Podkarpacie pod lodem i śniegiem. Tysiące mieszkańców pozbawionych prądu

Grzegorz LIPIEC, Zdzisław SUROWANIEC, Klaudia TAJS, Konrad SINICA
Po opadach marznącego deszczu we wtorek rano pracownicy sklepów w Tarnobrzegu skuwają lód przed wejściem do budynku.
Po opadach marznącego deszczu we wtorek rano pracownicy sklepów w Tarnobrzegu skuwają lód przed wejściem do budynku. Grzegorz Lipiec
W powiecie niżańskim i w stalowowolskim około 22 tysiące odbiorców pozbawionych prądu. Mieszkańcy osiedli toną w śniegu. Połamane drzewa i gałęzie

Paraliż ruchu drogowego w poniedziałkowy wieczór, a we wtorek odkuwanie lodu z chodników i samochodów. Gołoledź sprawiła dodatkowe zimowe kłopoty. W Tarnobrzegu jeszcze wiele ulic jest zasypanych śniegiem, a spółka odpowiedzialna za odśnieżanie miasta dostała finansową karę za źle wykonywaną pracę.

W poniedziałek w naszym regionie padał marznący deszcz. Ulice i chodniki zamieniły się w lodowisko, a gałęzie drzew, linie energetyczne pokryła warstwa lodu. Mieszkańcy tarnobrzeskich osiedli Zakrzów, Sielec, Sobów, Wielowieś alarmują o zasypanych drogach czy śliskich chodnikach.

MŁOTEK I SKROBACZKA

To sądne dni dla właścicieli aut, którzy nie mają garaży. Warstwa lodu gruba na centymetr pokryła samochody lodową skorupą. Kierowcy obstukiwali pojazdy z lodu, co mieli pod ręką. W Stalowej Woli widzieliśmy nawet jak mężczyzna obstukiwał karoserię kluczem do przykręcania śrub.

Warstwę lodu usuwali także sprzed swoich posesji właściciele domów jednorodzinnych oraz sklepikarze. Do rozbijania skorupy oprócz łopaty używano między innymi młotka.

BRAK PRĄDU

Pozrywane linie średniego napięcia i połamane słupy to skutek nocnych opadów marznącego deszczu. Według ustaleń Rzeszowskiego Zakładu Energetycznego na Podkarpaciu pozbawionych prądu było 50 tysięcy odbiorców.

Zamarzający deszcz oblepił linie energetyczne na północy województwa podkarpackiego. Dziesięć stacji zostało odciętych od prądu - trzy w powiecie niżańskim, pozostałe w stalowowolskim, w gminie Bojanów. Razem daje to około 22 tysiące odbiorców pozbawionych prądu. Według zapewnień energetyków naprawa miała zakończyć się we wtorek późnym wieczorem.

W całym województwie strażacy ponad sto razy byli wzywani do usuwania połamanych drzew i konarów. Zdarzało się też, że trzeba było usuwać połamane konary zagrażające liniom energetycznym. W powiecie niżańskim w jednym przypadku występowało zagrożenie, że drzewo może przewrócić się na dom.

Strażacy apelują do kierowców, aby nie parkowali samochodów pod drzewami, oraz do administratorów, zarządców i właścicieli budynków o usunięcie sopli lodu, które spadając mogłyby wyrządzić komuś krzywdę.

ŚLISKO

Zamarzający deszcz sprawił, że bardzo utrudnione jest poruszanie się pieszo po oblodzonej nawierzchni. Do pogotowia ratunkowego w szpitalu w Stalowej Woli zgłosiło się rano cztery osoby ze złamaniami i stłuczeniami po upadku na lodzie.

Drogi w powiecie stalowowolskim są przejezdne.

- Tam, gdzie ruch na drodze jest spory, poruszana kołami nawierzchnia jest łatwiejsza do przejechania. Gorzej jest na chodnikach. Sypiemy, ale marznący deszcz pokrywa piasek - mówią pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg w Stalowej Woli.

Fatalne warunki panowały też na drogach powiatu niżańskiego oraz tarnobrzeskiego. Najlepiej było na drogach krajowych. Znacznie gorzej było na drogach wojewódzkich oraz mniejszych trasach powiatowych i gminnych. Mało uczęszczane drogi były w wielu miejscach całkowicie skute lodem. Mimo to policja nie odnotowała wielu niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Do godziny 15.30 na terenie powiatu niżańskiego odnotowano jedynie dwie kolizje. Kierowcy najwyraźniej wzięli sobie do serca ostrzeżenia o trudnych warunkach panujących na drogach i ściągnęli nogę z gazu, lub zrezygnowali z jazdy samochodem.

GDZIE SĄ PŁUGI?

Mieszkańcy podmiejskich osiedli Tarnobrzega oprócz lodu mają jeszcze jeden zimowy kłopot… toną w śniegu. Po kilkudniowych opadach, właściciele domów nie mogą dojechać do posesji, bo drogę pokrywa gruba warstwa śniegu. Łatwego życia nie mają piesi. Mieszkańcy pytają, kiedy mogą spodziewać się piaskarek i pługów, które udrożnią im dojazd do posesji.

Przewodniczący osiedla Zakrzów, Mieczysław Kosior przyznaje, że już nie ma siły tłumaczyć mieszkańcom, kto odpowiada za utrzymanie porządku zimą. - Za odśnieżanie odpowiada spółka A.S.A., która wygrała przetarg - tłumaczy przewodniczący. - Ani ja, ani inny mieszkaniec, nie jest upoważniony do ośnieżania czy posypywania piaskiem.

W samym Zakrzowie jest co posypać i odśnieżyć, co widać gołym okiem. O ile główna ulica Warszawska biegnąca przez osiedle, została odśnieżona, o tyle, na bocznych uliczkach ciężkiego sprzętu nie było od dawna.

- Trzeba sypać i odśnieżać, trzeba - przyznaje Robert Kędziora, komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzegu, który dwa razy dziennie wysyła w teren kontrolę. - Mieszkańcy dzwonią i mówią o zalegającym śniegu na ulicy i chodnikach.

Z ostatniej kontroli przeprowadzonej na terenie osiedli podmiejskich, jak podaje Robert Kędziora, wynika, że sprzęt z piachem w terenie był. - Na drodze był śnieg zmieszany z piachem i widać było, że był on zgarniany przez pług - dodaje komendant. - Ale opady były intensywne, dlatego śniegu zalega sporo.

WNIOSKI I KARY

Agata Rybka z tarnobrzeskiego magistratu przypomina kolejność odśnieżania zależy od tego, do której kategorii została przypisana dana droga. W Tarnobrzegu wyznaczono cztery kategorie dróg. Przypomina także, że wnioski z każdej kontroli, strażnicy miejscy przekazują do wydziału spraw komunalnych i środowiska. Weryfikuje je naczelnik, która decyduje o nałożeniu kary. W grudniu kara, jaką miasto nałożyło na spółkę A.S.A. za brak należytego odśnieżania miasta wyniosła 100 tysięcy złotych.

IDZIE MRÓZ

We wtorek po południu deszcz przy minusowej temperaturze przeszedł w śnieg. Oprócz dokuczliwości takiej pogody nie sposób jednak nie zauważyć piękna tego zjawiska. Konary drzew i krzewów pokryły się lodem i wyglądają jak ze szkła. I chyba jeszcze długo będziemy oglądać to zjawisko, bo synoptycy zapowiadają nadejście silnych mrozów.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
osiedle
CHYBA ,ŻADNA FIRMA NIE DAŁA BY SOBIE RADY Z TAKA POGODA JAKA DOTARŁA DO NAS!!!MY Z ASA JESTESMY ZADOWOLENI
a
aajjkk
sadny dzien dla osob z autem bez garazu;co z tego ze mialem auto w garazu na swoim podworku w dzien do 22 a pozniej pojechalem na 3zmiane i auto stalo na parkingu ledwo jedne drzwi dalo sie otworzyc,takiego czegos to ja nie pamietam,roznie bylo i mrozy i snieg ale tyle zamarznietego deszczu na aucie to nigdy
ź
ździchu
Drogę do swojej posesji to każdy sam powinien sobie odśnieżyć, a miasto tylko drogi publiczne a nie prywatne zjazdy i drogi wewnętrzne.
E
Ewka
Poprzyłączaliście wszystkie wioski wkoło do Tarnobrzega by na siłe rozbić z dziury większe miasto to teraz wieś czeka by im odśnieżać. I mają rację.Więc na co czekacie? Do roboty!
G
Gość
sorry ale tego się nie da czytać zdania bez ładu i składu...
v
vertigo
"Ani ja, ani inny mieszkaniec, nie jest upoważniony do ośnieżania czy posypywania piaskiem." Panie Kosior a kto Panu ZABRANIA i pod groźbą jakich sankcji tego by wziąć sąsiadów, łopaty w dłonie i w czynie społecznych zrobić sobie dobrze?
Dodaj ogłoszenie