Tokio 2020. Li Qian i reprezentacja Polski i zagrają z Koreą Południową. W grze są też Han Ying i Elizabeta Samara

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Polska drużyna od lewej: Kinga Stefańska (asystentka trenera), Natalia Partyka, Zbigniew Nęcek (trener), Aleksander Grickiewicz (fizjoterapeuta), Natalia Bajor i Li Qian
Polska drużyna od lewej: Kinga Stefańska (asystentka trenera), Natalia Partyka, Zbigniew Nęcek (trener), Aleksander Grickiewicz (fizjoterapeuta), Natalia Bajor i Li Qian Fot. Enea Siarkopol Tarnobrzeg / facebook
Wychowanka KKS Victorii Stalowa Wola, Joanna Jóźwik, nie powtórzyła sukcesu z igrzysk w Rio de Janeiro i nie awansowała do finału w biegu na 800 metrów. W grze o sukces na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020 pozostają jeszcze tenisistki stołowe KTS Enea Siarkopolu Tarnobrzeg. Li Qian z Polski, Han Ying z Niemiec oraz Elizabeta Samara z Rumunii.

Tenisistki kontra Korea

W grze o sukces na igrzyskach olimpijskich pozostają wciąż tenisistki stołowe. Jutro, w poniedziałek drugiego sierpnia, podopieczne trenera Zbigniewa Nęcka z reprezentacji Polski rozpoczęły rywalizację o awans do ćwierćfinału turnieju drużynowego. Przeciwnikiem jest zespól Korei Południowej a mecz rozpoczął się o godzinie 10 czasu lokalnego, czyli o trzeciej nad ranem czasu polskiego.

Nasze zawodniczki będą chciały się zapewne w jakiś sposób zrehabilitować za grę w singlu. Zarówno Li Qian, która gra Enea Siarkopolu, jak i Natalia Partyka, która niegdyś w tej drużynie występowała, w grze indywidualnej odpadły w drugiej rundzie. Li Qian została pokonana przez Jian Fang Lay z Australii, a Partykę ograła Egipcjanka, Dina Meshref.

Polki nie są faworytkami tego pojedynku, ale selekcjoner reprezentacji kobiet, Zbigniew Nęcek, miał plan na to spotkanie. - Mamy pomysł i plan, ale faworytem jest tutaj drużyna rywalek. My jednak Chcielibyśmy powtórzyć wynik z Mińska (igrzyska europejskie 2019 - przyp. red.), gdzie turniej indywidualny też nam nie wyszedł, a w drużynowym zajęliśmy drugie trzecie. Obyśmy zagrali dobrze i ze szczęściem, którego nam zabrakło w singlu. Nawet sobie mówiliśmy, że gdyby obie zamieniły się przeciwniczkami, to zagrałyby w trzeciej rundzie - powiedział nam niedawno trener Enea Siarkopolu Tarnobrzeg pracujący również z kadrą narodową kobiet.

Li Qian w singlu

Mecze drużynowe są podzielone na rywalizację deblową oraz singlową. Każde spotkanie zaczyna pojedynek deblowy, w którym Polskę reprezentować będą Natalia Partyka oraz Natalia Bajor. Li Qian zagra w rywalizacji indywidualnej i jeśli będzie taka konieczność, będzie mogła zagrać w niej dwa mecze. Partyka i Bajor w singlu będą mogły zagrać po jednym meczu.

- Li Qian bardzo zależało na tym turnieju olimpijskim, chciała by były to jej najlepsze igrzyska w karierze (wcześniej startowała w latach 2008 - Pekin; 2012 - Londyn; 2016 Rio de Janeiro). Pokazała się z dobrej strony, gdyby nie te przygotowania, to pewnie z tak grającą rywalką przegrałaby gładko 0:4. Ważna jest jej reakcja. Ona oczywiście liczyła na najlepsze igrzyska w karierze, ale po meczu singlowym powiedziała, że Koreanki będą chociaż grały normalnym stylem. Li Qian wie, jak grać z z takimi przeciwniczkami - mówił nam również Zbigniew Nęcek.

Rywalizacja w meczu drużynowym toczy się do trzech wygranych pojedynków. Teoretycznie więc Li Qian będzie mogła dwukrotnie stanąć przy stole, podobnie jej koleżanki z polskiej drużyny narodowej.

Grają Niemka i Rumunka

W rywalizacji drużynowej pozostały również dwie inne zawodniczki KTS Enea Siarkopolu Tarnobrzeg. Reprezentująca Niemcy Han Ying oraz Rumunka Elizabeta Samara.

Obie mają już za sobą spotkania pierwszej rundy. Rumunia zmierzyła się z Egiptem, a Samara zagrała w deblu oraz w singlu.

W grze podwójnej zawodniczka podkarpackiego zespołu grała razem z Danielą Dodean. Ich rywalkami były Yousra Abdel Razek i Farah Abdelaziz, a Rumunki wygrały 3:0 (11:8, 13:11, 11;6). W singli rywalką Samary znów była Farah Abdelaziz i zawodniczka Enea Siarkopolu wygrała 3:1 (11:4, 9:11, 11:9, 11:8). Rumunia wygrała 3:0, ponieważ Bernadette Szocs ograła Dinę Meshref 3:2 (10:12, 9:11, 11:6, 11:7, 11:7).

W ćwierćfinale Samara i jej koleżanki zagrają z reprezentacją Hong Kongu. Mecz odbędzie się jutro (poniedziałek), początek o godzinie 7:30 czasu polskiego.

Do tej fazy rozgrywek awansowały również Niemki, w składzie których znajduje się Han Ying z Enea Siarkopolu Tarnobrzeg.

Niemki pokonały w pierwszej rundzie Austrlijki, a Han Yinh zagrała w jednym meczu singlowym. Zmierzyła się w nim z Jian Fang Lay i wygrała z nią 3:1 (13:11, 9:11, 11:4, 7:11, 11:2) - wcześniej ograła ją też w singlu. Wcześinej debel Petrissa Solja / Shan Xiaona ograł :0 (11:1, 11:5, 11:4) debel Melissa Tapper / Michelle Bromley. Shain Xiaona ograła również Michelle Bromley 3:0 (11:2, 11:3, 11:9) w singlu.

Han Ying kontra Polki?

Potencjalnym rywalem Niemek w ćwierćfinale jest zwycięzca pary Polska - Korea Południowa. Ich ćwierćfinał odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek, o 3:00 czasu polskiego.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie