Tokio 2020. Joanna Jóźwik, wychowanka KKS Victorii Stalowa Wola: Niestety, nadal biegam z kontuzją

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Joanna Jóźwik pięć lat temu na igrzyskach w Rio de Janeiro awansowała do finału i zajęła piąte miejsce. Teraz, tuż przed startem w Tokio, czuje że jest w dobrej formie mimo urazu
Joanna Jóźwik pięć lat temu na igrzyskach w Rio de Janeiro awansowała do finału i zajęła piąte miejsce. Teraz, tuż przed startem w Tokio, czuje że jest w dobrej formie mimo urazu pzla
Urodzona 30 stycznia 1991 Joanna Jóźwik to utytułowana polska biegaczka na 800 metrów i jedna z reprezentantek Polski na igrzyska olimpijskie Tokio 2020. Wychowanka KKS Victorii Stalowa Wola w rozmowie z TVP Sport powiedziała, że choć czuje się dobrze przygotowana, to wciąż biega z kontuzją.

Dla Joanny Jóźwik impreza w stolicy Japonii jest drugą okazją do startu na igrzyskach olimpijskich. Poprzednim razem awansowała do finału biegu na 800 metrów podczas igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 roku. - To było bolesne i kręte pięć lat. Miałam dużo problemów zdrowotnych, perturbacje ze zmianą trenera. Troszkę przeszłam, ale myślę, że już wyszłam na prostą i ta ostatnia droga będzie... szybka - wspomina czas między dwoma igrzyskami.

Wychowanka KKS Victorii Stalowa Wola, podobnie jak inni polscy lekkoatleci, początkowo po przylocie do Japonii trenowała w obozie w Zao Bodaira, oddalonym około 300 kilometrów od Tokio. Do stolicy Japonii przemieściła się w ostatni poniedziałek i teraz oczekuje już pierwszych startów.

- Zrobiłam bardzo dobry trening. Sumując byłoby lepiej niż 1:57, ale to jest oczywiście tylko trening podzielony na odcinki. Bardzo dobrze się czuję. Mam jeszcze kilka dni, żeby odpocząć. To był jednak mocny trening i troszkę dał mi w kość, ale naprawdę jestem zadowolona. Ostrzę sobie moje długie ząbki... - powiedziała na temat swojej dotychczasowej pracy w Japonii.

Kilkukrotna medalistka mistrzostw Europy zauważa, że momentami zaczyna biegać równie szybko, co podczas brazylijskich igrzysk olimpijskich sprzed pięciu lat. Problemem wciąż są jednak urazy.

- Nie można powiedzieć, że są za mną. Niestety, nadal biegam z kontuzją. Jest to uraz, nad którym pracujemy. Działamy jednak tylko profilaktycznie. Sam problem nie został wyleczony. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić, bo potrzebna byłaby przerwa od biegania. Startując na igrzyskach, nie mogę sobie na to pozwolić. Miałam już przecież długą przerwę, bo prawie miesięczną. Największe przebłyski zaczęłam dostrzegać na obozie w Zakopanem. Zauważyłam, że zaczynam biegać tak szybko jak podczas przygotowań do igrzysk olimpijskich w Rio - dodała.

W biegu na 800 metrów wystartują również inne zawodniczki związane wcześniej ze Stalową Wolą - Angelika Sarna (urodzona w tym mieście) i Anna Wielgosz (pochodząca z Jeżowego). Eliminacje zaczną się 30 lipca.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie