Szlaki papieskie w Małopolsce (cz. 2). Tatry

Urszula J. Własiuk
Ksiądz Karol Wojtyła bardzo lubił Tatry, Zakopane i górali - mieszkańców tej surowej, pięknej ziemi. Mówił, że górale mają wrodzone wyczucie piękna. Przyjeżdżał latem i zimą- na narty, na wycieczki, podziwiać wiosenne krokusy. Wędrował z grupą młodych przyjaciół ze Środowiska, z kolegami - księżmi. Lubił też samotne wędrówki. Na halach wstępował do pasterskich szałasów, rozmawiał z bacami i juhasami, pił żętycę i jadł oscypki. Turyści często spotykali księdza kardynała na górskich trasach. Do Zakopanego, leżącego w granicach archidiecezji krakowskiej, przyjeżdżał też jako duszpasterz. Górale mówili o nim „nasz Baca” i kochali go. Odwzajemniał tę miłość; cieszyli się, słysząc: Na was, górali, zawsze można liczyć.

Ksiądz Karol Wojtyła bardzo lubił Tatry, Zakopane i górali - mieszkańców tej surowej, pięknej ziemi. Mówił, że górale mają wrodzone wyczucie piękna. Przyjeżdżał latem i zimą- na narty, na wycieczki, podziwiać wiosenne krokusy. Wędrował z grupą młodych przyjaciół ze Środowiska, z kolegami - księżmi. Lubił też samotne wędrówki. Na halach wstępował do pasterskich szałasów, rozmawiał z bacami i juhasami, pił żętycę i jadł oscypki. Turyści często spotykali księdza kardynała na górskich trasach. Do Zakopanego, leżącego w granicach archidiecezji krakowskiej, przyjeżdżał też jako duszpasterz. Górale mówili o nim „nasz Baca” i kochali go. Odwzajemniał tę miłość; cieszyli się, słysząc: Na was, górali, zawsze można liczyć.

ZOBACZ WSZYSTKIE SZLAKI PAPIESKIE:

Najhonorniejszy Baca
Warto przypomnieć taką anegdotę: Nazajutrz po uroczystości inauguracji pontyfikatu, 23 X 1978 roku, Jan Paweł II spotkał się w auli Pawła VI ze swoimi rodakami licznie przybyłymi do Rzymu. Dostrzegłszy górali w pięknych, tradycyjnych strojach, podszedł do nich i zażartował: - No, jacyż to z was są górale, co ciupagi macie, a swojego metropolitę toście wypuścili z Krakowa? Na to Staszek Trzebunia odpowiedział bystro: Przeciez jakby się tu Wom jaka krzywda dzioła, to my przyjdziemy i Wos bydziemy bronić!

Słowa dotrzymali. Jeździli do Watykanu, do swego Najhonorniejszego Bacy, jak mogli najczęściej. W barwnych strojach, z muzyką, oscypkami, kolędami, choinkami, przywozili wspomnienia, tchnienie gór. A gdy przyszła choroba, stawali pod oknami rzymskiej Kliniki Gemelli - grali i płakali. Bronili jak mogli, nie ciupagami, ale gorącą modlitwą i nutkami - tymi ukochanymi, bliskimi jego sercu.

Tatrzańskie wycieczki księdza Karola Wojtyły. Tras szlaków papieskich w Tatrach nie widać w terenie, ze względu na surowe pod tym względem przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego, ale nie jest to też konieczne, bo całe Tatry są świętoojcowe - powiedział po chwili zadumy stary góral z Gubałówki, zapytany o miejsce w Tatrach szczególnie lubiane przez Ojca Świętego. Oznakowane są więc tylko na mapie, ale już to pozwala się zorientować, że „przeszedł je wzdłuż i wszerz”. - Kochał góry. Po raz pierwszy w Tatry poszedł z bratem Edmundem, już studentem medycyny, który wziął Go- małego chłopca - na prawdziwą górską wyprawę - wspomina kard. Stanisław Dziwisz w „Więcej sportu”. Było to latem 1932 roku - przeszli trasę z Zakopanego do Morskiego Oka przez Zawrat i Dolinę Pięciu Stawów. Tatrzańskich wycieczek z ojcem było więcej, na przykład na Czerwone Wierchy.

Z zachowanych notatek dowiadujemy się, że w latach 1951-1952 były to głównie wycieczki piesze. Od 1953 roku przyjeżdżał zimą na narty. Ostatnia znana data, 26-27 II 1978 roku, to podejście na nartach z Doliny Chochołowskiej na Rakoń. Najczęściej spędzał czas na Polanie Chochołowskiej. W latach 1965-1978 korzystał zwykle z gościny sióstr na Jaszczurówce. Zatrzymywał się także w „Księżówce”. Swoje wycieczki zaczynał zawsze od Zakopanego.

Szlaki papieskie w Małopolsce (cz. 2). Tatry

Tatry - symbol wolności

Zakopane. Najbardziej znana miejscowość turystyczna w Polsce, położona w kotlinie u stóp Tatr, na wysokości około 900 m n.p.m. Panują tu doskonałe warunki do uprawiania sportów zimowych i letnich wędrówek. Przełomową datą w historii małej „zakopanej” w górach wioski był rok 1847 - erygowanie parafii i objęcie funkcji proboszcza przez ks. Józefa Stolarczyka. Dzielny światły ksiądz przyczynił się znacząco do rozwoju miejscowości, m.in. założył pierwszą szkołę i spopularyzował Zakopane jako letnisko. Był gorącym patriotą, rozmiłowanym w rodzinnej ziemi Podhala (pochodził z Wysokiej k. Jordanowa), wytrawnym turystą i taternikiem, uczestniczył w wielu wyprawach górskich, współtworzył Towarzystwo Tatrzańskie.

Wspaniałe, surowe krajobrazy, bujna przyroda, odmienność góralskiego folkloru - pobudzały wyobraźnię, stawały się natchnieniem artystów. W XIX wieku, zza kordonów trzech zaborów licznie przybywały do Zakopanego wybitne osobistości świata kultury i nauki - romantycy i pozytywiści oraz działacze społeczni i polityczni - w przyszłości twórcy wolnej Rzeczypospolitej Polskiej. Zakopane było w tym czasie jakby „miniaturą wolnej Polski”, a Tatry - ze swą legendą o śpiących rycerzach Chrobrego - symbolem wolności. Podążano pod Giewont po zdrowie fizyczne, ale także po umocnienie ducha w patriotycznym klimacie, atmosferze wolności, tworzonej przez niezwykłych ludzi.

Zakopane było w swej historii świadkiem wielu znaczących wydarzeń, jednak najważniejszym stała się wizyta Jana Pawła II w Tatrach w 1997 roku, w czasie pielgrzymki do Ojczyzny.

Mały Watykan

„Księżówka”. Dom rekolekcyjny Konferencji Episkopatu Polski przy drodze do Kuźnic. Willa należała początkowo do hr. Róży Raczyńskiej-Krasińskiej, która nazwała ją na cześć syna „Adasiówką” i stworzyła tu znany w Zakopanem salon kulturalny. Po kupnie zakopiańskich dóbr dzierżawił ją hr. Jan Zamoyski. Następnie przez kilka lat dr Leon Chwistek prowadził tu lecznicę dla nerwowo chorych. Od 1909 roku willa jest domem wypoczynkowym i sanatorium dla księży. Bywali tu najznakomitsi kapłani - kard. Stefan Sapieha, prymas Stefan Wyszyński i prymas Józef Glemp. Przy domu znajduje się kaplica z pięknie rzeźbionym drewnianym ołtarzem i figurą Matki Bożej Madonny Pokoju, przypominającą rzymski oryginał.

W dniach 4-7 VI 1997 roku „Księżówka” była rezydencją papieża - Jan Paweł II nazwał ją wówczas żartobliwie „małym Watykanem”. Na mieszkanie dla Ojca Świętego wybrano narożne pokoje na pierwszym piętrze, od strony południowo-zachodniej. Na pamiątkę papieskiej wizyty stanął przed „Księżówką” granitowy pomnik Jana Pawła II, nazwany „Sursum Corda”. Wykonał go Marek Szala, projektant papieskiego ołtarza-kaplicy spod Wielkiej Krokwi.

Kardynał Karol Wojtyła często gościł w „Księżówce”, gdy przyjeżdżał do Zakopanego na narty. Prawdopodobnie12 II 1978 roku ostatni raz spędzał w Zakopanem czas wolny i wtedy też zatrzymał się w „Księżówce”.

Jednak najczęściej przebywał tu „służbowo”, nawet kilkakrotnie w ciągu roku, z racji wizytacji duszpasterskich dekanatów, na spotkaniach episkopatu, konferencjach dotyczących spraw Kościoła i rekolekcjach. Także z gośćmi z zagranicy, na przykład z kard. Franzem Kónigiem z Wiednia, abp. Johnem Patrickiem Cody i bp. Alfredem Abramowiczem z USA.

Krokiew (1378 m n.p.m.). Wzniesienie reglowe nad Zakopanem, dwuwierzchołkowe, między Doliną Bystrej a Doliną Białego. Na jego północnym stoku, opadającym w stronę miasta, w 1925 roku została zbudowana - według projektu Karola Stryjeńskiego - narciarska Wielka Skocznia. Nosi imię Stanisława Marusarza (1913-1993) - czterokrotnego olimpijczyka w skokach narciarskich (1932, 1936, 1948, 1952), kuriera w okresie II wojny, brata Heleny Marusarzówny (1918-1941), mistrzyni sportów narciarskich, kuriera tatrzańskiego i podobnie jak brat - żołnierza ZWZ AK, więzionej i rozstrzelanej przez gestapo.

U stóp skoczni, przy polowym ołtarzu-kaplicy, 6 VI 1997 roku Jan Paweł II sprawował mszę św. i beatyfikował dwie siostry zakonne: m. Bernardynę Jabłońską, albertynkę i m. Marię Karłowską, założycielkę Zgromadzenia Sióstr Pasterek. Wspaniały ołtarz, zaprojektowany przez artystę rzeźbiarza Marka Szalę z Szaflar, ustawiono w stronę gór, aby Ojciec Święty mógł patrzeć na Tatry, a dalej na Gorce i wzniesienia Pogórza Spisko-Gubałowskiego. Po uroczystości ołtarz rozebrano i przeniesiono na teren parku przy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, gdzie pełni funkcję ołtarza polowego.

Od Tatr aż do Bałtyku

W homilii Jan Paweł II przypomniał o przesłaniu, jakie niesie krzyż na Giewoncie. Myśl tę powtórzył, żegnając się z wiernymi: - Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na całą Polskę, od Tatr aż do Bałtyku, ten krzyż mówi całej Polsce: Sursum corda! - „W górę serca!”. Trzeba, ażeby cała Polska, od Bałtyku aż po Tatry, patrząc w stronę krzyża na Giewoncie, słyszała i powtarzała: Sursum corda!- W górę serca! Amen.

Na spotkanie z Janem Pawłem II przybyło około trzystu pięćdziesięciu tysięcy górali, w tym kilka tysięcy wystąpiło w strojach regionalnych, śpiewał pięćsetosobowy chór, grała stupięćdziesięcioosobowa kapela góralska i orkiestra wojskowa Straży Granicznej. Atmosfera była podniosła i bardzo wzruszająca. Na zakończenie uroczystości Jan Paweł II odebrał od przedstawicieli starych rodów góralskich słynny hołd złożony w imieniu pokoleń.

Miejsce celebry upamiętnia monumentalna tablica autorstwa Marka Szali.

Kościół na Krzeptówkach. W dniu zamachu na życie Ojca Świętego - 13 maja 1981 roku - w pierwszych godzinach modlitwy o uratowanie papieża, powstał wśród parafian pomysł wzniesienia kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej jako wotum wdzięczności za cud uratowanego życia Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 13 maja 1981 roku. W marcu 1987 roku projekt kościoła otrzymał apostolskie błogosławieństwo Ojca Świętego i został zaakceptowany jego własnoręcznym podpisem.

Pierwsza w Polsce świątynia-wotum pod takim tytułem jest dziełem życia pallotyna ks. Jana Drozdka. Została zbudowana na dwóch kamieniach węgielnych: kard. Stanisław Dziwisz, wówczas sekretarz osobisty Jana Pawła II, przekazał pod budowę kościoła kamień z grobu św. Piotra, a prowincjał pallotynów ks. Henryk Kietliński przywiózł kamień z miejsca pierwszego objawienia Matki Bożej Fatimskiej, ofiarowany przez sanktuarium w Fatimie.

Kalatówki (1198 m n.p.m.). Rozległa polana, dobre miejsce wypadowe na Giewont, Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy oraz w zimie na narty. Przeważnie pod koniec kwietnia (wtedy często leży jeszcze śnieg) polanę okrywa dywan kwitnących krokusów. Jest tu hotel górski, wzniesiony w 1938 roku z inicjatywy Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy z Krakowa; obecnie własność PTTK.

Przy niebieskim szlaku z Kuźnic przez Halę Kondratową na Giewont stoi kaplica pw. Świętego Krzyża. Wraz z pustelnią została zbudowana w 1898 roku. Na ten cel grunt ofiarował Adamowi Chmielowskiemu (św. Bratu Albertowi) właściciel dóbr zakopiańskich hr. Władysław Zamoyski. Projekt wykonał przyjaciel Brata Alberta - Stanisław Witkiewicz, bardzo już wtedy chory. Kaplica, w surowym stylu zakopiańskim, wzniesiona jest z płazów. Przy budowie pracowało oprócz górali sześciu zakonników wraz z samym Bratem Albertem.

We wnętrzu urządzonym z franciszkańską prostotą znajduje się w ołtarzu zabytkowy krucyfiks - dzieło nieznanego artysty, który Brat Albert otrzymał od ojców paulinów z krakowskiej Skałki, i spędzał przed nim długie godziny, zatopiony w kontemplacji cierpiącego Chrystusa.

Poniżej kaplicy Brat Albert zbudował mały domek, zwany chatką; zamieszkał w nim w wydzielonej małej celi z drewnianym łóżkiem, gdy do pustelni sprowadziły się siostry albertynki. Obecnie w chatce urządzona jest Izba Pamięci św. Brata Alberta.

Kardynał Wojtyła, udając się w góry, często wstępował do kaplicy sióstr.

Jan Paweł II nawiedził klasztor i pustelnię św. Brata Alberta 6 VI 1997 roku, po mszy św. pod zakopiańską Krokwią.

Herb Polski i herb Litwy

Jaszczurówka. Osada, obecnie dzielnica Zakopanego - jej nazwa pochodzi od dużej liczby występujących tu w przeszłości salamander plamistych (obecnie niemal wyginęły), zwanych przez górali jaszczurami, które przyciągały w to miejsce źródła ciepłej wody.

Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego - u wylotu Doliny Olczyskiej, przy drodze Oswalda Balzera do Morskiego Oka - stoi piękna, drewniana kaplica pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Została wzniesiona w stylu zakopiańskim w latach 1904-1908, według projektu Stanisława Witkiewicza. Nakryta jest gontowym dachem z sygnaturką. Odeskowane od wewnątrz ściany wykonano z ciosanych belek (płazów), wspartych na wysokiej podmurówce z granitu. Wnętrze zdobi snycerka wzorowana na motywach roślinnych oraz barwne witraże projektu Stanisława Witkiewicza, przedstawiające Matkę Bożą Częstochowską i herb Polski, oraz Matkę Bożą Ostrobramską i herb Litwy. W ołtarzu głównym znajduje się polichromowana płaskorzeźba Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wokół nawy od południa i zachodu biegną arkadowe podcienie, tak zwane soboty. Fundatorem kaplicy był Adam Uznański (1837-1903), właściciel dóbr szaflarskich.

Do 1955 roku opiekowali się tym pięknym miejscem księża marianie i salezjanie oraz kapelan ss. urszulanek z Borów. Obecnie jest kościołem filialnym parafii w Toporowej Cyrhli, a od wielu lat dbają o nią siostry urszulanki szare.

W klasztorze u sióstr w latach 1961-1978 bp/kard. Karol Wojtyła wielokrotnie gościł, zarówno latem, jak i zimą. Zajmował zawsze ten sam skromny pokój, zachowany przez siostry do dziś w stanie niezmienionym: stoi tu łóżko, stół, dwa krzesła, biurko, szafa, regał na książki. Za parawanem trójniak z blaszaną miednicą, dwa dzbanki na wodę, lustro. Nocował tu jedynie ks. Jerzy Popiełuszko.

Modlitwa i narty

Bywałem często u szarych urszulanek na Jaszczurówce. Co roku korzystałem z ich gościny. Ukształtowała się taka tradycja, że w Nowy Rok o północy odprawiałem Mszę św. u franciszkanów w Krakowie, a rano jechałem do urszulanek do Zakopanego i szedłem na narty. W tym czasie zwykle był śnieg. Zostawałem więc u nich aż do 6 stycznia - pisał Jan Paweł II w swojej książce „Wstańcie, chodźmy!”. W wyprawach narciarskich zawsze ktoś kardynałowi Wojtyle towarzyszył, byli to najczęściej: Jerzy Ciesielski, ks. Marian Jaworski, ks. Stanisław Nagy, ks. Tadeusz Styczeń.

W drodze powrotnej z Morskiego Oka, 5 VI 1997 roku, Jan Paweł II odwiedził siostry na Jaszczurówce. Modlił się w swoim dawnym pokoju, w kaplicy odprawił nabożeństwo czerwcowe.

Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.). Nazwa pochodzi od Kasprowej Polany, czyli polany należącej do Kaspra. Na szczycie węzeł ważnych szlaków turystycznych, obserwatorium astronomiczne z 1938 roku - najwyżej położony budynek w Polsce, oraz górna stacja kolejki linowej. Została zbudowana w 1936 roku; trasa składa się z dwóch odcinków: dolny, dł. 2100 m: Kuźnice (1027 m) - Myślenickie Turnie (1352 m); górny, po przesiadce, dł. 2290 m- na szczyt. W czasach Jana Pawła II przejazd trwał 20 minut, wagonik mieścił 36 osób. Obecna kolejka, po modernizacji w 2007 roku, zamiast 20 potrzebuje 12 minut do pokonania trasy, a szwajcarskie przestronne wagoniki mieszczą 60 osób. Ze szczytu Kasprowego widać piękne panoramy Tatr, bardzo dobrze widoczny Krywań - legendarna góra po słowackiej stronie.

Benedicite montes Dominum

Kardynał Karol Wojtyła wielokrotnie korzystał z kolejki; do Kuźnic zjeżdżał z Kasprowego na nartach, także starą nartostradą przez Myślenickie Turnie.

Ostatni raz był pasażerem kolejki 6 VI 1997 roku jako Jan Paweł II - fakt ten upamiętnia tablica wmurowana w ścianę budynku górnej stacji. Do księgi pamiątkowej wpisał: „Benedicite montes Dominum (Góry błogosławcie Pana) - Jan Paweł II, 6 VI 97”.

Bachledówka. Przysiółek wsi Czerwienne w środkowej części Pogórza Gubałowskiego. Rozciąga się stąd wspaniały widok na Tatry i Beskidy. Pierwszym miejscem modlitwy była kaplica w domu oo. paulinów, który Helena Jarząbkowa, lwowianka, ofiarowała zakonnikom jako wotum dla Matki Bożej za cudowne ocalenie jej wraz z mężem z rąk gestapo w czasie II wojny. Zgodnie z wolą fundatorki miał być miejscem wypoczynku i skupienia dla przyjeżdżających tu duchownych. Pierwsza msza św. w domowej kaplicy została odprawiona w 1955 roku. Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej, nazywany Jej tatrzańskim sanktuarium - został wzniesiony w roku 1985, na kamieniu węgielnym poświęconym przez Jana Pawła II. Wnętrze świątyni zdobi piękna, góralska snycerka, dzieło Jana Skubisza z Ratułowa i Bronisława Miętusa z Kościeliska (ołtarz). Wszystkie elementy wyposażenia wykonano z kilku rodzajów drewna różniących się kolorem. Od 1988 roku Bachledówka jest odrębną parafią.

Przed kościołem stoją popiersia: Jana Pawła II i prymasa Stefana kard. Wyszyńskiego. Bachledówka była ulubionym miejscem wypoczynku księdza prymasa. W czasie wakacji często odwiedzali go zarówno ludzie ze wsi, jak też dostojnicy kościelni. W latach 1967-1973 kard. Karol Wojtyła co roku przyjeżdżał na początku letniego odpoczynku kard. Wyszyńskiego - z okazji jego imienin i na zakończenie pobytu.

W innym czasie kardynał Wojtyła odwiedzał na Bachledówce księży z diecezji krakowskiej odprawiających rekolekcje oraz młodzieżowe grupy oazowe, z którymi chętnie spotykał się wieczorami przy ognisku. Odprawiał także swoje rekolekcje, a wówczas budował wszystkich skupieniem i modlitwą - czytamy w kronice domu. Tu redagował projekty dokumentów synodalnych, spotykał się z góralami.

Ostatni raz odwiedził Bachledówkę 27 IX 1978 roku, na dwa tygodnie przed konklawe. Wygłosił wtedy przemówienie w czasie rekolekcji dla dekanalnych duszpasterzy młodzieży.

Z Zakopanego do Ludźmierza

Szlak Papieski „Sursum Corda” - prowadzi atrakcyjną widokowo wierchową drogą z Krzeptówek przez Kościelisko - Salamandrę - Gubałówkę - Furmanową - Ząb - Bustryk - Sierockie - Bańską Wyżną i Niżną - Szaflary i Maruszynę. Szlak ten, prowadzący z Zakopanego do Ludźmierza, który Ojciec Święty przemierzył 7 VI 1997 roku, oznaczyli górale na pamiątkę tego wydarzenia.

Ojciec Święty jechał samochodem panoramicznym w asyście wspaniałej banderii konnej. Na całej trasie witały go wielkie rzesze wiernych z transparentami, chorągiewkami i kwiatami, we wszystkich mijanych kościołach biły dzwony. Brakowało, niestety, czasu na postoje, ale przy świątyniach samochód papieski zwalniał i Ojciec Święty błogosławił zebranych. Było to najważniejsze wydarzenie w życiu tych parafii. Całej trasie została nadana administracyjna nazwa: ulica Szlak Papieski.

Dolina Chochołowska. Największa i jedna z najpiękniejszych dolin w polskich Tatrach, zakwita wiosną łanami krokusów. Otaczają ją pasma granicznych szczytów - od Bobrowca przez Grzesia po Rakoń. W górnej partii leży Dolina Jarząbcza; otoczona zboczami Trzydniowiańskiego Wierchu, Czubika, Kończystego Wierchu nad Jarząbczą, Jarząbczego Wierchu, Łopaty Chochołowskiej i Czerwonego Wierchu Chochołowskiego. Przez Dolinę Jarząbczą płynie Jarząbczy Potok, dopływ Chochołowskiego Potoku, który płynie wzdłuż całej doliny.

Prowadzącą przez las, równoległą do niego drogą do Doliny Chochołowskiej, Ojciec Święty przejeżdżał w 1983 roku w samochodzie terenowym. Na skale przy pierwszym zwężeniu doliny, nazwanym Niżnią Bramą Chochołowską, osadzony jest medalion pamiątkowy z wizerunkiem Jana Pawła II. U wylotu doliny, na Siwej Polanie - w miejscu lądowania helikoptera z Ojcem Świętym na pokładzie - dziś stoi pamiątkowy krzyż.

Dolina Chochołowska była ulubionym miejscem wypraw kardynała Wojtyły. Stąd wspinał się na Grzesia, Rakoń, wędrował na Przełęcz Iwaniacką i Ornak. Udał się też na Polanę Chochołowską w 1961 roku, na zakończenie wizytacji w Witowie, otoczony banderią konną, powozami i młodzieżą na rowerach. Na hali baca i juhasi powitali gościa i obdarowali oscypkami. Ksiądz biskup modlił się w kaplicy św. Jana Chrzciciela, przemawiał do wiernych i odwiedził schronisko. Górale prosili, aby rozniecił przygotowaną watrę i żartowali: Jak od jednej zapałki zapali - Ojcem Świyntym zostanie. Zapalił!

I spełniło się góralskie przepowiadanie. Jan Paweł II przybył do Doliny Chochołowskiej 23 VI 1983 roku - był to w Polsce czas stanu wojennego. W salce konferencyjnej schroniska ubrał buty turystyczne i w towarzystwie najbliższych (obstawa szła w pewnym oddaleniu) udał się na spacer do Doliny Jarząbczej - około półtorej godziny w jedną stronę. Wstąpił też do bacówki Wojciecha Zięby Gala.

Trasa ostatniej tatrzańskiej pieszej wycieczki Jana Pawła II została oznakowana przez górali i jest pierwszym szlakiem papieskim w Polsce.

Zobacz dotychczasowe części Szlaków Papieskich:
Szlaki papieskie w Małopolsce (cz. 1). Kraków - Kalwaria Zebrzydowska
Szlaki papieskie w Małopolsce (cz. 2). Tatry

Partner merytoryczny
Partner merytoryczny
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego

Projekt map realizuje Fundacja Aktywna Małopolska we współpracy z Fundacją Szlaki Papieskie, przy wsparciu finansowym województwa małopolskiego. Wszystkie teksty opracowała Urszula J. Własiuk, całość prezentowanego materiału, także mapy i zdjęcia, opatrzona jest copyright Fundacji Szlaki Papieskie.

Polska w amfetaminowej czołówce

Wideo

Materiał oryginalny: Szlaki papieskie w Małopolsce (cz. 2). Tatry - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sra V

Gdybyś miał szersze horyzonty tobyś wiedział,że takie sytuacje występują w całej Polsce.Wszyscy uwzięli się na górali bo było im na rękę by nie robić nic z drogami.

R
Rafał

Z pewnością: zdolności do pazernego gromadzenia dudków oraz zapalczywość w nieoddawaniu ziemi pod inwestycje użyteczności publicznej np. mosty, drogi... To na pewno mają "wrodzone".

Dodaj ogłoszenie