Broń Radom zremisowała na wyjeździe z GKS Wikielec (ZDJĘCIA)

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Fragment meczu Wikielec - Broń Sylwester Szymczak
W sobotnie południe, w meczu trzeciej ligi, GKS Wikielec podejmował Broń Radom. Radomianie rozegrali dobre spotkanie i szkoda, że na własne życzenie stracili punkty.

GKS Wikielec - Broń Radom 2:2 (0:1)
Bramka: Jankowski 61 z karnego, 68 - Śliwiński 43, Kiercz 51
Wikielec: Wieczerzak - Sz. Jajkowski, Kacperek, M. Jajkowski, Bartkowski, Szypulski, Rosoliński, Korzeniewski, Jankowski, Wójcik, Cistkowski.
Broń: Kosiorek - Machajek, Kiercz, Jagiełło, Wrześniewski, Pociecha, Dias, Elian Hernandez, Kielak, Goljasz, Śliwiński.
Bardzo dobra pierwsza połowa w wykonaniu gości. Dobre okazję dla Broni mieli Damian Machajek i Michał Kielak, a w 43 minucie ładnym strzałem zza pola karnego popisał się Przemysław Śliwiński i było 0:1. Chwilę później Sebstian Pociecha wychodził sam na sam i obrońca faulował go przed polem karnym. Dostał tylko żółtą kartkę. Pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Elian Hernandez, ale bramkarz Wikielca cudem obronił.
Sporo się działo w drugiej połowie. Już w 51 minucie Broń zdobyła drugą bramkę. W zamieszaniu pod bramką gospodarzy, po rzucie rożnym, Krzysztof Kiercz zdobył bramkę. Broń grała bardzo dobrze i nic nie zapowiadało, że może stracić tutaj punkty. W 61 minucie przy końcowej linii, Elian Hernandez niepotrzebnie faulował przeciwnika i Wikielec po rzucie karnym zdobył kontaktową bramkę. W 68 minucie było już 2:2. Po rozegraniu rzutu rożnego Jankowski głową wyrównał.
Broni nie załamał taki obrót sprawy. Michał Kielak miał świetną okazję, gdy miał czas, stał na piątym metrze i trafił w bramkarza. Radomski zespół był lepszy w tym meczu, ale niestety stracił ważne punkty.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Dodaj ogłoszenie