Po raz trzeci ruszył proces działaczy piłkarskich oskarżonych o próbę przekupstwa

ZS
Udostępnij:
Dwaj uniewinnieni działacze klubów sportowych z Jeżowego i Zdziar, oskarżeni o próbę przekupstwa zawodników w zamian za odpuszczenie meczu piłkarskiego w 2006 roku, znowu stanęli przed sądem. W poniedziałek ruszył trzeci proces.

Jak już o tym pisaliśmy, Sąd Okręgowy uchylił w całości drugi wyrok sądu niżańskiego i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Taki jest efekt apelacji od wyroku Prokuratury Rejonowej w Nisku.

NIEMIŁOSIERNIE DŁUGO

Sprawa ciągnie się niemiłosiernie długo, bo aż ponad cztery lata. Po pierwszym wyroku, uznającym winę oskarżonych, prokuratura i dwaj skazani oskarżeni odwołali się. Prokuratura uznała, że wymierzona kara jest za niska, oskarżeni uznali, że są niewinni. Sąd Okręgowy skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Za drugim razem oskarżeni zostali potraktowali łagodniej niż na poprzedniej rozprawie.

Przypomnijmy czego dotyczyło oskarżenie byłych prezesów. W październiku 2006 roku zawodnicy Ludowego Zespołu Sportowego ze Zdziar przed meczem ze Spartą Jeżowe usłyszeli ostrzeżenie, że jeśli nie wezmą pieniędzy za odpuszczenie meczu, to weźmie sędzia. Meczu nie odpuścili i przegrali dwa do jednego, bo - jak twierdzą - to była parodia sędziowania. Zawodnicy złożyli doniesienie do prokuratury.

NIE PRZYZNALI SIĘ

Prezesi nie przyznali się do winy. Ale podczas wszystkich rozpraw zdecydowana większość zawodników zgodnie potwierdziła próbę przekupstwa. Prokurator domagał się pozbawiania oskarżonych wolności w zawieszeniu, zakazania głównemu oskarżonemu Edwardowi Ch. sprawowania funkcji w organizacjach i związkach sportowych, kary pieniężnej oraz podania wyroku do publicznej wiadomości.

Teraz sprawa trafiła na wokandę po raz trzeci. Sędzia Krzysztof Dembowski powiedział nam, że do tej pory nikt nie rozpatrywał czy mecz był rozgrywany jako amatorski czy profesjonalny. A to ma kluczowe znaczenie dla sprawy. Zgodnie bowiem z prawem, o przekupstwie można mówić tylko jeśli dotyczy organizacji sportu profesjonalnego, a nie amatorskiego. Sport profesjonalny liczy się od trzeciej ligi wzwyż.

SZYBKI WYROK

Sędzia skierował więc pytanie do Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej jakiej rangi był mecz między drużynami Jeżowego i Zdziar, rozegrany przez czterema laty. Następna rozprawa wyznaczona została dopiero na 21 października. - Wyrok powinien zapaść szybko - stwierdził sędzia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
futbools
przecież takie kluby powinny działać jako TKKFya nie bawić sie w prezesów i całą PZPNowską czapę. jak zgniły jest cały układ ligowy skoro nawet na takim poziomie okręgowym czy "sołeckim" przychodzi komuś do głowy ,żeby "przyłatwić"
mecz?!?
Z
ZeTa
No i tak szacowny sąd ukazuje swój majestat młodym ludziom. Mają już wyrobione zdanie o prowincjonalnych, bezkarnych "fryzjerach"
o
obserwator
tak pracuje nizanska (nie tylko) prokuratura i sad, sprawa blaha trwa juz 5 lat i bedzie trwala dłuzej a kasa leci
j
jaja
Dawno Edward Ch. powinien zostać skazany i odsunięty od PZPN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie