Adam Kownacki przegrał rewanż z Robertem Heleniusem. Zraniony Polak bił poniżej pasa. "Myślałem, że jaja ma wyżej"

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Adam Kownacki
Adam Kownacki ROBYN BECK/AFP/East News
Udostępnij:
Wszystko wskazuje na to, że przygoda Adama Kownackiego (20-2, 15 KO) z zawodowym boksem na najwyższym poziomie dobiegła końca. "Babyface", który niedawno był blisko walk o najwyższe laury w wadze ciężkiej, po raz drugi przegrał z Robertem Heleniusem (31-3, 20 KO). Sędzia ringowy przerwał walkę w szóstej rundzie po ciosie Polaka poniżej pasa.

Adam Kownacki jeszcze niedawno był największą polską nadzieją wagi ciężkiej. Urodzony w Łomży, a od dziecka mieszkający w USA "Babyface" mimo niepozornego wyglądu odprawił z kwitkiem m.in. byłego mistrza świata Charlesa Martina (28-2-1, 25 KO) oraz pretendentów do najcenniejszych pasów: Chrisa Arreolę (38-7-1, 33 KO), Geralda Washingtona (20-4-1, 13 KO) i Artura Szpilkę (24-5, 16 KO). Szansa na walkę o pas była w zasięgu ręki. Niestety, Polak zdecydował się na walkę z Robertem Heleniusem, a ten okazał się jego kryptonitem.

ZOBACZ TEŻ:

Fiński olbrzym (200 cm wzrostu) od pewnego czasu wydawał się już być po drugiej stronie sportowej rzeki. Przegrywał z dobrymi rywalami, a bił przede wszystkim przeciętniaków, zdarzało się, że w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. W marcu ubiegłego roku niewielu dawało mu jakiekolwiek szanse z Kownackim. Walka układała się od Polaka, lecz gdy w czwartej rundzie ruszył po nokaut, Heleniusowi udało się go skontrować i wygrać przez nokaut.

Rewanż, długo odwlekany z powodu pandemii koronawirusa, miał być dla Kownackiego okazją na odkupienie win i powrót do czołówki królewskiej kategorii wagowej. "Dzisiejsza noc to być albo nie być" - napisał przed walką w mediach społecznościowych. Niestety, skończyło się jeszcze gorzej niż w pierwszym pojedynku...

Już w pierwszej rundzie "Nordycki Koszmar" dwa razy mocno trafił Polaka, który zszedł do narożnika z poważnie zapuchniętym okiem. "Babyface" starał się podkręcać tempo i atakować, wychodziło to jednak raczej mizernie, z pewnością również przez ograniczone pole widzenia. Trudno tym jednak tłumaczyć ciosy poniżej pasa, za które sędzia ukarał naszego pięściarza odjęciem punktu w piątej rundzie.

ZOBACZ TEŻ:

W kolejnej sytuacja się powtórzyła. Sędzia nie zdecydował się jednak udzielić Kownackiemu kolejnego ostrzeżenia, tylko z miejsca go zdyskwalifikował (choć podczas werdyktu ogłoszono, że walka zakończyła się przez techniczny nokaut). Już wcześniej zastanawiał się nad przerwaniem nierównej walki, faul Polaka okazał się wystarczającym pretekstem.

ADAM KOWNACKI ROBERT HELENIUS 2 9.10.2021 SKRÓT WALKI [WIDEO]:

"Przepraszam" - napisał tuż po walce w mediach społecznościowych. "Od 1 rundy nic nie widziałem. Myślałem, że jaja ma trochę niżej" - dodał później razem ze zdjęciem kompletnie zapuchniętego lewego oka.

Trwa głosowanie...

Kto jest obecnie najlepszym pięściarzem wagi ciężkiej?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Adam Kownacki przegrał rewanż z Robertem Heleniusem. Zraniony Polak bił poniżej pasa. "Myślałem, że jaja ma wyżej" - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie