(DUŻO ZDJĘĆ) Hydrotruck Radom do ostatnich sekund powalczył z wicemistrzem z Torunia!

SzS
Fragment meczu Hydrotruck - Toruń Joanna Gołabek
W meczu Energa Basket Ligi, Hydrotruck Radom zmierzył się z wicemistrzem Polski, toruńskimi „Piernikami”. Walka trwała do ostatnich sekund, ale radomianie niestety doznali porażki.

Hydrotruck Radom - Polski Cukier Toruń 71:72 (16:16, 22:25, 9:15, 24:16)

Hydrotruck: Piechowicz 1, Trotter 19 (4), Camphor 9 (1), Bogucki 14, Wall 2, Lindbom 19 (3), Wątroba 0, Zegzuła 2 Mielczarek 5 (1)
Toruń: Hornsby 13 (1), Cel 14 (1), Wright 4, Aminu 12, Diduszko 0, Weaver 6 (1), Gruszecki 5, Perka 5 (1), Schenk 8 (2), Kulig 5.

Początek spotkania był wyrównany i bardzo zacięty.
Skuteczniej to spotkanie zaczęli goście (2:5). Po trzech minutach to jednak Hydrotruck wyszedł na prowadzenie. Radomski zespół grał nieźle, szczególnie w obronie. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się remisem.

W niektórych momentach koszykarzom z Radomia piłka wypadała z kosza, przy łatwych rzutach. Powtarzała się sytuacja sprzed tygodnia, gdy radomianie zdobyli tylko 51 punktów w meczu ze Stalą i zmarnowali sporo świetnych okazji rzutowych. Dla gości z dystansu trafiał były gracz Rosy Radom, Jakub Schenk. Widać było, że dobrze zna te kosze. Trójkami odpowiadał też Obie Trotter dzięki czemu radomska drużyna długo była blisko rywala. Niestety rozgrywający pod koniec drugiej kwarty podkręcił kostkę i nie wiadomo było, czy po przerwie się pojawi, ale na szczęście okazało się, że uraz nie jest poważy i zagrał on od poczatku drugiej połowy..

Trzecią kwartę torunianie zaczynali z przewagą trzech punktów, ale szybko wyrównał rzutem z dystansu Carl Lindbom. Dość długo trzecia kwarta była wyrównana, a torunianie mieli nieznaczną przewagę punktową. Dopiero w końcówce tej kwarty wypracowali sobie dziewięć punktów więcej.
Od początku ostatniej kwarty radomski zespół próbował gonić, ale dobrze grający w defensywie torunianie nie tracili przewagi. W 33 minucie było już 51:62. Trafieniem z dystansu dał jeszcze nadzieje Trotter, lecz za moment odpowiedział również zza łuku Alade Aminu.
Radomska ekipa się nie poddała. Niespełna cztery minuty przed końcem z dystansu trafił Rod Camphor i było już 62:66. W kolejnej akcji Bogucki trafił spod kosza i był przy tym faulowany. Walka trwała do końca. Bogucki na 13 sekund przed końcem trafił dwa osobiste i zrobiło się 68:69. W kolejnej akcji faulowany był Wever. Trafił tylko jeden osobisty. Na osiem sekund przed końcem było 68:70 i piłka była w posiadaniu gospodarzy. Niestety Camphor z półdystansu nie trafił. Aaron cel 2 sek. przed końcem trafiając dwa osobiste dał wygraną torunianom.

Robert Lewandowski inwestuje w branżę rolną

Wideo

Dodaj ogłoszenie