reklama

W Sokolnikach wycięto ponadstuletnie dęby. Mieszkańcy są oburzeni

Klaudia Tajs tajs@echodnia.euZaktualizowano 
Wójt Marian Grzegorzek tłumaczył, że przed wydaniem decyzji zapoznał się z opinią podległych mu urzędników, a największe drzewo miało w obwodzie ponad trzy metry. - Drzewa były chore. To konsekwencja ostatnich powodzi – tłumaczyła Mieczysława Wicińska odpowiadająca w gminie Gorzyce za ochronę środowiska.
Wójt Marian Grzegorzek tłumaczył, że przed wydaniem decyzji zapoznał się z opinią podległych mu urzędników, a największe drzewo miało w obwodzie ponad trzy metry. - Drzewa były chore. To konsekwencja ostatnich powodzi – tłumaczyła Mieczysława Wicińska odpowiadająca w gminie Gorzyce za ochronę środowiska. Klaudia Tajs
Mieszkańcy Sokolnik są oburzeni. Drzewa ponad 100 lat temu posadził hrabia Tarnowski, by wzmocnić wał przeciwpowodziowy

O zasadność wycięcia przez właściciela terenu ponadstuletnich dębów, rosnących na tak zwanym wale tarnowskiego, pytają mieszkańcy Sokolnik w gminie Gorzyce. Okazałe drzewa miały ponad 150 lat i były częścią skrawka Puszczy Sandomierskiej. Władze gminy twierdzą, że dały zgodę na wycinkę, bo drzewa były chore po powodzi.

O wycince drzew zaalarmowali nas mieszkańcy Sokolnik, dla których jest to decyzja barbarzyńska. Zdaniem zainteresowanych mieszkańców, co najmniej 10 sztuk drzew, spośród 23, ze względu na wiek należało objąć ochroną i nadać im status pomnika przyrody. Tymczasem właściciel terenu, na którym rosły drzewa, mając zgodę władz gminy, drzewa wyciął.

CHORE PO POWODZI

Po wyciętych dębach pozostały tylko pnie. - Rosły wzdłuż drogi gminnej, na dawnym wale przeciwpowodziowym usypanym przez mieszkańców na początku XX wieku w części wsi zwanej "wygon" lub "wybieg" - tłumaczą oburzeni mieszkańcy, którzy napisali do naszej redakcji w tej sprawie list. - Najstarsi mieszkańcy, którzy w tym miejscu pasali krowy, dobrze pamiętają, że te dęby już tam rosy i zawsze były częścią należącego do gminy wału, a nie własnością prywatną Scalanie gruntów szanowało mienie gminne i nie sądzimy, aby nagle wał z drzewami stał się częścią pola czy drogą.

Mieszkańcy pytają także o powód tak barbarzyńskiej decyzji. - Czy zgoda została wydana zgodnie z przepisami ochrony środowiska? Czy zgoda na wycinkę obejmowała wszystkie drzewa? - pytają ludzie.

STWIERDZILI CHOROBĘ

Zgodę na wycinkę dębów wydały władze gminy. Jednak wójt Gorzyc Marian Grzegorzek tłumaczy, że przed wydaniem decyzji zapoznał się z opinią podległych mu urzędników, którzy będąc w terenie po obejrzeniu drzew, stwierdzili, że drzewa są chore.

- Jest to konsekwencja ostatnich powodzi - tłumaczy Mieczysława Wicińska odpowiadająca w gminie Gorzyce za ochronę środowiska.

- Na tamtym terenie woda utrzymywała się długo, co negatywnie wpłynęło na stan drzewostanu. Niektóre z nich stanowiły zagrożenie. To nie jedyne drzewa na terenie gminy, które ucierpiały przez powodzie, jakie nawiedzały w ostatnich latach nasz teren.

CHCĄ OPINII DENDROLOGA

Czy pracujący w terenie urzędnicy zbadali wszystkie drzewa? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, jak wynika z dokumentów pokontrolnych, że te najbardziej okazałe w obwodzie miały ponad trzy metry. Wiadomo także, że mieszkańcy obejrzeli pnie wyciętych dębów i zrobili zdjęcia. Nie zgadzają się z opinią urzędników.

- Pnie oglądał człowiek, który na co dzień zajmuje się ochroną środowiska - mówi jeden z mieszkańców Sokolnik. - Stwierdził, że tylko niektóre pnie wskazują, jakoby drzewa mogły być chore. Ponadto po zmierzeniu jednego pnia, okazało, że drzewo miało ponad pięć metrów objętości. Jak to możliwe, że ktoś w gminie wydał zgodę na wycinkę dębów?

Dlatego zbulwersowani mieszkańcy zapowiedzieli, że sprawy nie zostawią. Będą sugerowali, aby radni zdecydowali na sesji o powołaniu biegłego z zakresu dendrologii, który okiem dachowca zbada i powie, jaki był faktyczny stan wyciętych drzew.
Temat dębów pojawi się zapewne na najbliższej sesji Rady Gminy, która odbędzie się w ostatnim dniu marca, w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Gorzycach.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 28.03.2014 o 08:51, gosc napisał:

Do tych zasług p wójta należy dołożyć wysypisko odpadów na starej cegieni tuż za mostem .

Tacy idioci i dewianci umysłowi rządzą w całej Polsce.

Na niczym się chamy nie znają a pchają się do koryta.,

bo pieniążki będą im łatwo przychodzić do kieszeni.

Z
Zula

Na całym świecie dba się o takie pomniki przyrody- niestety nie u nas. Ktoś powininien za taką "akcję przyrodniczą" dopowiedzieć. Mieszkańcy Sokolnik trzymam za Was kciuki. Postawcie na swoim i dowiedźcie głupoty i niekompetencji urzędasów.

G
Gość
W dniu 28.03.2014 o 08:51, gosc napisał:

Do tych zasług p wójta należy dołożyć wysypisko odpadów na starej cegieni tuż za mostem .

Mieszkańcy Sokolnik jutro tj 31 03 2014 13.30 sesja Rady Gminy Gorzyce ZAPRASZAMY!
g
gosc
W dniu 27.03.2014 o 16:57, Mieszkaniec Gorzyc napisał:

Rosły sobie dęby 150 lat, wyrosły potężne. Przeżyły zaborców, przeżyły sanację, nazistów, komunistów, 25 lat wolności. Nie udało im się przeżyć "kompetentnych urzędników" UG w osobach wójta i SEKRETARZA.Kilka miesięcy temu w Dębinie znaleziono pomniki przyrody, w parku trześniowskim również. Można było pomyśleć, że idzie w dobrym kierunku, że w gminie dzieje się coś pozytywnego i co, masz babo placek.Ile jeszcze złego zrobią ci nieudacznicy!Będą wybory - zróbmy coś pozytywnego dla nas samych. Pozbądżmy się politykierów z zaścianka.

Do tych zasług p wójta należy dołożyć wysypisko odpadów na starej cegieni tuż za mostem .
M
Mieszkaniec Gorzyc

Rosły sobie dęby 150 lat, wyrosły potężne. Przeżyły zaborców, przeżyły sanację, nazistów, komunistów, 25 lat wolności. Nie udało im się przeżyć "kompetentnych urzędników" UG w osobach wójta i SEKRETARZA.

Kilka miesięcy temu w Dębinie znaleziono pomniki przyrody, w parku trześniowskim również. Można było pomyśleć, że idzie w dobrym kierunku, że w gminie dzieje się coś pozytywnego i co, masz babo placek.

Ile jeszcze złego zrobią ci nieudacznicy!

Będą wybory - zróbmy coś pozytywnego dla nas samych. Pozbądżmy się politykierów z zaścianka.

x
xxx
W dniu 24.03.2014 o 09:43, sąsiad napisał:

Szkoda tych drzew.Gdyby tak zrobić porównanie  ile razy Gmina wydała pozwolenie na wycinkę drzew chorych i zdrowych w ciągu ostatnich 10 lat, okazało by się pewnie, że zdecydowana większość (może nawet wszystkie) pozwoleń było na drzewa chore. Za wycinkę chorego drzewa nic się nie płaci. Gdyby władze Gminy takiej zgody nie dawały, ludzie próbowaliby wycinać bez pozwoleń i jakby kogoś złapano na „gorącym” uczynku to kary są „kosmiczne” dla przeciętnego obywatela. Wtedy byłby płacz, że Urząd chce kogoś „z torbami puścić” za wycinkę drzewa. Ja jestem za karaniem.         Nawet jeśli te drzewa były zdrowe to przecież rośnięcie na wale przeciwpowodziowym lub w bezpośrednim sąsiedztwie jest szkodliwe dla wału. Kropla drąży skałę a  wzdłuż korzeni może zacząć sączyć się woda. Gryzonie mogą wygryzać korzenie i robić nory a i lisy pod korzeniami mogą chcieć się osiedlić (jeszcze większe nory)  a w tedy to już tylko kwestia czasu – no chyba, że komuś tęskno za powodzią. Wiem, zaraz będą głosy, że tyle lat rosły i nic sie nie działo ale wcześniej też przez wiele lat nie było powodzi i tu nagle w dziesięcioletnim odstępie. - Tak to nie wina drzew.Jestem przeciwny wycince zwłaszcza takich okazów i też się zastanawiam czy kiedykolwiek Gmina zabroniła wycinki drzewa chorego próbując go leczyć.Tak na koniec zastanawiam się ile troski o środowisko a ile żalu ściskającego tyłek (że ktoś nie bojący się ciężkiej pracy w biały dzień z pozwoleniem – więc chyba legalnie- wyciął te drzewa) jest w tych przeciwnikach?   A może to początek kampanii wyborczej przeciw obecnej władzy w Gminie?

za wycinke zdrowych tez sie nie płaci (osoba prywatna) polecam lekture ustaw

j
jacek z sokolnik

Wiocha jak nie wiem jak mozna wyciac 150 letnie deby!! No ale cóż mozna powiedziec Gorzyce troche sie tam poprawiło bo wiekszosc złodzieji wyjechała do irlandi ale w Gminie ta sama smietanka i mamy tego skutki

g
gość

jak nie zmienimy sołtysa i radnego to zawsze będą kłopoty. 

g
gość

posadzić się nie chce a kraść to w pierwszej kolejności

S
Stefan

Całe te Gorzyce to jacyś dziwni skłóceni ludzie. Ciągle jakieś afery, prasa telewizja, nawet przyroda ma juz tego dość i na nich powódż zesłała.... nic ich to nie nauczyło. Te gmine najlepiej rozwiązać i przyłączyć to jakiejś innej zgodnej i będzie spokój....

S
Stefan

Ludzie jeśli te drzewa rosły na prywatnym terenie to co to Was obchodzi. Moje drzewa, moja sprawa. Jak chcecie mieć drzewa to sobie posadźcie na swoim, i dajcie spokoj innym. Co za naród wszystko mu przeszkadza, do wszystkiego się wtrąca. Zawiść, zazdrość, donosicielstwo to nasze głowne "zalety" narodowe....  

s
sąsiadka

Jak zwykle w Sokolnikach wiara wrze, ale nie na temat, tylko pokazuje swoje wiejskie bagno.Cóż tacy są Sokolanie.Jak się pali to hura z telefonami i robić zdjęcia, byleby nie pomóc,jak wycinają drzewa to hura liczyć wióra itp,itd.Gdzie byli mieszkańcy,gdzie???? to wasza ziemia i to wy powinniście jej pilnować,a wiadomo ,że prawcownicy gminy to laicy,na tzw. oko stwiedzą o chorobie drzewa ,a że teren zalewowy to wszystko ginie po powodzi.A może wójt gminy założy przedszkole dla swoich pracowników,edukując ich z zakresu ochrony środowiska,weźmie  swoich prcowników trzymających się za rączki i sznureczki, rozejrzą się, czy czasem coś im nie zostało po powodzi.

g
gosc
W dniu 24.03.2014 o 09:43, sąsiad napisał:

Szkoda tych drzew.Gdyby tak zrobić porównanie  ile razy Gmina wydała pozwolenie na wycinkę drzew chorych i zdrowych w ciągu ostatnich 10 lat, okazało by się pewnie, że zdecydowana większość (może nawet wszystkie) pozwoleń było na drzewa chore. Za wycinkę chorego drzewa nic się nie płaci. Gdyby władze Gminy takiej zgody nie dawały, ludzie próbowaliby wycinać bez pozwoleń i jakby kogoś złapano na „gorącym” uczynku to kary są „kosmiczne” dla przeciętnego obywatela. Wtedy byłby płacz, że Urząd chce kogoś „z torbami puścić” za wycinkę drzewa. Ja jestem za karaniem.         Nawet jeśli te drzewa były zdrowe to przecież rośnięcie na wale przeciwpowodziowym lub w bezpośrednim sąsiedztwie jest szkodliwe dla wału. Kropla drąży skałę a  wzdłuż korzeni może zacząć sączyć się woda. Gryzonie mogą wygryzać korzenie i robić nory a i lisy pod korzeniami mogą chcieć się osiedlić (jeszcze większe nory)  a w tedy to już tylko kwestia czasu – no chyba, że komuś tęskno za powodzią. Wiem, zaraz będą głosy, że tyle lat rosły i nic sie nie działo ale wcześniej też przez wiele lat nie było powodzi i tu nagle w dziesięcioletnim odstępie. - Tak to nie wina drzew.Jestem przeciwny wycince zwłaszcza takich okazów i też się zastanawiam czy kiedykolwiek Gmina zabroniła wycinki drzewa chorego próbując go leczyć.Tak na koniec zastanawiam się ile troski o środowisko a ile żalu ściskającego tyłek (że ktoś nie bojący się ciężkiej pracy w biały dzień z pozwoleniem – więc chyba legalnie- wyciął te drzewa) jest w tych przeciwnikach?   A może to początek kampanii wyborczej przeciw obecnej władzy w Gminie?

Przeczytaj jeszcze raz artykuł ze zrozumieniem treści!!nie na wale rosły dęby!a zezwolenie..... zwykłe kolesiostwo idż i załatw sobie
g
gość

Przyglądając się uważnie waszym wypowiedziom mogę powiedzieć kilka słów. Skoro uważacie że dęby rzekomo 100-letnie i zdrowe!!! powinny być pod ochroną, to gdzie do tej pory były władze wsi (sołtys i radni ) dlaczego nie apelowali o objęcie ich ochroną. To wszystko jest zazdrość ludzka, jak są tacy mądrzy to niech sami powiedzą co zrobili z kamieniem który był przeznaczony na drogi po powodzi,itp.Szkoda że cudze widzicie a swoich przekrętów nie. Szukacie  puszczy Sandomierskiej, a nie widzicie  jak ludzie zaśmiecają tą puszczę, bo sami tam wywozicie (gróz, steropian,śmieci)itp. Tu  nie chodzi tylko o dęby to są również zagrania polityczne, bo jest okazja powalczyć o stołek w gminie

J
JAN

W czyim towarzystwie pani Miecia oglądała drzewa bo z tego co czytam to wygląda że patrzyła na korzenie a nie na drzewa.???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3