Wybuch w Przewodowie a sytuacja na rynku finansowym. Jak złoty i euro reaguje na eksplozję rakiet w Polsce?

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
– WIG20 tuż po starcie sesji na GPW jest tylko nieco ponad 0,5 proc. na minusie. To minimalna skala przeceny – komentuje ekspert.
– WIG20 tuż po starcie sesji na GPW jest tylko nieco ponad 0,5 proc. na minusie. To minimalna skala przeceny – komentuje ekspert. michał dyjuk/ Polska Press
Wybuch w Przewodowie na terytorium Polski wywołał gwałtowne, ale przejściowe zawirowania na rynkach finansowych. Sytuacja z całą mocą przypomina inwestorom o ryzyku, które w przypadku złotego oraz krajowych i obligacji wiąże się z toczącą się na Ukrainie wojną. – Po wtorkowym wybuchu kurs EUR/PLN na sesji azjatyckiej rósł nawet do 4,7850. W środę rano osuwa się jednak już poniżej 4,71 zł i jest pół grosza poniżej poziomu z wtorkowego poranka – tłumaczy w przesłanym nam komentarzu Bartosz Sawicki.

Spis treści

Wybuch w Przewodowie a reakcja rynków finansowych

Od 24 lutego br. Ukraina broni się przed zbrojną napaścią Rosji. We wtorek 15 listopada po raz pierwszy zdarzyło się, że w następstwie toczących się walk rakieta spadła na terytorium Polski. Doszło do tego w lubelskiej wsi Przewodów, k. Hrubieszowa, kilka kilometrów od granicy naszego kraju z Ukrainą. Wybuch zabił dwóch mężczyzn.

Eksplozja w Przewodowie. Jak reaguje polski złoty?

– Po wtorkowym wybuchu kurs EUR/PLN na sesji azjatyckiej rósł nawet do 4,7850. W środę rano osuwa się jednak już poniżej 4,71 zł i jest pół grosza poniżej poziomu z wtorkowego poranka. Dolar wyceniany jest na 4,52 zł, co oznacza dziesięciogroszowy spadek kursu USD względem nocnego szczytu. Podobnie jak złoty, odporność wykazują polskie aktywa – zauważa w przesłanym komentarzu Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

WIG20 tuż po starcie sesji na GPW jest tylko nieco ponad 0,5 proc. na minusie. To minimalna skala przeceny. Szczególnie gdy uwzględnimy, że indeks największych spółek rósł właściwie nieprzerwanie od miesiąca i w tym czasie od dna bessy odbił na imponujące 30 proc. Rentowność polskich 10-letnich obligacji skarbowych kończyła wtorkową sesję na pułapie 6,95 proc. W środę rano nadal nie przekracza 7 proc. Sytuacja na rynkach bazowych również uległa szybkiej normalizacji i po ok. 1,5-procentowym spadku indeksu S&P 500, czy niemal 1-procentowym podbiciu kursu złota, po 12 godzinach od informacji praktycznie nie było już śladu – dodaje.

Zdaniem analityka, „błyskawiczne rozchodzenie się rynkowych turbulencji po kościach to prawdopodobnie efekt wstępnych ustaleń, że wybuch pod Hrubieszowem jest efektem działań ukraińskich sił przeciwlotniczych". – Prezydent USA Joe Biden także potwierdził, że trajektoria lotu rakiety nie wskazuje na to, że została wystrzelona przez wojska rosyjskie w kierunku Polski – zauważa.

Sytuacja z wielką mocą przypomina jednak międzynarodowym inwestorom o ryzyku wiszącym nad złotym oraz polskimi akcjami i obligacjami. Przypomnijmy, że w końcówce września, gdy dolar i frank kosztowały wyraźnie ponad 5 zł, a EUR/PLN rósł w okolice 4,90, jednym z istotnych powodów odwrotu od złotego stało się ogłoszenie mobilizacji w Rosji – tłumaczy Sawicki.

– Wówczas doszło do prawdziwej kumulacji niekorzystnych wydarzeń. Na tarapaty polskiej waluty złożyły się także: zaostrzenie kursu przez Rezerwę Federalną, krach funta, czy sabotaże przy gazociągach Nord Stream skutkujące chwilowym, ale potężnym podbiciem cen gazu w Europie – wylicza analityk.

Wyhamowany potencjał do dalszych wzrostów

Złoty błyskawicznie otrząsnął się z szoku, ale kwestia wybuchu pod Hrubieszowem może ograniczać potencjał do kontynuacji umocnienia polskiej waluty, która w relacji do euro, dolara i franka w tym kwartale zyskiwała po kilka procent. W przypadku powrotów turbulencji na globalne rynki, może stawać się balastem dla złotego.

Niekorzystnie na notowania PLN może też oddziaływać niechęć Rady Polityki Pieniężnej do kontynuacji podwyżek stóp procentowych. Czynniki te przy sprzyjających rynkom wschodzącym trendach na Wall Street czy w notowaniach dolara nie będą na pierwszym planie, ale w przypadku powrotu zawirowań mogą stawać się istotnym balastem i potęgować wrażliwość złotego na niekorzystne otoczenie. W końcówce roku znacznie wyraźniejsze umocnienie PLN i spadek notowań euro poniżej 4,60 zł, czyli najniższych pułapów od agresji Rosji na Ukrainę ustanowionych w maju, może okazać się zbyt ambitnym celem – szacuje ekspert z Cinkciarz.pl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Materiał oryginalny: Wybuch w Przewodowie a sytuacja na rynku finansowym. Jak złoty i euro reaguje na eksplozję rakiet w Polsce? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie