Arianka Wasiak przeszła operację guza mózgu. Powróciła już do domu i dochodzi do zdrowia

Piotr Stańczak
Piotr Stańczak
Arianka Wasiak przeszła operację guza mózgu w USA i wróciła już do domu.
Arianka Wasiak przeszła operację guza mózgu w USA i wróciła już do domu. Zdjęcia: Facebook/Arianka kontra rdzeniak
Udostępnij:
16-miesięczna Arianka Wasiak z Warszawy, której tata pochodzi z Nowego Miasta nad Pilicą ma za sobą długą walkę z guzem mózgu. W USA przeszła udaną operację!

Szczęśliwe życie rodziny załamało się w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy to lekarze stwierdzili u Arianki złośliwego guza mózgu. Szansą była tylko operacja w klinice w Saint Louis w USA, na którą potrzeba było około dziewięciu milionów złotych.

Przez wiele tygodni, w ramach różnych akcji, zbiórek pieniędzy, kiermaszów, także dzięki apelom znanych osób ze świata muzyki, filmu, kultury, zbierano pieniądze i w styczniu na koncie dziewczynki pojawiła się wreszcie potrzebna suma. Duża w tym zasługa i ofiarność także mieszkańców powiatu grójeckiego, miejscowych organizacji czy stowarzyszeń, które na przełomie starego i nowego roku inicjowały mnóstwo akcji na rzecz Arianki. Włączały się do nich osoby prywatne, firmy, instytucje, placówki kultury, sportowcy, przedstawiciele różnych dziedzin życia.

Prosili o wsparcie i modlitwę

- Kiedy na przełomie listopada i grudnia usłyszeliśmy diagnozę naszej Córeczki byliśmy zdruzgotani. Nasze przerażenie spotęgowała wycena szpitala w St. Louis. Byliśmy sceptycznie nastawieni do tego, że uda się uzbierać tak ogromną kwotę, w tak krótkim czasie, który nam pozostał. A jednak udało się... Wszystko dzięki Wam wszystkim. Dzięki ludziom o dobrym sercu, którzy wspomagali nas na każdym kroku. Nie jesteśmy w stanie podziękować każdemu z osobna bo tak wiele osób przyczyniło się do naszego sukcesu. Chcielibyśmy szczególnie podziękować Dziewczynom, które bezinteresownie prowadziły grupę z licytacjami, dzięki którym udało nam się uzbierać milion złotych. W każdym momencie służyły dobrą radą, na temat zbiórki, co było dla nas niezwykle cenne - wspominali rodzice dziewczynki, Daniel i Gracjana, na profilu facebookowym Arianka kontra rdzeniak.

O przebiegu leczenia dziecka w USA rodzice informują na bieżąco w mediach społecznościowych. - Ku zaskoczeniu wszystkich lekarzy ostatni rezonans wykazał, że została już tylko 1/3 guza. Guz skurczył się nagle i bardzo gwałtownie kilka tygodni od 2 cyklu chemii. Na dodatek nic nie podświetla się pod wpływem kontrastu. Oznacza to, że być może pozostałość guza to już tylko martwa masa resztkowa. Lekarze stwierdzili, że teraz najlepszym krokiem będzie wykonanie operacji usunięcia guza. Arianka przed chwilą wjechała na stół operacyjny. Operacja na pewno potrwa kilka godzin. Prosimy Was o wsparcie i modlitwę, aby wszystko poszło pomyślnie - relacjonowali rodzice dziewczynki na stronie Arianka Wasiak kontra Rdzeniak na Facebooku - pisali 19 kwietnia.

Dzień później oznajmili radosną wieść: - Operacja się udała. Arianka teraz odpoczywa i dochodzi do siebie. Dziękujemy Wam za wszystkie ciepłe słowa i za to, że jesteście z nami - pisali.

Trudny powrót po operacji

- Kilka dni temu opuściliśmy szpital i Arianka nareszcie może przypomnieć sobie jak wygląda świat poza murami tego budynku. To był bardzo długi i wykańczający okres. Jesteśmy jednak bardzo szczęśliwi, że możemy przejść się z naszą małą wojowniczką po parku, pobawić na dworze czy położyć obok niej spać. Tego ostatniego brakowało nam najbardziej. Móc przytulić się do swojej córeczki i patrzeć jak zasypia głaskana po główce. Ten ogromny trud jaki ponosiliśmy każdego dnia został odrobinę odciążony. Nadal przed nami wiele wyzwań i dużo do osiągnięcia w krótkim czasie - piszą rodzice Arianki Wasiak.

- Obecnie Arianka pomimo cudownego nastawienia, jest mało zainteresowana jedzeniem. Jest bardzo aktywna, uśmiechnięta i lubi wspólną zabawę, jednakże pokarm otrzymuje dożylnie lub sondą. Codziennie staramy się zachęcać ją do próbowania nowych smakołyków jednakże na skutek chemii, operacji i wszystkich leków na których była jest to długa droga - zazwyczaj obejrzy co jej podaliśmy i wyrzuca poza zasięg wzroku, najlepiej na podłogę. Próby przybierają różny kształt: sadzamy małą z nami do stołu podczas wspólnych posiłków, podkładamy owoce obok zabawek (gdyż te bardzo chętnie gryzie), próbujemy podawać z łyżeczki, albo dawać jej łyżeczkę na której coś się znajduje. Finał zazwyczaj jest taki, że cała Arianka razem z ubrankami nadaje się do mycia gdyż jedzenie jest wszędzie tylko nie w buzi. Jeżeli macie jakieś rady lub kogoś kto byłby chętny nas wesprzeć w tym procesie bardzo chętnie wszystkie przyjmiemy, ponieważ dopóki Arianka nie zacznie doustnie przyjmować jedzenia nie możemy ruszyć dalej. Karmienie sondą też toleruje tylko jak jest spokojna, najmniejszy płacz/krzyk albo za dużo ruchu powoduje u niej wymioty. Dlatego na razie jakakolwiek forma rehabilitacji musi poczekać na kolejny etap - informują Daniel i Gracjana Wasiakowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie