Hydrotruck Radom powalczył z Anwilem Włocławek (ZDJĘCIA)

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Fragment meczu Hydrotruck - Anwil Sylwester Szymczak
W sobotni wieczór w meczu Energa Basket Ligi, Hydrotruck Radom zmierzył się z niezwykle utytułowanym Anwilem Włocławek.

Hydrotruck Radom - Anwil Włocławek 70:64 (21:19, 22:13, 13:13, 14:17)

Hydrotruck: Griffin 18 (2), Hinds 17 (2), Stumbris 13 (3), Prahl 8, Ostojić 7, Zalewski 4, Wall 3 (1), Zegzuła 0, Piechowicz 0, Lewandowski 0.
Anwil: Dykes 18, Radić 15, Jerrels (1), Zamojski 7 (1), Washington 6, Mielczarek 6, Tomaszewski 2, Komenda 0.

Radomski Hydrotruck już tydzień temu zapewnił sobie utrzymanie, ale ten mecz nie był o "pietruszkę". Radomianie zdawali sobie sprawę, że wygrywając z Anwilem mogą ten sezon zakończyć wyżej niż tylko przedostatnie miejsce.
Początek należał do gości (0:4), ale skutecznie w pierwszej kwarcie zagrał Robert Stumbris. To po jego"trójkach" było 11:11, a za moment prowadzenie Hydrotruckua 21:13. Końcówka kwarty należała do przyjezdnych i ostatecznie Hydrotruck zakończył tą część nieznacznie różnicą dwóch punktów.
Po serii bardzo dobrych akcji, w 16 minucie radomski zespół znowu uciekł rywalowi (30:21). Bardzo dobrze w defensywie zagrała drużyna trenera Roberta Witki. Anwil miał spore problemy ze znalezieniem sobie dogodnych pozycji do rzutu. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 43:32.
W trzeciej kwarcie Anwil notował bardzo słabą skuteczność, a Hydrotruck przede wszystkim starał sie kontrolować przewagę punktową. Po trzech częściach tego meczu gospodarze mieli 11 punktów przewagi i nic nie zapowiadało, że ten mecz mogą jeszcze przegrać. Cztery minuty przed końcem przy wyniku 63:55 trener Witka wziął czas, bo Anwil próbował jeszcze odrabiać straty. Na szczęście chwilę później nie było już wątpliwości, kto jest lepszy w tym meczu. Gospodarze ponownie odskoczyli na 11 "oczek". Minimum tyle potrzebowali, aby przeskoczyć w tabeli Anwil. W końcowych sekundach goście odrobili nieco punktów i na razie są wyżej w tabeli, ale w sobotę to Hydrotruck miał więcej powodów do zadowolone.
Warto jeszcze dodać, że Anwil zanotował bardzo słabą skuteczność rzutów z dystansu 3 na 27.

Tokio Flesz 1

Wideo

Dodaj ogłoszenie