reklama

Śledztwo w sprawie mieszkańca Stalowej Woli, który postrzelił znajomego, umorzone

Marcin RadzimowskiZaktualizowano 
66-letni mieszkaniec Stalowej Woli, który z broni palnej postrzelił swojego znajomego, a później próbował strzelać do policjantów, nie stanie przed sądem. Według biegłych psychiatrów jest niepoczytalny, dlatego też prokuratura chce umieszczenia mężczyzny w zamkniętym zakładzie.

Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli właśnie umorzyła śledztwo dotyczące krwawych wydarzeń z kwietnia ubiegłego roku. Śledztwo zostało umorzone, wczoraj do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wpłynął wniosek prokuratury o umieszczenie 66-letniego stalowowolanina w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Na wolności może bowiem zagrażać innym, a jednocześnie z uwagi na chorobę nie może za swoje czyny odpowiedzieć przed sądem ani trafić do zakładu karnego.

WYCIĄGNĄŁ BROŃ, NACISNĄŁ SPUST

Zdarzenia opisane w pisemnym uzasadnieniu umorzenia śledztwa, rozegrały się 14 kwietnia ubiegłego roku. Wtedy to w mieszkaniu jednego z bloków przy ulicy Popiełuszki w Stalowej Woli, alkoholem raczyło się pięcioro znajomych - dwie kobiety i trzech mężczyzn. Wieczorem doszło do incydentu, który mógł zakończyć się tragicznie.

Jak ustalono, w pewnej chwili jeden z biesiadników, znany pod pseudonimem "Komandos", wyjął pistolet i strzelił w brzuch innego mężczyzny, siedzącego naprzeciw niego. Jak zeznali świadkowie, tego zdarzenia nie poprzedziła ani kłótnia, ani nawet wymiana zdań obu mężczyzn. 66-latek po prostu strzelił bez najmniejszego powodu. Potem wyszedł z mieszkania, poszedł do swojego i chwilę potem wyprowadził psa na spacer…

Postrzelony w brzuch mężczyzna doznał poważnych obrażeń zagrażających jego życiu. Miał między innymi uszkodzoną wątrobę. Gdyby szybko nie udzielono mu pomocy medycznej, prawdopodobnie by zmarł. Kiedy na miejsce dotarli policjanci i ratownicy medyczni, pokrzywdzony był nieprzytomny.

PRÓBOWAŁ STRZELAĆ DO POLICJANTÓW

Patrole policji wyruszyły w poszukiwaniu "Komandosa". Dwaj funkcjonariusze dostrzegli mężczyznę w rejonie ulicy Ofiar Katania. 66-latek odwrócił się i widząc mundurowych sięgnął po pistolet. Jeden z policjantów widząc to wyjął służbową broń, odbezpieczył ją i krzyknął "Stój, policja! Rzuć broń!". Mężczyzna jednak nie zareagował, trzymając pistolet skierowany lufą ku górze wystrzelił w powietrze. Następnie skierował broń w stronę policjantów i kilkukrotnie nacisnął na spust.

Broń na szczęście zacięła się, bo doszłoby do rozlewu krwi. Stróże prawa podbiegli do mężczyzny i obezwładnili go. Zabezpieczono broń palną, 66-latek posługiwał się posiadanym nielegalnie pistoletem kaliber 9 milimetrów "Parabellum" produkcji węgierskiej.

Decyzją sądu podejrzanego o potrójne usiłowanie zabójstwa poddano badaniu psychiatrycznemu. Jednodniowe spotkanie z lekarzami nie wystarczyło, dlatego trafił on na czterotygodniowa obserwacje psychiatryczną w warunkach szpitalnych. Po jej zakończeniu biegli sądowi opracowali opinię, która dla prokuratury jest wiążąca.

TRAFI DO SZPITALA?

Z ustaleń medyków wynika, że 66-latek nie jest upośledzony umysłowo. Cierpi jednak na zaburzenia psychiatryczne, które nakazują uznać go za osobę niepoczytalną. Stan ten znacznie pogłębił alkoholizm, mężczyzna jest uzależniony od wielu lat. Cierpi też na omamy słuchowe i wzrokowe.

W 2004 roku stalowowolanin dopuścił się podobnego czynu, wówczas postrzelił z broni palnej swoją sąsiadkę. Także wtedy był niepoczytalny - uznali psychiatrzy, dlatego zamiast w zakładzie karnym został umieszczony w szpitalu. Spędził w nim cztery lata.

Wniosek o powrotne umieszczenie 66-latka w placówce zamkniętej, sąd rozpozna za kilka dni. Jeśli uzna, że taki środek zapobiegawczy jest niezbędny, mężczyzna zostanie przewieziony z aresztu śledczego prosto do szpitala. Co pół roku lekarze psychiatrzy będą oceniać, czy stan jego zdrowia pozwala na zwolnienie do domu, czy nadal będzie przebywał w szpitalu.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3