2. liga. Radomiak Radom wyszarpał trzy punkty w domowym meczu ze Stalą Stalowa Wola. Jedyny gol padł po rzucie karnym

Michał Nowak
Michał Nowak
Zaktualizowano 
Radomiak Radom pokonał u siebie Stal Stalowa Wola 1:0. Joanna Gołąbek
Piłkarze Radomiaka Radom wygrali u siebie ze Stalą Stalowa Wola 1:0. Mecz nie należał do najbardziej widowiskowych, a jedynego gola z rzutu karnego w końcówce zdobył Leandro Rossi.

Radomiak Radom - Stal Stalowa Wola 1:0 (0:0)
Bramka: Leandro 84 z karnego.
Radomiak: Haluch - Wawszczyk, Klabnik, Grudniewski, Jakubik, Banasiak (89 Filipowicz), Karwot, Kaput (80 Rolinc), Makowski, Luz (67 Winsztal), Rossi.
Stal: Konefał, Waszkiewicz, Jarosz, Janiszewski, Sobotka, Jopek, Dziubiński (74 Kitliński), Stelmach, Mroziński, Dadok, Trąbka (79 Pietras).
Sędzia: Marcin Szrek (Kielce).
Żółte kartki: Luz - Jarosz, Waszkiewicz 2, Konefał, Sobotka.
Czerwona kartka: Waszkiewicz [52] - za dwie żółte.
Widzów: 2837.

ZOBACZ TEŻ: Zapis relacji na żywo z meczu Radomiak Radom - Stal Stalowa Wola.

Piękna, słoneczna pogoda panowała w sobotę w Radomiu. Niestety, mecz na stadionie przy ulicy Narutowicza 9 w Radomiu do pięknych nie należał. Kibice obejrzeli tylko jednego gola, zdobytego przez Leandro Rossi z rzutu karnego. Najważniejsze jednak dla zielonych są trzy punkty.

O pierwszych minutach tego pojedynku należy napisać właściwie tyle, że się odbyły. Po 23 mintuach gry oba zespoły razem oddały łącznie... jeden celny strzał. Na boisku wiało nudą, gra toczyła się głównie w środku pola, a w poczynaniach obu ekip sporo było chaosu. Brakowało akcji podbramkowych. Pierwszą taką sytuację Radomiak stworzył w 25 minucie, kiedy to po rajdzie prawą stroną Jakubik podał do Banasiaka, ale strzał tego drugiego był zbyt lekki. Chwilę później po dośrodkowaniu Luza główkował Leandro, ale znów górą był Konefał. Były to właściwie dwie jedyne ciekawe akcje w pierwszej połowie tego spotkania.

Dużo lepiej Radomiak spisał się w drugiej połowie sobotniego pojedynku. Już w 47 minucie piłka zatrzepotała w siatce, ale wcześniej sędzia dopatrzył się zagrania ręką u jednego z zawodników gospodarzy i gola nie uznał. Od 52 minuty zieloni grali w przewadze, kiedy to swoją drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu obejrzał Waszkiewicz. Chwilę później z rzutu wolnego przymierzył Banasiak, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki Stali. Próbował za moment też Leandro, ale jego strzał był niecelny.

W kolejnych minutach gra znów się uspokoiła. Wciąż jednak to Radomiak był stroną, która prowadziła grę. Stal właściwie nie zagrażała bramce strzeżonej przez Halucha. Zieloni próbowali, ale albo ich uderzenia były niecelne, albo wyłapywał je Konefał, młody golkiper ekipy ze Stalowej Woli.

Wreszcie, w 83 minucie w polu karnym padł faulowany przez Sobotkę Leandro i arbiter pokazał na "wapno". Rzut karny wykonał sam poszkodowany. Popularny Leo nie pomylił się. Uderzył mocno, pewnie i celnie i Radomiak objął prowadzenie, którego do końca meczu już nie oddał. Zieloni w końcówce zagrali mądrze nie pozwalając rywalom na doprowadzenie do remisu.

POWIEDZIELI PO MECZU:
Czesław Palik, Stal Stalowa Wola:
- Przegraliśmy mecz, który wcale nie musieliśmy przegrać. Do czerwonej kartki byliśmy zespołem niedużo, ale lepszym. Lepiej organizowaliśmy grę, nie stwarzał Radomiak sytuacji strzeleckich mając w zespole jedną gwiazdę, która ostatecznie przesądziła o wyniku meczu. Po czerwonej kartce robiliśmy zmiany, które były ubytku utraty sił przez zawodników. Uważam, że ten mecz mógł się podobać, był na dobrym poziomie. Zagrały dwa zespoły, które potrafią grać w piłkę. Gratuluję Radomiakowi zwycięstwa i oby kroczyli od wygranej do wygranej i niech awansują do pierwszej ligi.

Dariusz Banasik, Radomiak Radom:
- Spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy. Przewidziałem, że ten mecz będzie miał taki przebieg. Zespół przeciwnika, jak rzadko który w Radomiu, wyszedł bardzo wysokim pressingiem, przez co mieliśmy dużo utrudnień w grze. Nie potrafiliśmy utrzymać piłki, stworzyć akcji. Patrząc na tę pierwszą połowę, to zbyt wiele podbramkowych sytuacji nie było. W drugiej połowie praktycznie sprawdziło się wszystko, co powiedzieliśmy w szatni. Wiedzieliśmy, że jedna akcja może zmienić oblicze meczu. Powiedziałem po zakończeniu tego spotkania zawodnikom, że nie zgadzam się z nimi, że to był słaby pojedynek. Właśnie takie mecze kształtują charakter zespołu, kiedy nie idzie, jest ciężko i jesteśmy po dwóch wyjazdowych porażkach. Udowodniliśmy, że do końca walczyliśmy o trzy punkty. Leo bardzo dobrze się zachował przy rzucie karnym. Tydzień temu w Pruszkowie trochę zawalił faulując i dając rywalom "jedenastkę', a teraz to oddał. Takie mecze będą się też zdarzały. Nie zawsze w Radomiu będziemy wygrywać i strzelać po trzy czy cztery gole. Chociaż powiem szczerze, że druga połowa dziś była według mnie w naszym wykonaniu dobra. Nie dopuszczaliśmy przeciwnika do naszej bramki, a ostatecznie strzeliliśmy z rzutu karnego. Skończyło się dobrze, wygraliśmy. Nikt nam za piękną grę nie będzie dawał punktów. Teraz czeka nas bardzo ważny wyjazd do Wejherowa.

Autor jest również na Twitterze
RADOMIAK RADOM. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZESPOŁU - TUTAJ

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Znasz historię radomskiego sportu? Bez problemu rozwiążesz QUIZ




Cerrad Czarni przed sezonem 2018/19 [ZDJĘCIA - POZNAJ DRUŻYNĘ!]





[ZDJĘCIA] Prezentacja Cerradu Czarnych Radom przed sezonem 2018/19




[HIT] Radomianka, Aleksandra Buczyńska, to jedna z najpiękniejszych polskich tenisistek!




Zobacz 20 najciekawszych transferów w regionie radomskim





[UNIKATOWE ZDJĘCIA] Kibicowskie klimaty w regionie radomskim. Niektórych ekip już nie ma




Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marlon

Oczy bolały jak się patrzyło na grę Zielonych. Mnóstwo niedokładności i zwykłej kopaniny. Ważne trzy punkty...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3