Warto robić dobre rzeczy... Daniel Wrocławek i Telewizja...

    Warto robić dobre rzeczy... Daniel Wrocławek i Telewizja Kielce wspierają domy dziecka

    Materiał informacyjny

    Aktualizacja:

    Echo Dnia

    Warto robić dobre rzeczy... Daniel Wrocławek i Telewizja Kielce wspierają domy dziecka
    1/6
    przejdź do galerii
    Mimo iż w Polsce działają tysiące wolontariuszy i pracowników socjalnych, organizowane są akcje, zbiórki, imprezy charytatywne..., to wciąż za mało. Na szczęście pojawiają się kolejne osoby, które bezinteresownie chcą zrobić coś dla innych. Tym razem ludzie dobrej woli "wzięli na celownik" kieleckie domy dziecka... Zobaczcie co wymyślili!
    Pomagają, bo chcą. Bo warto. Ludzie z Telewizji Kielce z Danielem Wrocławkiem na czele postanowili zainicjować nowy projekt, Dzień Marzeń, dedykowany kieleckim domom opieki. Udało nam się namówić pana Daniela na krótki wywiad.

    Skąd pomysł na to, by wspierać domy dziecka?

    Nasz nowy projekt od dawna chodził mi po głowie. Wcześniej miałem okazję brać udział raczej w jednorazowych akcjach, a ich efekty były rewelacyjne. Pomaganie jest fajne i... wbrew temu, co się sądzi, choć angażuje dość mocno, nie zajmuje tyle czasu, by tego nie robić. Sam format akcji wymyśliliśmy z moim asystentem Markiem Chraniukiem podczas drogi z Warszawy do Kielc. Jesteśmy telewizją, więc możemy nie tylko robić coś fajnego, ale też pokazać ile radości to daje. Obydwu stronom.

    Dzieci nie zawsze mają możliwość wpływu na to, w jakiej są sytuacji, zwłaszcza wychowankowie domów dziecka. Często mają problemy, bywają wykluczone społecznie, bo fakt, iż jest się z "takiego miejsca", co dla mnie jest trochę niezrozumiałe, stygmatyzuje. Sam od lat walczę o kontakt z własnym synem, więc wiem, że w życiu nie zawsze jest kolorowo.

    Wiem, że ojcowie w Polsce, choć często kochają swoje dzieci, mają problemy z utrzymaniem relacji po rozstaniu z partnerką. Pojawiają się ograniczenia, które nie zawsze są czymś zasadnym. Relacje dwóch dorosłych nie powinny rzutować na dzieci.

    Część maluchów z domów opieki nie zna swoich rodziców lub jest po przejściach. My chcemy im pokazać, że są ludzie, którzy o
    nich myślą, że powodów do zmartwień jest mniej, niż mogłoby się wydawać. Przy okazji... sprawić im trochę radochy. Zdajemy sobie sprawę, że to tylko ułamek ich potrzeb, ale nawet chwila uśmiechu warta jest poświęconych godzin.

    Jak wyglądał Dzień marzeń?

    Jesteśmy już po pierwszych nagraniach. Pierwszym dzieckiem, któremu podarowaliśmy dzień marzeń była 11-letnia Natalia ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego im. Matki Kolumby Białeckiej w Kielcach. Natalię odebraliśmy luksusowym samochodem spod drzwi ośrodka. Cały czas towarzyszyła jej opiekunka, siostra Oliwia, która jednocześnie wcieliła się w rolę dziennikarki i animatorki odcinka. Odwiedziliśmy kolejno partnerów akcji: Natalia zrobiła kolorowe pazurki w salonie urody "Magia Piękna", dostała prezenty ze sklepu Dziecięca Fantazja, a z projektantką Ewą Łukawską odwiedziła sklep SMYK, gdzie przekazano jej 3 reklamówki ubrań.

    W programie dnia nie zabrakło profesjonalnej sesji zdjęciowej, obiadu w pizzerii Roadway , wizyty w Multikinie i bawialni AQQ. Skończyliśmy nagrania po 19:00 i choć wszyscy, łącznie z Natalią, byli zmęczeni, wiedzieliśmy, że wyszło fajnie.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Podkarpackim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo