Cezary Kosiński nie chciał się żenić póki nie spotkał Anny

    Cezary Kosiński nie chciał się żenić póki nie spotkał Anny

    Karol BOROWY

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Cezary Kosiński z żoną Anną

    Cezary Kosiński z żoną Anną ©Oko Cyklopa

    - Kiedy spotkałem Annę, od razu poczułem, że chcę z nią spędzić resztę życia - mówi aktor Cezary Kosiński.
    Cezary Kosiński z żoną Anną

    Cezary Kosiński z żoną Anną ©Oko Cyklopa


    Kiedy Cezary Kosiński, czyli Komornik z serialu "Baron24", był młodym chłopakiem, myślał, że nigdy się nie zakocha, bo jest po prostu skazany na samotność. Dopiero, gdy poznał swą przyszłą żonę Annę, zrozumiał, iż tylko będąc w związku, może doświadczyć pełni życia...

    - Kiedy spotkałem Annę, od razu poczułem, że chcę z nią spędzić resztę życia, mieć z nią dzieci, zestarzeć się u jej boku - wyznał Cezary Kosiński.

    Wcześniej wydawało mu się, że zawsze będzie oddanym sztuce samotnikiem bez domu, bez rodziny, skazanym tylko na przelotne związki.

    - Nie zamierzałem mieć dzieci, bo nie zamierzałem wiązać się z żadną kobietą na stałe - mówi serialowy Komornik z "Barona24".

    Dzień, w którym Cezary Kosiński po raz pierwszy spotkał swą przyszłą żonę, okazał się dla niego przełomowy. Żartuje, że pod wpływem Anny w jednej chwili zmienił się z pragnącego spokoju samotnika w mężczyznę marzącego o byciu mężem i ojcem.

    - Poznaliśmy się w kawiarni Marcinek na Podwalu w Warszawie. Zaczęliśmy rozmawiać, umówiliśmy się na kolejne spotkanie, potem na następne... Byliśmy razem przez kilka miesięcy, rozstaliśmy się na rok, zeszliśmy ponownie i tak już zostało - opowiada Cezary Kosiński.

    Aktor i jego ukochana długo nie chcieli zalegalizować swojego związku. Nawet narodziny 13-letniej dziś córki Julii nie przekonały ich, że warto złożyć sobie małżeńską przysięgę. Dopiero gdy na świecie pojawił się ich syn Kostek (dziś ma 9 lat), uznali, iż powinni jednak stanąć na ślubnym kobiercu.

    - Dla dobra moich dzieci gotowy jestem zrobić wszystko - twierdzi Cezary Kosiński.

    - Zapewne jako ojciec popełniam mnóstwo błędów. Rozpieszczam Julkę i Kostka, często łapię się na tym, że jestem wobec nich za miękki. Ale być może za bardzo po prostu chcę im dać to, czego sam jako dziecko nie dostawałem... - mówi.

    Wkrótce minie 15 lat od chwili, kiedy Anna i Cezary Kosińscy są parą. Oboje wierzą, że połączyło ich przeznaczenie i że zawsze będą ze sobą szczęśliwi.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy:

    Wideo