2. liga. Remis Radomiaka w hicie kolejki w Łodzi. Podział punktów powinien bardziej cieszyć zielonych, którzy są blisko pierwszej ligi

Michał NowakZaktualizowano 
Radomiak Radom zremisował w hicie kolejki z Widzewem w Łodzi 0:0. Grzegorz Gałasiński / Dziennik Łódzki
W szlagierowym spotkaniu rundy wiosennej drugiej ligi, piłkarze Radomiaka Radom bezbramkowo zremisowali na wyjeździe z Widzewem Łódź. Ten podział punktów bardziej powinien cieszyć zielonych, którzy na cztery kolejki przed końcem utrzymali czteropunktową przewagę nad wiceliderem. Dla łodzian to... dziewiąty remis z rzędu!

Widzew Łódź - Radomiak Radom 0:0
Widzew: Wolański - Turzyniecki, Zieleniecki, Tanżyna, Wełna, Mąka (31 Pieńkowski, 77 Gutowski), Radwański (85 Kazimierowicz), Kato, Michalski, Ameyaw, Wolsztyński (89 Pięczek).
Radomiak: Haluch - Banasiak, Grudniewski, Klabnik, Jakubik, Kaput, Makowski, Filipowicz (90+1 Kucharski), Mikita (84 Winsztal), Leandro, Sokół (74 Rolinc).
Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice).
Żółte kartki: Wełna - Jakubik, Filipowicz.
Widzów: 17 507.

Zieloni pojechali do Łodzi osłabieni brakiem pauzujących za kartki Jakuba Wawszczyka oraz Meika Karwota. Nie w pełni sił po kontuzji jest jeszcze kapitan Maciej Świdzikowski, który usiadł na ławce rezerwowych. Co ciekawe, w wyjściowym składzie na lewej stronie obrony znalazł się Adam Banasiak. W porównaniu do poprzedniego meczu ligowego z Elaną Toruń, w pierwszej jedenastce pojawili się też Patryk Mikita czy Maciej Filipowicz.

Mecz źle zaczął się dla zespołu Radomiaka. Defensywa zielonych, popełniła prosty błąd w piątej minucie meczu. Piłkę przed polem karnym wprost w nogi rywala zagrał Klabnik, a potem Haluch sfaulował w polu karnym Wolsztyńskiego. Na szczęście dla zielonych jednak z jedenastu metrów przestrzelił kapitan Widzewa, Mąka, który uderzył ponad poprzeczką.

W 11 minucie z dystansu próbował Mikita, ale uderzenie było bardzo niecelne. Radomianie zaczęli ten mecz dość nerwowo. Widzew trafił do siatki w 12 minucie. Po ładnie rozegranym wolnym, piłkę do bramki skierował Wolsztyński. Arbiter jednak pokazał spalonego. Ten sam zawodnik próbował chwilę później, ale tym razem dobrze bronił Haluch. To zdecydowanie do gospodarzy należała inicjatywa w pierwszym kwadransie gry.

Po nerwowym początku, zielonym udało się opanować nerwy. W 30 minucie podopieczni trenera Banasika zmarnowali jednak znakomitą szansę na kontratak. Banasiak wyszedł z piłką z własnego pola karnego, przejął ją Jakubik i przerzucił na drugą stronę boiska do Leandro, ale podanie było zbyt mocne. Brazylijczyk mógł mieć "autostradę" do bramki na prawym skrzydle. W 34 minucie próbował z dystansu Jakubik. Oddał celny strzał, ale bez problemów poradził sobie z nim Wolański. Co ciekawe, było to pierwsze celne uderzenie radomian w tym spotkaniu. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze zespół z Łodzi. W polu karnym z powietrza uderzał Tanżyna, ale piłka minęła poprzeczkę. Do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.

Radomianie mocno rozpoczęli drugą część gry. Niedługo po wznowieniu gry Zielenieckiego próbował minąć Mikita, a chwilę później z dystansu strzelał Leo, ale jego uderznie było niecelne. Również obok bramki strzelał Radwański parę minut później. W 56 minucie groźnie było pod bramką Halucha. Wolsztyński wyłożył piłkę Michalskiemu, a ten technicznym uderzeniem próbował pokonać golkipera Radomiaka. Górą był jednak Haluch.

w 64 minucie to zieloni mieli dwie dobre sytuacje. Próbował najpierw Mikita, potem Filipowicz, ale oba uderzenia zostały zablokowane przez defensorów Widzewa. Minimalnie w 70 minucie chybił Leandro, który próbował uderzenia z linii pola karnego. Piłka właściwie o centymetry minęła bramkę rywali. Zieloni zdecydowanie przejęli inicjatywę w tym fragmencie gry. W 83 minucie Radomiak miał kolejną sytuację. Strzał Makowskiego obronił Wolański, ale dobitka Rolinca została obroniona przez golkipera miejscowych. Chwilę później próbował Filipowicz, ale znów lepszy był Wolański.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć w ostatniej akcji meczu nieznacznie chybił Jakubik. Pojedynek zakończył się podziałem punktów, który zdecydowanie bardziej, patrząc na sytuację w tabeli, powinien cieszyć Radomiaka, który dalej jest na pierwszym miejscu w tabeli z przewagą czterech oczek nad drugim Widzewem, który zremisował w środę po raz... dziewiąty z rzędu!

Autor jest również na Twitterze
RADOMIAK RADOM. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZESPOŁU - TUTAJ

ZOBACZ TEŻ: Firma Enea nowym sponsorem Radomiaka

Wideo

Materiał oryginalny: 2. liga. Remis Radomiaka w hicie kolejki w Łodzi. Podział punktów powinien bardziej cieszyć zielonych, którzy są blisko pierwszej ligi - Echo Dnia Radomskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Marlon

Pierwsze 20 minut bardzo, bardzo słabe w wykonaniu Zielonych, chociaż według mnie karny z kapelusza. Haluch piłkarza Widzewa nawet nie dotknął! Potem im dalej tym lepiej, a w drugiej połowie Widzew nie miał praktycznie nic do powiedzenia. Kolejny słaby mecz Leo. Brawo Zieloni, w tej sytuacji dobry i punkt. Wielki szacun dla naszych kibiców!!! Było ich słychać! 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3