Dziewczynka była prześladowana przez rówieśników - dramat rozegrał się w Internecie

Materiał partnera zewnętrznego Zaktualizowano 
Basia uczyła się w jednej ze szkół na Podkarpaciu. Jej rodzice, chcąc zapewnić jej i rodzeństwu lepszą edukację, zdecydowali o przeprowadzce do większej miejscowości. Niestety – w nowej szkole Basia przeżyła koszmar. Zgotowali jej go rówieśnicy.

Przemoc w internecie dotyka dzieci

FUNDUSZ SPRAWIEDLIWOŚCI - STALOWA WOLA from Polska Press Grupa on Vimeo.

Przemoc w internecie jest zjawiskiem stosunkowo nowym, jednak coraz częstszym. I choć odbywa się w „wirtualnym świecie”, może być tak samo dotkliwa, a często i jeszcze większa i bardziej dramatyczna w skutkach, niż w grupie osób stykających się w „normalnym” świecie.

„Początkowo, tuż po zmianie szkoły, Basia dobrze się uczyła, zaczęła nawiązywać relacje z nową grupą rówieśniczą” – opowiada pracownik działającego w ramach Funduszu Sprawiedliwości Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Stalowej Woli.

„Basia jest bardzo uzdolniona, pracowita, rozsądna. Niemniej z biegiem czasu okazało się, że do nowej grupy rówieśników jakoś nie pasuje. Miała inne pasje. Wszyscy interesowali się komputerami, elektroniką - ona wolała spędzać czas wolny na dworze, spacerować, czy np. rysować w domu. Okazała się też bardziej wrażliwa, utalentowana; uczyła się lepiej od reszty” – dodaje ekspert.

Różnice spowodowały, że sprawy zaczęły toczyć się w bardzo niedobrym dla dziewczynki kierunku.

Przemoc w internecie zostawia ślad

Najpierw rodzice i rodzeństwo zauważyli zmianę w zachowaniu. Basia wracała niekiedy ze szkoły bez czapki, zeszytów, przyborów szkolnych. Czasami w pobrudzonym ubraniu. Zaczęła wykazywać niechęć do wszystkiego, co było związane ze szkołą. Nie mówiła, co się dzieje, ale było jasne, że coś złego. Straciła chęć do nauki, samo wyjście do szkoły było dla niej niczym kara. U dziewczynki pojawiły się też tzw. objawy psychosomatyczne (inaczej: psychofizjologiczne – red.) - np. silny ból brzucha, prawdziwy i dotkliwy, ale niemający dającej się zdiagnozować przyczyny.

„Rodzice dopytywali, co się dzieje. Milczała. Interweniowali w szkole, pytali, czy ktoś nie używa przemocy wobec ich dziecka. Nauczyciele jednak niczego takiego nie zaobserwowali” – opowiadają specjaliści z ośrodka w Stalowej Woli.

Tymczasem stan Basi się pogarszał. Przypominał już początki depresji. Dziewczynka nie chciała nawet wcale wychodzić z domu.

Przemoc w internecie nie jest widoczna dla wszystkich

Tajemnicę koszmaru, z jakim się mierzyła i z jakim nie poradziłaby sobie nawet osoba dorosła, rozwiązało rodzeństwo Basi. Dzieci pokazały matce przyczyny nieszczęścia – wszystko było w… smartfonie. Wyszło bowiem na jaw, że piekło Basi ma miejsce w Internecie. Nauczyciele nie mogli niczego zaobserwować, bo wszystko działo się tylko w sieci. Nie było fizycznych aktów przemocy – np. popychania czy bicia.

„Na jednym z portali społecznościowych założono specjalną tajną grupę. Umieszczano tam kompromitujące, przerobione zdjęcia, obraźliwe komentarze, wyzwiska — tego było mnóstwo. Oprócz tego dziewczynka dostawała SMS-y z groźbami, wyzwiskami. Po pewnym czasie ta tajna grupa się rozszerzyła i zyskały do niej dostęp inne dzieci ze szkoły. Wtedy właśnie na te treści trafiło rodzeństwo dziewczynki i od razu poinformowało rodziców” - wyjaśnia osoba, która pracuje z Basią w Ośrodku Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Stalowej Woli.

Kiedy rodzice zyskali wiedzę, zadziałali natychmiast. Pracownicy Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem podkreślają, że była to modelowa, najlepsza reakcja. „W tej rodzinie panuje po prostu miłość. Gdy rodzice poznali prawdę, skontaktowali się z ośrodkiem interwencyjnym, gdzie udzielono dziewczynce pomocy psychologicznej. Złożyli też zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Sprawa już się zakończyła — osoby, które stosowały przemoc wobec dziewczynki, zostały ukarane” - zaznacza jeden z pracowników.

Jak Fundusz Sprawiedliwości pomaga ofiarom przemocy w internecie? „Do nas dziewczynka trafiła po zamknięciu sprawy w sądzie. Ponieważ nasz ośrodek pomaga osobom pokrzywdzonym przestępstwem, szukaliśmy wszelkich sposobów, by dziewczynka mogła odreagować stres. Skutecznym sposobem okazały się kolonie, które organizujemy dla dzieci. Są tam i atrakcje dla dzieci, ale też praca z ekspertami, którzy mają doświadczenie i wiedzę, jak pomagać pokrzywdzonym” – dodaje pracownik ośrodka.

Wspomniane kolonie są organizowane w ramach Funduszu Sprawiedliwości, a biorą w nich udział dzieci dotknięte przemocą. „To przemoc domowa, ze strony rówieśników, molestowane, jest wiele różnych przypadków. A kolonie pozwalają dzieciom nabrać dystansu, złapać oddech i nawiązać nowe relacje” - tłumaczy Simona Wójtowicz, koordynator ośrodka w Stalowej Woli. „Basia znalazła się na kolonii, ponieważ doszliśmy do wniosku, że trzeba jej dać nowe możliwości, świeży start, możliwość nawiązania relacji z nową grupą rówieśników. W ramach kolonii są prowadzone również zajęcia relaksacyjne. Dzieci mają dostęp do pomocy psychologa, z którym mogą rozmawiać, omawiać swoje sprawy. Na ten rok mamy zaplanowane dwa turnusy — pierwszy już wrócił z kolonii, natomiast drugi organizujemy z końcem sierpnia” - mówi Simona Wójtowicz. I podkreśla: „To jest pomoc w ramach Funduszu Sprawiedliwości”.

Co to jest Fundusz Sprawiedliwości? Fundusz Sprawiedliwości, zreformowany dzięki ministrowi Zbigniewowi Ziobro, dysponuje budżetem liczonym w setkach milionów zł. Te pieniądze pochodzą m.in. z nawiązek nakładanych przez sądy na skazanych, „dorzucają się” też więźniowie, którzy pracują podczas odbywania kary – część z ich wynagrodzeń trafia na konto Funduszu Sprawiedliwości. Pieniądze następnie są kierowane do organizacji, które stają do konkursu o granty.

Ostateczną decyzję o tym, kto dostanie środki, podejmuje resort sprawiedliwości. W kraju działa już 51 regionalnych ośrodków pomocy Funduszu Sprawiedliwości. Docelowo ma być 60. Tę sieć uzupełnia 190 punktów lokalnych, a ma być ich aż 300. Wystarczy się do nich zgłosić – przyjść, napisać maila, zadzwonić. Pierwszym krokiem w pomocy jest zwykle spotkanie z osobą pierwszego kontaktu, a po przeanalizowaniu sytuacji pokrzywdzona osoba otrzymuje odpowiednio pomoc prawną, materialną czy np. psychologiczną.

Okręgowy Ośrodek Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Stalowej Woli mieści się w budynku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przy ul. Ofiar Katynia 6a. Jest czynny sześć dni w tygodniu.
Ośrodek koordynuje pracę punktów lokalnych, które znajdują się w Nisku, Tarnobrzegu, Nowej Dębie, Majdanie Królewskim, Padwi Narodowej.

Adresy i kontakty do ośrodków dla pokrzywdzonych w całej Polsce są dostępne na stronie Funduszu https://www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl

Można również zadzwonić i uzyskać wstępną poradę oraz adres najbliższego ośrodka (Linia Pomocy Pokrzywdzonym 222 309 900).

Lista punktów pomocy jest też dostępna na interaktywnej mapie: https://www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl/pl/znajdz-osrodek-pomocy/

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3