Budują trasę N-S w Radomiu, większość kierowców się cieszy, ale dla okolicznych mieszkańców to kłopot. Mogą stracić wygodny dojazd do domów

Izabela Kozakiewicz
Izabela Kozakiewicz
Mieszkańcy ulicy Zagonowej, przez budowę nowej trasy N-S od ulicy Czarnoleskiej do Żakowickiej, mogą stracić wygodny dojazd do centrum. Przez trasę musieliby nadrabiać kilometrów. Izabela Kozakiewicz
Mieszkańcy ulicy Zagonowej nowy odcinek trasy N-S będą mieli tuż za ogrodzeniami swoich podwórek, ale nie będą mieli na nią bezpośredniego wjazdu. Do tego mogą stracić wjazd do ulicy Wjazdowej, a to będzie oznaczało konieczność objechania osiedla Południe, żeby dojechać do centrum, albo na sąsiedni Młodzianów. Boją się też hałasu z nowej drogi, bo nie zaplanowano tam ekranów dźwiękochłonnych. Od tygodni interweniują w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji. Jak ustaliliśmy trwają prace nad rozwiązaniem ich problemów.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku rozpoczęła się budowa drugiego odcinka trasy N-S na odcinku od ulicy Czarnoleskiej na osiedlu Południe do ulicy Żakowickiej. Nowa droga ma odciążyć korkującą się ulicę Wierzbicką i usprawnić dojazd z południa Radomia do centrum.

Oni mają problem

Z inwestycji cieszą się kierowcy, którzy codziennie muszą przebijać się przez ulicę Wierzbicką, ale dla mieszkańców ulicy Zagonowej to kłopot. Zagonowa to gruntowa droga, która teraz ma wjazd od ulicy Wjazdowej (tuż przed przejazdem kolejowym) oraz do ulicy Czarnoleskiej. To do Wjazdowej dojeżdżają mieszkańcy, aby dojechać dalej do centrum, czy na Młodzianów. Tamtędy dowożą dzieci do szkół, jeżdżą do pracy, czy na zakupy.

Jesienią, po rozpoczęciu budowy trasy N-S dowiedzieli się, że wjazd do ulicy Wjazdowej zostanie zamknięty po zakończeniu budowy. Wzdłuż "N-S-ki" i równolegle do ulicy Zagonowej będzie co prawda nowa droga odbarczająca, na którą będą mogli wjechać, ale także ta droga nie ma w projekcie połączenia z ulicą Wjazdową.

- Z drugiej strony ta nowa droga też nie dochodzi bezpośrednio do ulicy Czarnoleskiej, skończy się chodnikiem i ścieżką rowerową. - mówi Sylwia Bartnik z ulicy Zagonowej. - Trzeba będzie z tego asfaltu znowu zjechać na gruntową Zagonową, żeby dojechać do skrzyżowania z Czarnoleską.

- Będziemy musieli nadrobić około dwóch kilometrów, żeby włączyć się do ruchu na trasie N-S, albo jechać do Wierzbickiej i wrócić na Wjazdową, a to już kawał drogi - dodaje Ernest Włodarczyk. - Nie rozumiem, po co budować drogę odbarczająca wzdłuż trasy N-S i nie zrobić połączenia z Wjazdową i dlaczego my nie możemy na tę trasę wjechać bezpośrednio? Skoro już mamy mieć ją pod oknami to chcielibyśmy z niej korzystać.

Drugi problem mieszkańców to brak w projekcie ekranów dźwiękochłonnych. - Zanim zaczęli budować mieliśmy tu pas drzew i krzaków, które odgradzały nas od torów kolejowych, myśmy nie widzieli i nie słyszeli pociągów. Teraz wszystko wycięli i już w domu nie można wytrzymać, a jak jeszcze będzie nowa droga to nie wiemy, co będzie - mówi Sylwia Włodarczyk.

Szukają rozwiązania

Mieszkańcy interweniowali już w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji. Słali pisma, uczestniczyli w spotkaniach. Czekają na decyzje. Zapytaliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji, czy jest szansa na pomoc mieszkańcom Zagonowej. Okazuje się, że może się udać.

- Nie mieliśmy w zamiarze łączenia ulicy Zagonowej i Wjazdowej, ale szukamy rozwiązania, żeby mieszkańcy jednak mieli taki bezpośredni wjazd za pośrednictwem nowej drogi odbarczającej - mówi Dawid Puton, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.

Jest też w planach budowa ekranów dźwiękochłonnych. - Co prawda badania hałasu wskazują, że nie ma tam przekroczenia norm, ale chcemy wyjść na przeciw mieszkańcom i planujemy ich budowę. Będzie to jednak możliwe po 12 - 16 miesiącach od zakończenia inwestycji. Takie mamy przepisy, musimy przeprowadzić kolejne badania, to wymaga czasu - dodaje Dawid Puton.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mjm
3 lutego, 12:15, mieszkaniec:

Trasa N/S północ-południe. Kto to wymyślił i zatwierdził ?, trasa tylko z nazwy dobrze wpada w ucho. Obwodnica śródmiejska po jednym pasie przebiegająca po parapetach mieszkańców.

Może warto przejechać się np do Białegostoku i zobaczyć jak buduje się obwodnice. Od dworca w kierunku osiedla nad potokiem co to w ogóle ma być?, jaka to obwodnica ? praktycznie codziennie napotykam tam zator, jak nie koparkę to autobus lub naukę jazdy i cieszę się, że jadę obwodnicą śródmiejską 215.000 miasta z prędkością 35km/h. Na końcu obwodnicy wjeżdżam na koślawe rondo.

Nie wiem kto akceptuje te projekty, ale prosty człowiek zaplanowałby to lepiej.

Podobno Konrad z Radzianem

m
mieszkaniec

Trasa N/S północ-południe. Kto to wymyślił i zatwierdził ?, trasa tylko z nazwy dobrze wpada w ucho. Obwodnica śródmiejska po jednym pasie przebiegająca po parapetach mieszkańców.

Może warto przejechać się np do Białegostoku i zobaczyć jak buduje się obwodnice. Od dworca w kierunku osiedla nad potokiem co to w ogóle ma być?, jaka to obwodnica ? praktycznie codziennie napotykam tam zator, jak nie koparkę to autobus lub naukę jazdy i cieszę się, że jadę obwodnicą śródmiejską 215.000 miasta z prędkością 35km/h. Na końcu obwodnicy wjeżdżam na koślawe rondo.

Nie wiem kto akceptuje te projekty, ale prosty człowiek zaplanowałby to lepiej.

Dodaj ogłoszenie