Toyotą będą zdawali egazamin na prawo jazdy? Tylko ona spełniła warunki przetargu tarnobrzeskiego WORD

Wioletta WOJTKOWIAK
Maciej Adamowicz z Tarnobrzega, właściciel ośrodka nauki jazdy: - Wstrzymaliśmy się do tej pory z zakupem nowych aut z powodu ryzyka, że zwycięzca przetargu może się zmienić. Tak jak wszystkie szkoły jazdy na pewno kupimy nowe auta, bo kursanci chcą się uczyć w samochodzie, w którym będą zdawać egzamin. Szkoda tylko, że cena toyoty jest wysoka.
Maciej Adamowicz z Tarnobrzega, właściciel ośrodka nauki jazdy: - Wstrzymaliśmy się do tej pory z zakupem nowych aut z powodu ryzyka, że zwycięzca przetargu może się zmienić. Tak jak wszystkie szkoły jazdy na pewno kupimy nowe auta, bo kursanci chcą się uczyć w samochodzie, w którym będą zdawać egzamin. Szkoda tylko, że cena toyoty jest wysoka. Wioletta Wojtkowiak
Tylko Toyota spełniła warunki udziału w przetargu na samochody egzaminacyjne dla Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu.

Brak aktualnej informacji z Krajowego Rejestru Karnego przesądził o zmianie faworyta przetargu na samochody egzaminacyjne w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Ostatecznie wybrano ofertę firmy Sacar, czyli dealera Toyoty.

Kiedy 18 kwietnia otwarto koperty okazało się, że najkorzystniejszą ofertę cenową w przetargu nieograniczonym dał dealer Hyundaia, pokonując salony Peugeota, Toyoty i Forda.

Za pięcioletni kontrakt na dostawę i coroczną wymianę samochodów osobowych do przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy policzył niewiele ponad 122 tysiące złotych. Cena uwzględniała także odkup samochodów używanych od Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

A gdzie dowód na niekaralność firmy?

Jak się okazało, najniższa cena nie wystarczyła do wygrania przetargu. Oferta musiała zostać odrzucona ze względów formalno-prawnych.
- Oferent nie wykazał spełnienia wszystkich warunków udziału w postępowaniu na dzień składania ofert, czyli do 18 kwietnia - mówi Wiesław Lichota, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Komisja, która analizowała dokumenty złożone przez czterech dealerów dopatrzyła się u firmy Auto-Service braku zaświadczenia potwierdzającego, że na dzień składania ofert nie figuruje ona w Kartotece Podmiotów Zbiorowych Krajowego Rejestru Karnego.
Dokument ten dostarczyła wprawdzie później, z datą 27 kwietnia, ale z jego treści nie wynikało, że nie figurowała w rejestrze na dzień wyznaczonego terminu składania ofert.

Tylko Toyoty nie odrzucono

Tylko firma Sacar, dealer Toyoty spełniła warunki udziału w przetargu złożywszy komplet dokumentów. Pozostałe trzy oferty odrzucono. Po tym jak Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego zawiadomił o wyborze najkorzystniejszej oferty zainteresowani mogą składać odwołania do 4 czerwca.

Po podpisaniu umowy dostawca samochodów będzie miał trzy miesiące na wywiązanie się z jej warunków. Raczej na pewno nowe samochody egzaminacyjne nie zastąpią peugeotów 207 od 1 lipca, jak to było wcześniej zaplanowane. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przewiduje, że stanie się tak we wrześniu.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewa
moze wreszcie ktos poda prawdziwy termin zmiany samochodow i marke bo szkoly musza sie przygotowac a samochody to nie jest tani wydatek
D
D.
Kadetemmm !!
I
Instruktor
Droga heteryczko to o czym piszesz to poprostu wina wyeksploatowania pojazdów. Peugeoty 207 są na egzaminach od lutego 2007 r. - więc już ponad 5 lat!
W szkołach jazdy najstarsze egz. pomimo wieku 5 lat mają 300 - 400 tyś km przebiegu w bardzo trudnych warunkach więc mają prawą wyglądać jak wyglądają.
Szkoły już chcą zmieniać pojazdy na nowe a nie naprawiać stare wyeksploatowane ale nie wiedzą na co i to jest najgorsze, że to wszystko się będzie jeszcze kręcić i kręcić i może nowy przetarg i znowu czekanie.
To jest laurka dla dyrekcji WORD Tarnobrzeg - NIEUDOLNOŚĆ I KRÓTKOWZROCZNOŚĆ.
A druga sprawa to ponowne kolejki na egzamin - znowu czeka się ponad miesiąc - co za organizacja! Brak chęci i to wszystko - wysłać na praktykę do np niedalekiego Rzeszowa i się nauczą jak klientów traktować i jak pracę organizować!
h
heteryczka
no, mnie nie bardzo - prawie na każdej jezdzie cos sie działo - a to przepaliła sie któraś żarówka, a to płyn w chlodnicy się zagotował (zawsze w tym samym aucie. jeździłam normalnie, nie katowałam go, przyczyna nie leżała po mojej stronie), a to kontrolka jakas sie swieciła, choć nie powinna, a to sprzęgło nie łapało, a to bieg nie wskakiwał... nie mówiąc już o guzikach do regulacji lusterek, które notorycznie są poobrywane. Ale poza tym, ze dziadowskie, to wygodne
C
Czytelnik
Szkoda Peugeotków fajnie się nimi jeździło;)
Dodaj ogłoszenie