sportowy24
    Trener piłkarzy "Stalówki" chce sprawdzić byłego bramkarza...

    Trener piłkarzy "Stalówki" chce sprawdzić byłego bramkarza KSZO

    Arkadiusz Kielar

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    W kręgu zainteresowań Janusza Białka znalazł się Waldemar Sotnicki, który rozwiązał w styczniu kontrakt z klubem z Ostrowca Świętokrzyskiego.
    Waldemar Sotnicki, który rozwiązał umowę z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, znalazł się w kręgu zainteresowań Stali Stalowa Wola.

    Waldemar Sotnicki, który rozwiązał umowę z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, znalazł się w kręgu zainteresowań Stali Stalowa Wola. ©Fot. Dorota Kułaga

    W zespole pierwszoligowych piłkarzy ze Stalowej Woli konieczny jest drugi bramkarz, bo w składzie obecnie z golkiperów znajduje się tylko Stanisław Wierzgacz.

    - Być może bramkarz z KSZO przyjedzie do nas niebawem na treningi - mówi Janusz Białek, trener Stali. - On zagrał zresztą w pierwszym meczu w tym sezonie Stali w pierwszej lidze z KSZO w Stalowej Woli, który zakończył się wynikiem 1:1, w barwach zespołu z Ostrowca. Warto byłoby mu się przyjrzeć.

    Ze Stalą nie trenuje już natomiast Piotr Bajdziak, pomocnik z Boruty Zgierz. Piłkarz otrzymał ponoć ofertę z Floty Świnoujście, a w Stalowej Woli chciał zostać tylko pod warunkiem, że w klubie jak najszybciej zostałaby podpisana z nim umowa.

    - Na podpisywanie umowy w jego przypadku było jednak jeszcze za wcześnie, chciałem przyjrzeć mu się najpierw w sparingach, jak będzie się prezentował i ocenić wtedy jego przydatność do zespołu - mówi Janusz Białek. - Natomiast chciałbym, żebyśmy podpisali jak najszybciej umowę z Iwanem Litwiniukiem, Ukraińcem z Hetmana Zamość, który z nami trenuje. To właśnie taki skrajny pomocnik, jakiego szukamy.

    Trener Białek nadal zainteresowany jest też Krystianem Getingerem z Zagłębia Lubin i Grzegorzem Witkowskim ze Stali Mielec. Nie wiadomo jednak, czy ci piłkarze pojawią się w Stalowej Woli, na przeszkodzie mogą stanąć kwestie finansowe. Chociaż Getinger, który jesienią był wypożyczony do Stali Mielec, jest ciągle zainteresowany grą w "Stalówce", sam dzwonił w swojej sprawie do klubu w Lubinie. Wszystko wskazuje natomiast na to, że wiosną nie zobaczymy w Stalowej Woli pomocnika Cezarego Czpaka. Umowę ze "Stalówką" podpisaną miał do końca grudnia, na początku stycznia nie pojawił się już na treningach naszej drużyny, testowany był za to w Sandecji Nowy Sącz.

    - Jaki był sens przyjazdu na treningi Stali, skoro nie skontaktował się ze mną do tej pory nikt ze stalowowolskiego klubu, a mój kontrakt wygasł - tłumaczy Cezary Czpak. - W grudniu były w Stalowej Woli rozmowy z zawodnikami, ja przedstawiłem w klubie swoje warunki finansowe i od tamtego czasu było zero odzewu. Szansa, że zagram w Stali, zawsze jeszcze jest, ja jestem otwarty na rozmowy, z nikim kontraktu jeszcze nie podpisałem, a konkretnej propozycji z innych zespołów obecnie nie mam. Trenowałem z Sandecją, ale z trenerem tej drużyny mieliśmy odmienne wizje co do mojej ewentualnej gry w tym zespole i sprawa jest już nie aktualna.

    Jak mówi sam piłkarz, na razie skupia się na wychowywaniu synka, a z powodu braku konkretnych ofert na razie nie robi tragedii. Czpak miał jeszcze propozycje z Motoru Lublin, ale nie zdecydował się pojechać na zajęcia tej drużyny.

    Więcej w czwartkowym, papierowym wydaniu Echa Dnia.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Podkarpackim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Grzyby jadalne i trujące [Przykładowe zdjęcia]

    Grzyby jadalne i trujące [Przykładowe zdjęcia]

    Symphonica 2 Rock of Poland. Największe hity polskiej muzyki rockowej lat 80!

    Symphonica 2 Rock of Poland. Największe hity polskiej muzyki rockowej lat 80!