"Alchemik" w wykonaniu "Konopnickiej" na deskach teatru w Radomiu

Barbara Koś
Koło Teatralne II Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Konopnickiej w Radomiu na scenie radomskiego teatru.
Koło Teatralne II Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Konopnickiej w Radomiu na scenie radomskiego teatru. Barbara Koś
Jak żyć w zgodzie ze sobą i z innymi? Jak osiągnąć szczęście? Co lub kto ma być w życiu busolą? - na te pytanie próbuje odpowiedzieć spektakl "Alchemia szczęścia" przygotowana przez Koło Teatralne II Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Konopnickiej w Radomiu. Premiera przedstawienia odbyła się w środę na dużej scenie Teatru Powszechnego

Maturzysta Kuba ma problem; jakie studia wybrać? Chciałby coś, co ma związek z turystyką. Ojciec oponuje: trzeba wybrać to, synu, co da ci zawód.

Wciąż niezdecydowany Kuba wyjeżdża w Tatry. Okradziony w pociągu przez przygodnych znajomych trafia do bacy. Baca proponuje mu pracę zarobkową i udziela trafnych życiowych rad. Pracując u bacy Kuba poznaje Kalinę, która pozwala mu uwierzyć w miłość. Resztę rozterek ginie podczas pobytu u zakonników w Tyńcu.

Z MORAŁEM, SYMBOLEM I ALEGORIA

-Aby osiągnąć szczęście trzeba poznać co to miłość i wierzyć - mówi zakonnik. Kuba wyjeżdża więc do Kaliny, pracującej w Londynie. Postanawiają razem pracować i studiować…

Ta opowieść z morałem zrealizowana na motywach popularnej powieści Paula Coelho "Alchemik" może być wskazówką dla maturzystów, szukających życiowej drogi. Czy jednak wszyscy podzielą przesłanie sztuki a zwłaszcza sposób na osiągnięcie szczęścia? Czy zbytnio nie upraszcza ona świata?

Przedstawienie, jak twierdzą jego twórcy, jest pełne symboli, alegorii i metafor takich jak "język i dusza wszechświata", "spełnienie własnej legendy" które mają one stać się dla zagubionego Jakuba drogowskazami. Czy istotnie pomogą mu ominąć życiowe pułapki, dotrzeć w głąb siebie i odnaleźć szczęście?

PROFESJONALNIE I STARANNIE

Przedstawienie zagrane na dużej scenie Teatru Powszechnego jest zrobione bardzo starannie. Rolę scenografii (autorzy: Henryk i Łukasz Niezgoda) pełni duży ekran, na który "rzucane są" fotografie Tatr i innych miejsc występujących w sztuce.

Na tym tle korzystnie wypadają młodzi wykonawcy. Łukasz Bernaś - Kuba, Martyna Janas - Kalina, Bartosz Chruślak - Baca (tę rolę przyjmowano z dużym aplauzem),Piotr Krzysztoszek - Zakonnik, Aleksandra Siwiec i Karol Kostecki- Matka i Ojciec Kuby, Katarzyna Szyszka - profesorka, Daria Janczy - Cyganka ,a nawet Łukasz Kęska i Ewa Bośka, czyli Piotrek i Ania, którzy okradną Kubę.

Scenariusz i reżyseria to dzieło Małgorzaty Niezgody i Iwony Pawlak, a śpiewają Agata Majewska, Łukasz Kęska i Liwia Głogowska.

"Alchemię szczęścia" zagrano dwa razy i dwa razy przy pełnej widowni. Trzeba życzyć Kołu dalszych premier, a innych zachęcać, by poszli w jego ślady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie