Tarnobrzeg. Zanim 64-latek odebrał sobie życie, nagraniem i listem pożegnalnym obciążył oszusta. Proces dobiega końca (zdjęcia)

Marcin RadzimowskiZaktualizowano 
Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu dobiega końca proces 59-letniego Mariusza M. z Tarnobrzega, oskarżonego o wyłudzenie szeregu kredytów oraz pożyczek na szkodę osób fizycznych. Jeden z pokrzywdzonych tak się załamał, że odebrał sobie życie...

- Mąż słowem się nie odezwał, nikomu nie powiedział, że wziął dla M. kredyty na prawie 80 tysięcy złotych - mówi kobieta, wdowa po 64-letnim mężczyźnie, jedna z oskarżycielek posiłkowych w tym procesie. - Mąż odebrał sobie życie, ale zostawił nagranie i list. Dzięki temu wyszło na jaw, dlaczego to zrobił. Był pod ścianą, został oszukany.
Nie on jeden zresztą, bo jak ustaliła w śledztwie Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, ofiarą własnej łatwowierności i ufności Mariuszowi M. padło czterech mężczyzn. Według wyliczeń śledczych - oskarżony wyłudził kredyty i pożyczki opiewające na ponad 300 tysięcy złotych (kwota wynikająca z zawartych umów), z czego fizycznie otrzymał blisko 230 tysięcy złotych. I taka jest ostateczna kwota wyłudzenia zawarta w zarzucie opisanym w akcie oskarżenia.

- Nasz syn też uległ namowom M. i zaciągnął kredyty w różnych bankach w sumie na 150 tysięcy - mówią małżonkowie, kolejni oskarżyciele posiłkowi. Ich 48-letni syn zmarł na zawał serca zanim ruszył proces. Kolejny oszukany też nie dożył chwili, kiedy Mariusz M. zasiadł na ławie oskarżonych tarnobrzeskiego sądu.
- M. namawiał na zaciągnięcie pożyczek i obiecywał, że sprzeda działkę to wszystko odda z nawiązką - dodają małżonkowie.
Prokuratorskie śledztwo zostało zainicjowane dramatycznymi wydarzeniami ze stycznia 2017 roku. Wtedy to 64-letni poszkodowany popełnił samobójstwo. Mężczyzna pozostawił list pożegnalny z wyjaśnieniem powodów targnięcia się na życie oraz dyktafon z dramatycznym nagraniem. Dowodem z grobu.

- Z treści listu pożegnalnego oraz odnalezionego nagrania wynikało, że zmarły zaciągał pożyczki za namową i na rzecz Mariusza M., który zapewniał go, że będzie je spłacał, czego faktycznie jednak nie czynił - informowała w komunikacie z lipca ubiegłego roku Prokuratura Krajowa. Nagranie to ma zostać odtworzone przed sądem na rozprawie 16 kwietnia.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że podejrzany nawiązywał znajomości z potencjalnymi kredytobiorcami w jednym z tarnobrzeskich lokali - w Muszelce. Prosił ich o zaciąganie pożyczek i kredytów oraz obiecywał, że będzie regularnie je spłacał. W ten sposób - jak ustaliła prokuratura - pożyczki oraz kredyty, z których pieniądze w rzeczywistości przeznaczone były dla podejrzanego, zaciągnęły łącznie cztery osoby. Do kieszeni oskarżonego trafiło ponad 220 tysięcy złotych, choć on sam nie figurował w żadnych dokumentach jako kredytobiorca.

59-letni obecnie Mariusz M. został zatrzymany i doprowadzony do tarnobrzeskiej Prokuratury Okręgowej, gdzie usłyszał zarzut związany z dokonanymi wyłudzeniami. Nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i złożył wyjaśnienia sprzeczne z ustaleniami śledczych. Został tymczasowo aresztowany i wciąż przebywa za kratkami.

Proces być może już by się zakończył, jednak sąd ma spore problemy z przesłuchaniem kilku świadków, którzy nie stawili się z różnych względów. Wobec sześciu mężczyzn sąd zastosował już kary porządkowe po tysiąc złotych, jednak i to nie przyniosło efektu. Z informacji przekazanej we wtorek wynika, że także policjanci mają problemy z dotarciem do świadków - ustalono jedynie, że jeden przebywa w zakładzie karnym, inny został eksmitowany nie wiadomo dokąd, kolejny prawdopodobnie przebywa w którymś ze szpitali, czwarty przysłał wniosek o uchylenie kary porządkowej, jednak na kolejne wezwanie znów się nie stawił...

Sędzia Robert Pelewicz orzekając jednoosobowo w tej sprawie, byłby skłonny odczytać zeznania tych świadków złożone w postępowaniu przygotowawczym i zakończyć przewód sądowy, jednak wobec wniosku prokuratora, pełnomocnika pokrzywdzonej kobiety oraz obrońcy oskarżonego, zostanie podjęta jeszcze jedna próba doprowadzenia przed oblicze sądu opornych świadków. Sąd odroczył rozprawę do 16 kwietnia. Wcześniej, na sesji wyjazdowej 11 kwietnia w miejscu zamieszkania przesłuchana zostanie matka oskarżonego, której wezwanie do sądu z uwagi na jej podeszły wiek i stan zdrowia nie jest możliwe.

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnobrzeg. Zanim 64-latek odebrał sobie życie, nagraniem i listem pożegnalnym obciążył oszusta. Proces dobiega końca (zdjęcia) - Echo Dnia Podkarpackie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Mefiu

Zamknąć mendę na 20lat i niech tyra za darmo w kołchozie!!!!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3