Akademia BeBa z Radomia to najlepsza szkoła rodzenia w Polsce

Izabela Gajewska-Kopczyńska
Marzena Sobolewska (z lewej) i Renata Marszałek od dwóch lat prowadzą Akademię Radzenia i Rodzenia BeBa w Radomiu, gdzie uczą rodziców o ciąży i opiece nad dzieckiem.
Marzena Sobolewska (z lewej) i Renata Marszałek od dwóch lat prowadzą Akademię Radzenia i Rodzenia BeBa w Radomiu, gdzie uczą rodziców o ciąży i opiece nad dzieckiem. archiwum prywatne
Akademia Rodzenia i Radzenia BeBa szturmem zdobyła serca przyszłych mam i ojców. Renata Marszałek i Marzena Sobolewska są widoczne wszędzie tam, gdzie mogą spotkać przyszłych rodziców. Dzielą się swoja wszechstronną wiedzą nie tylko w murach Akademii przy ulicy Wernera 33/37 w Radomiu, ale też na różnego rodzaju warsztatach, piknikach zdrowia czy festynach, rozdając poradniki, gadżety czy kosmetyki dla mam i dzieci.

To bodaj pierwsza tego typu placówka w Radomiu, a przez dwa lata przez jej progi przeszły tłumy zadowolonych rodziców. Skąd pomysł na tego typu działalność?

- Z Marzeną znamy się od zawsze. Od lat w jej głowie kiełkował pomysł, by pomagac mamom i rodzinom łagodnie wejść w rodzicielstwo i dzielić się swoją wiedzą. Mimo, iż z wykształcenia nie jestem położną, to zaprosiła mnie do współpracy - opowiada Renata Marszałek. - Jednak pod okiem Marzeny zdobyłam wiedzę i doświadczenie, które skłoniło mnie, by zostać doulą, czyli osobą wspierającą pary decydujące się na dziecko: w czasie ciąży, porodu, a także połogu. Rodzice, którzy są dobrze przygotowani do tej ważnej chwili, jaka jest pojawienie się na świecie dziecka, są dużo spokojniejsi.

Kompleksowa wiedza uspokaja

Okazuje się, że na zajęcia w szkole rodzenia, które prowadzi Akademia, przychodzą nie tylko ludzie, którzy zostają rodzicami po raz pierwszy.

- Na zajęciach mamy głównie pary, które spodziewają się pierwszego dziecka, ale śa też u nas rodzice kolejnych dzieci, bo uświadamiają sobie, że przez kilka lat wiele rzeczy się zmieniło, że dostępne są na przykład nowe techniki uśmierzania bólu, i chcą je poznać - mówi Renata Marszałek. - Z drugiej strony mamy pod opieką także samotne matki, które w drodze do macierzyństwa oczekują wsparcia. Zazwyczaj umawiamy się z nimi na indywidualne zajęcia. Ciągle marzy nam się, by powstał projekt z dofinansowaniem, dzięki któremu będziemy mogły dotrzeć do jak największej liczby kobiet. Organizujemy też bezpłatne warsztaty i spotkania z ciekawymi gośćmi.

Same zajęcia w szkole rodzenia to połączenie teorii z praktyką. Składają się z czterech modułów, na których rodzice zdobywają kompleksową wiedzę o ciąży, połogu i opiece nad noworodkiem. Dzięki temu idą na porodówkę dużo spokojniejsi.

- Omawiamy przebieg ciąży, dolegliwości, pozwalamy przetestować różne gadżety i rzeczy potrzebne do wyprawki dla malucha, ale też na czas pobytu w szpitalu mamy, dziecka, a często i taty. Przy zajęciach o tym, jak przebiega poród, dużo miejsca poświęcamy także na to, by uświadomić tacie, że jeśli nie jest gotowy na poród rodzinny, to nie powinien ulegać presji otoczenia, tylko podjąć samodzielną decyzję - mówi Renata. - Omawiamy także standardy okołoporodowe, razem z rodzicami piszemy plan porodu, uświadamiamy mamom, że wcale nie muszą się godzić na wszystkie procedury medyczne, które nie ratują życia i zdrowia mamy i dziecka. Okazuje się, że kiedy para wchodzi na porodówkę z takim planem, od razu personel inaczej na nią patrzy, bo wie, że ci rodzice będą współpracowali. Omawiamy też cesarskie cięcie, bo nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć. Mówimy o pozycjach w czasie porodu, o metodach relaksacji, a w kolejnych panelach - także o pielęgnacji noworodka, szczepieniach, kolkach, karmieniu czy kąpaniu. Program zajęć w Bebie jest nasz autorski, podobnie jak plan porodu i wciąż go dopieszczamy, wprowadzamy nowości, poprawiamy.

Nie musi boleć

W każdym z tych paneli z pomocą przychodzi specjalistyczny sprzęt, z którego korzysta Akademia. Rodzice uczą się przewijać i kąpać na fantomach noworodków, które są tak wiotkie, jak prawdziwe dziecko. Mamy mogą wypróbować różne gadżety, rogale do karmienia, laktatory, obejrzeć smoczki, butelki, akcesoria, by przy kompletowaniu wyprawki nie dać się porwać zakupowemu szaleństwu. Panie z BeBy uczą także różnych technik uśmierzania bólu.

- Pokazujemy mamom Tens, czyli urządzenie z powodzeniem stosowane na zachodzie od lat 70-tych, które pomiędzy skurczami masuje i rozluźnia ciało, a w czasie skurczu, znacznie łagodzi ból. Uczymy też innych, alternatywnych technik uśmierzania bólu, pokazujemy, jak w czasie porodu zrelaksować się, co zrobić by ułatwić i przyspieszyć poród - mówi Renata.

Hitem wśród panów jest urządzenie, które sprawia, że mężczyzna czuje się, jakby był w 9 miesiącu ciąży - ma ciążowy brzuch, w którym przelewają się wody płodowe, pokaźne piersi, czuje ucisk na krzyż i narządy wewnętrzne. - Jeden z naszych kursantów po tym, jak wypróbował brzuszek, przepraszał żonę, że śmiał wyciągnąć ją na pięciokilometrowy spacer - śmieje się współzałożycielka Akademii. - Marzy nam się, żeby jak najwięcej mam z naszego regionu miało komfortowe warunki i dostęp do wiedzy i nowoczesnego sprzętu. Mamy zdecydowanie za mało położnych. Mamy po porodzie bywają zdezorientowane, chcą zasięgnąć rzetelnej wiedzy na temat tego, co się dzieje z ich ciałem, i na temat dziecka, tymczasem zdarza się, że nawet na oddziale dostają różne wykluczające się zalecenia od różnych położnych - opowiada Renata Marszałek. - Zawsze powtarzamy, że bardzo ważna jest rodzicielska intuicja, ale jeśli coś mamę niepokoi, powinna skonsultować się z lekarzem, ze specjalistą.

Czy w dobie takiego powszechnego dostępu do wiedzy potrzebne są zajęcia w szkołach rodzenia?

- Owszem, w dzisiejszych czasach jest internet, ale nawet jak sobie rodzic obejrzy filmik i zacznie ćwiczyć, to nikt nie skoryguje jego ewentualnych błędów, nie pokaże mu, jak prawidłowo trzymac maleńkie dziecko, jak je złapać przy przewijaniu czy kąpaniu. Zajęcia w szkole to skondensowana wiedza i praktyka, ale zawsze pod koniec kursu rodzice mają masę pytań. Na wszystkie odpowiadamy, bo w czasie porodu trzeba spodziewać się niespodziewanego - dodaje Renata Marszałek.

Rodzice wybrali

To właśnie rodzice sprawili, że Akademia Radzenia i Rodzenia BeBa z Radomia została najlepszą szkołą rodzenia w całej Polsce w konkursie, który zorganizował portal Babyono.

- To „nasi” rodzice głosowali na nas, wspierali nas, nagłaśniając akcję i zapewnili nam ogólnopolskie zwycięstwo. Czujemy się docenione tym bardziej, że wśród kursantów mamy na zajęciach indywidualnych nawet pary z Wysp Brytyjskich, Skandynawii, Niemiec. To jest motywujące, bo mają tam u siebie wysokie standardy opieki, sprzęt, a wybierają się do naszej szkoły pod opiekuńcze skrzydła Marzenki - cieszy się Renata Marszałek. - Nagrodą w konkursie jest 1000 złotych, które przeznaczymy oczywiście na zakup nowego sprzętu dla naszych rodziców. Będzie to model miednicy, który pozwoli pokazać, jak dzięki niewykształconym kościom biodrowym noworodek wydostaje się na świat. Będziemy oczywiście zabierać ją na warsztaty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie