Przedsiębiorcy odcięci od świata. Są na skraju bankructwa

Redakcja
Przedsiębiorcy są załamani. Ponieśli wielkie straty, są na skraju bankructwa.
Przedsiębiorcy są załamani. Ponieśli wielkie straty, są na skraju bankructwa. Łukasz Zarzycki
Udostępnij:
Przedsiębiorcy wynajmujący lokale handlowe przy remontowanej ulicy Pocieszka w Kielcach są na skraju bankructwa. Przez dwa miesiące nikt nie zadbał o zapewnienie dojazdu do sklepów. W dodatku remont opóźnia się.

Przebudowa skrzyżowania ulicy Pocieszka, Warszawskiej i Alei Tysiąclecia Państwa Polskiego rozpoczęła się pod koniec kwietnia. Wcześniej dojazd do pawilonów był możliwy zarówno od strony ulicy Warszawskiej, jak i Pocieszka. Teraz przedsiębiorcy zostali odcięci od świata, a remont przedłuża się z winy wykonawcy.

NIE ZAPARKUJĄ NA POCIESZKA

- Rozumiemy, że takie prace wiążą się z niedogodnościami, dlatego czekaliśmy cierpliwie. Widzimy jednak, że wszystko zmierza w złą stronę. Już ponieśliśmy ogromne straty. Droga jest zamknięta, klienci nie mają jak do nas dojechać. Co więcej, po remoncie wcale nie będzie lepiej, bo nikt nie przewidział wykonania miejsc postojowych. A brak parkingu oznacza brak zysku – mówi Andrzej Banasik, który od 25 lat prowadzi serwis AGD.

Przed rozpoczęciem remontu klienci, którzy przywozili ciężki sprzęt do jego zakładu parkowali na ulicy Pocieszka. Był tam pas zieleni, ale ponieważ nie rosła na nim trawa, można było zostawić tam samochód. - Teraz droga jest wyłączona z ruchu, a po remoncie nie będzie można tam parkować. Widać, że zrobili ścieżkę rowerową, jest miejsce na trawnik, ogromną zatokę autobusową i postój taksówek – dodaje Andrzej Banasik.

ŚMIECIARKA TEŻ ŁAMIE PRZEPISY

Do pawilonów można też było dostać się od strony ulicy Warszawskiej, gdzie znajduje się parking osiedlowy. Wraz z rozpoczęciem remontu, wjazd został zamknięty. Żeby teraz dostać się na  parking kierowcy korzystają z wewnętrznej drogi pożarowej, ale… nie mogą stamtąd wyjechać, bo jest ona jednokierunkowa.

- Kierowcy nie mają wyjścia i jeżdżą pod prąd. Nawet śmieciarka musi łamać przepisy. To nie tylko problem nas, ale także mieszkańców – zauważa Jarosław Gwara, prowadzący serwis komputerowy.

- Wjazd od ulicy Warszawskiej otworzą, gdy skończy się remont, ale dla mnie to nie jest rozwiązanie, bo mój zakład jest daleko od parkingu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś był w stanie przez taki kawał drogi nieść lodówkę. Boję się, że zbankrutuję – mówi Andrzej Banasik.

KTO KOGO ZIGNOROWAŁ?

Jak dowiedzieliśmy się w Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej wynajmującej lokale przedsiębiorcom, przed rozpoczęciem remontu wykonawca poinformował o zamknięciu dojazdu na parking od strony Warszawskiej proponując, żeby drogą osiedlową można było poruszać się w obu kierunkach. Spółdzielnia nie przystała na tę propozycję, argumentując, że wspomniany dojazd jest wąską drogą pożarową.

W efekcie wykonawca zamknął jedyny wyjazd z parkingu. Remont miał zakończyć się w maju, ale zlecający prace Miejski Zarząd Dróg wykrył nieprawidłowości. W związku z tym wykonawca musiał położyć nową podbudowę pod asfalt, stąd opóźnienia.

Jak informuje rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg, Jarosław Skrzydło, prace na tym odcinku zakończą się 4 lipca. Wówczas zostanie oddana do użytku także ulica Pocieszka. Projekt nie zakłada jednak zrobienia miejsc postojowych pod pawilonami.

- Poprzednio kierowcy mogli tam parkować ze względu na pewien paradoks w przepisach. Nie było zakazu zatrzymywania się, trawnik zamienił się w klepisko, więc straż miejska nie karała nikogo mandatami. Zobaczymy, co przyniesie życie po zakończeniu inwestycji. Teraz nie jesteśmy w stanie niczego obiecać, ale może w przyszłości uda się wprowadzić jakieś korekty – mówi rzecznik.

Źródło: Izabela RZEPECKA [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

1958
Bzdury opowiadają. Nikt z klientów korzystających z pawilonów nie parkował na ul. Pocieszki. Chcą cos ugrać przy okazji. Hm...Janusze.
e
elemantarz sobie kup
Jak byś miał trochę oleju w głowie to byś wiedział, że to znaczki formatowania w języku HTML. PS nie jestem pani Izabela ale jak głupi mądrego udaje to mnie to uwiera strasznie
z
zz
masz jakiś kompleks ?. zacznie deszcz padać to powiesz w mieście pada, a na wsi leje?, ty też pewnie ze wsi jesteś, a może z miasta z pierwszego pokolenia?
s
swer
To klepisko to był parking dla pana właściciela serwisu AGD, teraz musi stawać dalej i stą problem...
 
m
mniesienalezy
 "Był tam pas zieleni, ale ponieważ nie rosła na nim trawa, można było zostawić tam samochód" - najpier jakieś chamstwo musiało go rozjezdzić drogowe prawda?? Bardzo dobrze, na klepisku to na wsi sie parkuje. Wreszcie będzie porządek.
i
ignac
Czy ktoś wreszcie rozpęci to towarzystwo pod nazwą MZD . Za co by się nie wzięli to zepsują . To jest skandal . No ale wiadomo kto z kim trzyma . i narazie jest nie do ruszenia , jedynym wyjściem sa wybory.
M
Macabeo
I jakis bezczelny biznesmen smie mowic, ze trawke mu klienci rozjechali i bylo wszystko OK? A moze jeszcze mamy uwierzyc, ze ktos nosił lodowke przez 50m, a teraz nie moze przejsc 100? WYSŁUPKOWAĆ, chronić trawników!
t
twój elementarz
Pani Izabelo - co oznaczają te literki w nawiasach...<b> oraz </b>
że z "bykami artykuł" ???
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie