Stal Stalowa Wola pewnie pokonała Tomasovię. Po raz pierwszy w tym roku strzeliła w lidze trzy bramki

Tomasz Ryzner
Tomasz Ryzner
Stal pokonała Tomasovię 3:1
Stal pokonała Tomasovię 3:1 Krzysztof Nowaliński
Udostępnij:
W 29. kolejce Stal Stalowa Wola grała ze spadkowiczem z Tomaszowa i nie miała kłopotów z jego ograniem. Stalówka pokonała Tomasovię 3:1, po raz pierwszym w tym roku strzelając w lidze trzy bramki

Zielono-czarni rywalizowali z przedostatnią drużyną w tabeli i od początku atakowali. Uderzenia Daniela Świderskiego oraz Wiktora Stępniowskiego nie przyniosły jednak skutku. Aktywny był Łukasz Kacprzycki, który w 32. minucie oddał groźne uderzenie głową po centrze Jakuba Lebiody.

Dwie minuty później zielono-czarni mieli już pełna satysfakcję. Świderski przedarł się przez defensywę rywali i znalazł sposób na bramkarza z Tomaszowa Lubelskiego.

Na początku drugiej połowy Świderski ponownie miał okazję, główkował po dośrodkowaniu Michała Zięby, ale wynik nie uległ zmianie, ponieważ piłka minęła cel. Stal kontrolowała grę i nie dopuszczała do większego zagrożenia pod własną bramką.

Po godzinie gry Stalówka zadała rywalowi drugi cios. Z rzutu rożnego dośrodkował Kacprzycki, a gola strzelił Mateusz Hudzik. W końcówce z dobrej strony pokazali się rezerwowi gospodarzy: Aleksander Drobot świetnie dograł do Sławomira Dudy, a ten skierował piłkę do siatki.

Gdy wydawało się, że ta potyczka zakończy się wynikiem 3:0 dla naszego zespołu, to w 90. minucie honorową bramkę dla Tomasovii strzelił Mateusz Tomaszewski, który wykorzystał błąd w defensywie Stali.

W pierwszej połowie graliśmy może nie nazwę tego radosnym futbolem, ale dziecięcym. W wielu sytuacjach zachowywaliśmy się bardzo dobrze, żeby zaraz popełnić prosty błąd. Od 60 minuty dokonałem czterech zmian, po których gra nieco się zmieniła i przynajmniej przez chwilę potrafiliśmy utrzymać piłkę i wymieniać podania. Nic jednak z tego wynikało, a Stal wygrała zasłużenie. Dobrze jednak, że strzeliliśmy honorową bramkę, bo z przebiegu gry nam się należała

oceniał Paweł Babiarz, trener Tomasovii

Stalowowolanie odnieśli drugie zwycięstwo ligowe pod wodzą trenera Łukasza Surmy. Stal też po raz pierwszy w lidze w tym roku zdobyła trzy gole.

Stal Stalowa Wola – Tomasovia 3:1 (1:0)
Bramki
: 1:0 Świderski 34, 2:0 Hudzik 60, 3:0 Duda 85, 3:1 Tomaszewski 90.

Stal: Smyłek – Skrzyniak, Stępniowski (70. Duda), Hudzik, Wojtysiak, Zięba, Kiełbasa (68. Grabarz), Stelmach, Lebioda (87. Barata), Kacprzycki (81. Szifer), Świderski (81. Drobot). Trener Łukasz Surma.

Tomasovia: Krawczyk – Wolanin, Błajda, Chmura, Tsybulnyk, Dorosz, Smoła, Żurawski, Orzechowski, Pleskacz, Doiteau. Trener Paweł Babiarz.

Sędziował: Czerwień (Kraków).

Żółte kartki: Stępniowski, Duda – Chmura, Żurawski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Stal Stalowa Wola pewnie pokonała Tomasovię. Po raz pierwszy w tym roku strzeliła w lidze trzy bramki - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie