w Polsce nigdy się nie liczyli. Obecne prawo jest skonstruowane tak, że nad każdym przypadkiem powinien zastanawiać się Sąd Najwyższy, a wyroki i tak zapewne nie byłyby jednogłośne. Skutki widać w statystykach. Jeżeli ktoś narzeka, że to wina Polaków, to oczywiście ma rację, bo to Polacy wybierają sobie posłów wprowadzających takie prawo.
G
Gość
Wyprano głowy pieszym o pirwszenstwie na przejściu więc wchodzą prosto pod rozpedzone auta pokazując dominacje zapominając ze ktoś może nie wyhamować nie zauważyć a czasami robią to z premedytacją bo co tam ja górą a potem beczą lub wąchają kwiatki.
g
gość

Przecież pieszy to jak ,,święta krowa,, jej wszystko wolno .

k
kibol
Ja z moją dziunią chcem śmigacz nadal na świetego Marcina moim czarnym 20 letnią beemwicą z szlikiem lecha na tyle a Ci wszyscy pedalisći i inni niech spadają . Moja dziunia lubi szybko wiec musze jej to zapewnic....stop budowie nowych ścieżek i przejsc dla pieszych w centrum miastA!
moj adziuni w pełni mnie popiera
Dodaj ogłoszenie