Proboszcz wstrzymał remont części wojennej cmentarza parafialnego w Stalowej Woli [ZDJĘCIA]

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Cmentarz wojenny nie jest oddzielony od cmentarza parafialnego i są tu ustawione nieregularnie brzozowe krzyże Zdzisław Surowaniec
Fundacja „Przywróćmy Pamięć” ze Stalowej Woli, która od lat zajmuje się renowacją zabytkowych nagrobków na cmentarzu należącym do parafii Matki Bożej Szkaplerznej na osiedlu Rozwadów, stara się o remont części wojennej nekropolii. Pozyskała nawet na ten cel środki i partnerów.

- Niestety, ksiądz proboszcz Jan Folcik, który jest proboszczem parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli - Rozwadowie i administratorem cmentarza, do dziś nie wyraził zgody na prowadzenie prac - wyjaśnia w piśmie do metropolity lubelskiego arcybiskupa Stanisława Budzika, Witold Adamski, prezes Fundacji „Przywróćmy Pamięć”.

Sprawa była zgłaszana do prezydenta miasta, biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza, wojewody podkarpackiego Ewy Leniart oraz konserwatora zabytków.

Kuria odpisała, że rozmowy z proboszczem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów z powodu braku zgody księdza z prośbą o wydanie zgody na prace renowacyjne, natomiast zgodnie z postanowieniami II Synodu Diecezji Sandomierskiej, proboszcz zarządza cmentarzem „odpowiadając za jego urządzenie i wygląd”.

Od 2019 roku decyzją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Fundacja jest opiekunem Miejsca Pamięci Narodowej Cmentarza Wojennego 1914-18 i 1939-45 przylegającego do cmentarza parafialnego. Raport Najwyższej Izby Kontroli, który dwa lata temu wziął pod lupę opiekę nad cmentarzami wojennymi w południowo-wschodniej Polsce wykazał, że w Stalowej Woli dokonano oględzin 13 obiektów, z których w ośmiu stwierdzono braki lub ubytki wyposażenia. Ponadto w Stalowej Woli między innymi obiekt nie był oddzielony od cmentarza parafialnego, znajdowały się na nim niszczejące nagrobki oraz ustawione nieregularnie - bez zgody wojewody - brzozowe krzyże.

- Udało nam się przekonać prezydenta miasta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego do przesunięcia pieniędzy. Korzystając z przychylności prezydenta można wyremontować ten cmentarz bez obciążenia parafii - dodaje Witold Adamski.

Członkowie Fundacji zwracają uwagę, że na cmentarzu wojennym pochowano przeszło tysiąc żołnierzy wielu narodowości, w tym Polaków. Dzięki współpracy z historykami udało się zidentyfikować 800 z nich.

- Badania cały czas trwają, ofiary wojny czekają na swoje godne upamiętnienie, czy wręcz na podjęcie szczątków, o czym poinformowany był Urząd Wojewódzki, Delegatura Konserwatora Zabytków w Tarnobrzegu, a także Instytut Pamięci Narodowej. Wynagrodzeniem za naszą działalność jest satysfakcja, że rodziny odnajdują swoich przodków po ponad stu latach - uzasadnia Witold Adamski.

Dlatego zwracają się do arcybiskupa lubelskiego o interwencję, aby odtworzenie cmentarza wojennego stało się godnym upamiętnieniem ofiar wielkiej wojny, miejscem pamięci, pojednania i modlitwy.

Fundacja prowadzi dzia­łalność od 2013 roku. Przez ten okres wyremontowali 19 zabytkowych nagrobków z XIX i początku XX wieku, w tym księży pracujących w rozwadowskiej farze, powstańców styczniowych. Wartość prac opiewa na 200 tysięcy złotych, pozyskano je od darczyńców i gminy.

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie