Połanieckie strefy czekają na inwestorów. Gmina już kusi ulgami

Marcin JAROSZ [email protected]
Połaniec uzbroił i przygotował dla potrzeb przyszłych inwestorów 50 hektarów gruntów. Gmina kusi nie tylko gruntem, ale i ulgami. Czy strefa inwestycyjna wypełni się firmami? Dziś nikt tego nie wie.
Połaniec uzbroił i przygotował dla potrzeb przyszłych inwestorów 50 hektarów gruntów. Gmina kusi nie tylko gruntem, ale i ulgami. Czy strefa inwestycyjna wypełni się firmami? Dziś nikt tego nie wie.
Udostępnij:
Wybudowane kosztem 30 milionów złotych tereny inwestycyjne w Połańcu mają w przyszłości zapewnić miastu rozwój i brak problemów z bezrobociem w myśl niepisanej zasady – „przedsiębiorca nasz Pan”. Tak marzą sobie urzędnicy. Czy ich wizja to utopia?

Trzy strefy inwestycyjne wybudowane w Połańcu w ciągu ostatnich dwóch lat to obecnie jedne z najlepiej przygotowanych terenów pod prowadzenie działalności gospodarczej w dla małej lub średniej firmy w całym województwie świętokrzyskim.

Potencjalny inwestor wchodząc na miejsce ma za zadanie jedynie wybudować zakład i osiągać zysk z inwestowania w mieście „energetyków”. Poza tym ma niemal wszystko. Wszystkie media podłączone do działki, drogę dojazdową, oświetlenie i nawet kilkadziesiąt ozdobnych krzewów posadzonych w granicach działki po to, aby plac nie wyglądał zupełnie pusto. Strefa znajduje się przy ruchliwej drodze krajowej numer 79, kilkaset metrów dalej jest bocznica kolejowa. W perspektywie budowanego mostu na Wiśle jest stąd „zaledwie” 40 kilometrów do powstającej autostrady. Ponadto na terenie inwestycyjnym jest duży plac manewrowy, który inwestor chce przystosować dla potrzeb lądowiska dla helikopterów. Do tego promocja na pokaźnych telebimach. Wydawałoby się teren jak marzenie. Nie jest jednak pewne, czy ponad 50 hektarów przygotowanych dla inwestorów wypełni się zakładami pracy.

W przeddzień otwarcia największej strefy „C” wiadomo tylko tyle, że są… zapytania. Rozpoczęte w ubiegłym roku rozmowy na temat włączenia terenów na strefie „C” do Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice poskutkowały utworzeniem na połowie przygotowanych gruntów, podstrefy Połaniec. Ma to pomóc tym inwestorom, którzy na lokowaniu się w specjalnych strefach ekonomicznych mogą odnieść korzyści. Nie wszystkim to przysługuje.

Burmistrz Połańca pytany o przyszłość trenów jest optymistą. – Czy w tym roku w Połańcu powstaną dwa zakłady, czy pięć tego nikt nie jest w stanie dziś powiedzieć. Proces inwestowania na danym terenie nie odbywa się z dnia na dzień. O inwestorów trzeba walczyć, bo od zapytania do decyzji o lokalizacji mija czasem kilka miesięcy. Od kilku miesięcy przyjmujemy zapytania potencjalnych klientów. To są różne branże. Pierwsza firma zaczyna w tym roku budowę zakładu na strefie „B”, kolejne firmy to kwestia czasu. Dla tych, którzy będą chcieli u nas inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy mamy kilka ciekawych propozycji – wyjaśnia w rozmowie z nami Jacek Tarnowski.
  Dodaje, że z informacji jakie otrzymuje od specjalistów, którzy mają na co dzień do czynienia z funkcjonowaniem stref inwestycyjnych połaniecka jest przygotowana bardzo dobrze i w przyszłości powinna generować „małe miasteczko”. Inwestor, który zdecyduje się w Połańcu wybudować zakład i dać zatrudnienie będzie mógł liczyć na ulgi związane z działaniem SSE lub ulgi lokalne. Pakiet korzyści dla firm dających nowe miejsca pracy zatwierdziła rada gminy na marcowej sesji.

Są one ujęte w ramach „Programu pomocy de minimis dla przedsiębiorców tworzących nowe inwestycje i nowe miejsca pracy na terenie gminy Połaniec”. Do budowania ma zachęcić zwolnienie z podatku od nieruchomości przez okres pięciu lat. Po spełnieniu określonych w uchwale warunków przedsiębiorca będzie mógł otrzymać zwolnienie z podatku w kwocie nawet 10 tysięcy złotych rocznie za każde nowe miejsce pracy.

- To są naprawdę duże ulgi, jeśli chodzi o dużych przedsiębiorców. Świadomie rezygnujemy z dodatkowych przychodów z tytułu podatku od nieruchomości na rzecz stworzenia nowych miejsc pracy. To jest jedyny na dziś kierunek, bo naszym nadrzędnym celem jest stworzenie nowych miejsc pracy – przekonuje Tarnowski.
W najbliższych tygodniach na strefie „B” rozpocznie się budowa zakładu firmy „Premix”, która przeniesie się z terenu elektrowni do większego obiektu przy drodze wojewódzkiej numer 764 Kielce – Połaniec. Firma specjalizująca się w produkcji materiałów do kompleksowej naprawy i zabezpieczania betonu przed korozją, do końca marca przyszłego roku ma uruchomić zakład w którym zatrudnionych zostanie 25 osób w ciągu pierwszych dwóch lat. Po tym okresie zatrudnienie ma się zwiększyć o kilkanaście kolejnych osób.

W beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Pięknie przygotowany teren jeśli nie będzie stanowił perspektyw dla inwestora pozostanie pusty. W Połańcu wiedzą o tym dobrze. Lata funkcjonowania połanieckiej podstrefy tarnobrzeskiej SSE Euro - Park Wisłosan, nie przyniosły oczekiwanych efektów. W pobliskiej gminie Łoniów w ciągu roku wybudowano ogromną halę. Inwestorem jest firma z branży przetwórstwa owocowo – warzywnego. Czynnikiem decydującym okazała się bliskość surowców i dostawców, a nie piękny plac. Firma szybko wydzierżawiła grunt od gminy i prywatnych właścicieli.

- Gdybyśmy mieli tereny gotowe dwa lata wcześniej wówczas ta firma wybudowałaby zakład u nas. Niestety na tamten czas nie dysponowaliśmy takimi gruntami – tłumaczy Tarnowski.
 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
A
zawsze można na tym terenie posadzić las
 
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie