Ekstraklasa. Zimowy koniec jesieni

Sławomir STACHURA, /dor/
W Kielcach w meczu Korony z Lechem stoczonym w zimowej aurze padł remis 1:1. Lechita Manuel Arboleda (w środku) powstrzymuje atak kielczan - z lewej Ediego Andradiny i z prawej Macieja Korzyma.
W Kielcach w meczu Korony z Lechem stoczonym w zimowej aurze padł remis 1:1. Lechita Manuel Arboleda (w środku) powstrzymuje atak kielczan - z lewej Ediego Andradiny i z prawej Macieja Korzyma. Fot. Sławomir Stachura
W niedzielę zakończyła się pierwsza runda rozgrywek w naszej ekstraklasie i na czele tabeli jest Jagiellonia Bialystok. Piłkarzom została jeszcze w tym roku do rozegrania jedna kolejka z rundy rewanżowej, która odbędzie się za tydzień.

Ciekawie zapowiadał się mecz w Kielcach, w którym Korona podejmowała Lecha Poznań. Mecz toczył się w trudnych warunkach, gdyż w Kielcach spadł śnieg. Akcji pod bramkami było jak na lekarstwo, choć w drugiej połowie groźniejsi byli gospodarze, którzy przejęli inicjatywę. Ale nie udało im się strzelić gola i strzelecka seria Korony została przerwana. Kielczanie w osiemnastu ostatnich kolejnych meczach zdobywali bowiem przynajmniej jedną bramkę i dopiero w meczu z mistrzem Polski ta sztuka się nie udała.

REMIS LIDERA

Goli nie było też w Chorzowie, gdzie Ruch podejmował Jagiellonię Białystok. Drużyna z Białegostoku z Ruchem na jego stadionie nigdy w ekstraklasie nie wygrała i tak było również tym razem. W pierwszej połowie bliżej objęcia prowadzenia byli gospodarze, ale goście po przerwie mieli szansę na bramkę. Tomasz Frankowski przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem chorzowian.

CUD POD WAWELEM

Po raz drugi w tym sezonie wygrała Cracovia, która pokonała Bełchatów 3:2. Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, gdyż w do 85. minuty gospodarze przegrywali 0:2. Decydującego o zdobyciu trzech punktów gola zdobył Dariusz Pawlusiński, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, a wcześniej do remisu doprowadził inny rezerwowy Marcin Krzywicki. To zwycięstwo nie zmieniło jednak sytuacji w tabeli drużyny z Krakowa, która nadal jest ostatnia i na wiosnę czeka ją piekielnie trudna walka o utrzymanie.

Przed meczem uczczono pamięć Rafała Dzwonka, młodego piłkarza Cracovii wychowanka Naprzodu Jedrzejów, który niedawno zginął w wypadku samochodowym.

LENCZYK NIE PRZEGRYWA

Śląsk ciągle jest niepokonany pod wodzą Oresta Lenczyka. Tym razem jego drużyna zremisowała w Gdyni z Arką 2:2. Lenczyk ma na koncie ze Śląskiem cztery zwycięstwa i cztery remisy. Z kolei Arka nadal jest niepokonana w tym sezonie przed własną publicznością. Jej atutem jest bez wątpienia boisko ze sztuczną trawą, gdzie rozgrywa jako gospodarz swoje mecze.

DWA ZESPOŁY URBANA

Mecz Polonia Bytom - Legia Warszawa był szczególny dla trenera Jana Urbana. Poprzednio prowadził bowiem Legię, a w połowie marca stracił pracę w stołecznym klubie po porażce właśnie z zespołem z Bytomia. Legia wygrała 1:0, choć mecz mógł się ułożyć zupełnie inaczej dla gospodarzy, gdyż w 4. minucie po Wojciechu Skabie na Miroslavie Barciku sędzia podyktował rzut karny dla bytomian. Bramkarz Legii zrehabilitował się, broniąc uderzenie Davida Kobylika.

Mecz był przeciętny, Polonia broniła się uważnie, ale skapitulowała w ostatniej fazie meczu, gdy Miroslav Radović po dośrodkowaniu Tomasza Kiełbowicza głową wpakował piłkę do siatki.

- Szkoda punktu, bo mecz był wyrównany i wydaje się, że na ten jeden punkt zasłużyliśmy. David Kobylik zostaje po treningach, by ćwiczyć karne i to on był wyznaczony do egzekwowania jedenastki. Dziś mu się nie udało - stwierdził Jan Urban, trener Polonii

BENIAMINEK ROZBIŁ BENIAMINKA

Dużo emocji i goli zobaczyli kibice w Łodzi, którzy oglądali mecz zasłużonych dla polskiej piłki drużyn, choć w tym sezonie beniaminków - Widzewa i Górnika Zabrze. Górą byli gospodarze, którzy strzelili zabrzanom aż cztery gole i zwyciężyli 4:0.

Najładniejszą bramkę meczu w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry zdobył Velibor Durić. Na boisku pojawił się zaledwie kilkanaście sekund wcześniej, ale uderzył przepięknie zza pola karnego i piłka wpadła w samo okienko.

ZNÓW SAMOBÓJ

Polonia podejmowała w niedzielę w Warszawie krakowską Wisłę, ale nie miała szczęścia. "Czarne Koszule" przegrały bowiem 0:1 po samobójczym golu w pierwszej połowie Dariusza Pietrasiaka. Co ciekawe, ostatni mecz Polonii i Wisły, który odbył się w kwietniu w stolicy również zakończył się wygraną Wisły i również po golu samobójczym. Wtedy to w doliczonym czasie bramkarz Polonii Sebastian Przyrowski interweniował tak niefortunnie po podaniu piłki przez Łukasza Piątka, że... ta wpadła do siatki.
Polonia Bytom - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Radović 76 min.
Polonia: Gąsiński - Hricko, Hanek, Żytko, Telichowski - Barcik, Sawala, Kobylik, Ujek (83. Podstawek), Radzewicz - Mikołajczak (61. Tymiński).
Legia: Skaba - Rzeźniczak, Astiz, Komorowski, Kiełbowicz - Szałachowski (46. Iwański), Vrdoljak, Borysiuk, Radović, Rybus (89. Ariel Cabral) - Kucharczyk (59. Mezenga).
Kartki: żółte Skaba, Astiz, Komorowski (Legia). Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 3 500.

Cracovia Kraków - PGE GKS Bełchatów 3:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Bocian 7, 0:2 Nowak 50, 1:2 Dudzic 86, 2:2 Krzywicki 89, 3:2 Pawlusiński 90+3.
Cracovia: Cabaj - Sasin, Polczak, Kosanović, Moskała (85. Krzywicki) - Szeliga, Radomski, Dudzic, Klich (57. Suvorov), Sacha (57. Pawlusiński) - Ntibazonkiza.
Bełchatów: Sapela - Fonfara, Tanevski, Drzymont, Popek - Wróbel (68. Żewłakow), Bocian, Baran, Cetnarski (88. Poźniak), Małkowski - Nowak (70 da Silva).
Kartki: żółte Kosanović, Moskała, Pawlusiński (Cracovia), Bocian, Wróbel, Tanevski (Bełchatów). Sędziował: Masaaki Toma (Japonia). Widzów: 4 000.

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 2:2 (2:2)
Bramki: 0:1 Kaźmierczak 28 z karnego, 1:1 Labukas 40, 2:1 Labukas 44 z karnego, 2:2 Kaźmierczak 45+1.
Arka: Witkowski - Bruma, Płotka, Rozić, Noll - Ivanovski (59. Wilczyński), Budziński, Bozok, Zawistowski, Labukas - Mawaye (89. Duarte).
Śląsk: Kelemen - Wołczek, Fojut, Celeban, Spahić (85. Jezierski) - Sztylka, Kaźmierczak, Socha, Gikiewicz (90+2. Pawelec), Mila - Sotirović (71. Sobota).
Kartki: żółte: Celeban, Sztylka, Wołczek (Śląsk). Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 3 000.

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 4:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Sernas 37 z karnego, 2:0 Danch 71. samob., 3:0 Robak 89, 4:0 Velibor Durić 90.
Widzew: Kaniecki - Ben Radhia, Szymanek, Madera, - Grzelczak (36. Ostrowski), Broź, Kuklis (57. Radowicz), Budka - Sernas (90. Durić), Robak.
Górnik: Stachowiak - Pazdan, Jop, Danch, Magiera - Bonin (74. Pietrzak), Kwiek, Przybylski, Sikorski (63. Świątek), Wodecki (86. Chałas) - Zahorski.
Kartki: żółte Ben Radhia (Widzew). Sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin). Widzów: 7 500.

Korona Kielce - Lech Poznań 0:0
Korona: Cierzniak - Golański (78. Kuzera), Hernani, Stano, Markiewicz - Korzym, Vuković, Jovanović, Mijailović (54. Sobolewski) - Andradina (74. Gajtkowski) - Niedzielan.
Lech: Kotorowski - Kikut, Arboleda, Bosacki, Henriquez - Peszko (77.Możdżeń), Injac, Djurdjević, Kriwiec, Wilk (56. Kiełb) - Rudnevs (61. Stilić).
Kartki: żółte: Stano, Gajtkowski (Korona) Bosacki, Djurdjević, Stilić (Lech). Sędziował: Robert Małek (Zabrze). Widzów: 9.971.

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 3:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Bartczak 10, 1:1 Traore 66 z karnego, 2:1 Kędziora 86, 3:1 Pawłowski 89.
Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Horvath, Piedrahita, Dinis - Bartczak, Dąbrowski, Hanzel, Kocot (80. Rakowski), Pawłowski (90. Woźniak) - Kędziora.
Lechia: Małkowski - Deleu, Bąk, Wołąkiewicz, Kaczmarek - Surma, Nowak (69. Wiśniewski), Buval, Buzała (89. Sazankow) - Traore (83. Dawidowski), Lukjanovs.
Kartki: żółte Bartczak (Zagłębie). Małkowski (Lechia). Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice). Widzów: 6.000.

Polonia Warszawa - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Pietrasiak 18. samob.
Polonia: Przyrowski - Tosik, Skrzyński, Pietrasiak, Brzyski - Coutinho (46. Gancarczyk), Piątek (78. Rachwał), Trałka (64. Gołębiewski), Mayoral, Mierzejewski - Sobiech.
Wisła: Pawełek - Cikos, Chavez, Bunoza, Paljić - Małecki (88. Łobodziński), Sobolewski, Garguła (75. Piotr Brożek), Jirsak (65. Wilk), Kirm - Paweł Brożek.
Kartki: żółte Mierzejewski, Trałka, Gołębiewski (Polonia). Bunoza, Jirsak, Małecki, Paljić, Sobolewski (Wisła). Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 5.000.

Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 0:0
Ruch: Perdijić - Nykiel, Stawarczyk, Sadlok, Bronowicki - Grzyb, Malinowski, Komac (73. Olszar), Straka, Janoszka (87. Piech) - Jankowski.
Jagiellonia: Sandomierski - Kijanskas (41. Frankowski), Skerla, Cionek, Norambuena - Kupisz (83. Makuszewski), Burkhardt (75. Essomba), Hermes, Kascelan, Lato - Grosicki.
Kartki: żółte: Malinowski, Straka (Ruch), Kascelan, Lato (Jagiellonia). Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa). Widzów: 5.000.
Najlepsi strzelcy: 8 - Frankowski (Jagiellonia), Niedzielan (Korona), 7 - Robak (Widzew), Rudnevs (Lech), Sernas (Widzew), 6 - Paweł Brożek (Wisła), Grosicki (Jagiellonia), Sobiech (Polonia W.).

Wideo

Materiał oryginalny: Ekstraklasa. Zimowy koniec jesieni - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie