III liga. Bardzo ważna wygrana Broni Radom z Olimpią Zambrów (ZDJĘCIA)

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Fragment meczu Broń - Olimpia. Z prawej Michał Wrześniewski, zdobywca gola Fot. Sylwester Szymczak
W niedzielę w meczu trzeciej ligi, Broń Radom podejmuje Olimpię Zambrów. Wynik na żywo i najważniejsze wydarzenia znajdziecie poniżej.

BROŃ RADOM - OLIMPIA ZAMBRÓW 1:0
Bramka: Wrześniewski 37

Broń: Kosiorek (18. Zacharski) - Machajek, Kiercz, Jagiełło, Wrześniewski, Kielak, Dias, Leśniewski, Elian Hernandez, Goljasz, Śliwiński (72. Pociecha).
Olimpia: Taudul - Shibata, Ciborowski, Głowicki, Wierzbowski (61 Maliszewski), Tomkiewicz, Monir, Gołaszewski, Kraska (73 Wasiak), Roque, Łydkowski.

Obie drużyny przed tym spotkanie były w strefie spadkowej. Broń jednak w lepszej sytuacji,, bo z 30 punktami na koncie. Z kolei Olimpia miała ich jedynie 22. Zambrowianie do Radomia przyjechali bez swojego najlepszego strzelca, Kamila Zalewskiego, który musiał pauzować za czerwoną kartkę. Radomianie mogli wystąpić w najmocniejszym składzie. Bez Artura Kupca, trenera, który w ostatnim meczu dostał czerwoną kartkę za krytykowanie orzeczeń sędziego i ten pojedynek obejrzał z trybun.

Broń w pierwszej połowie zagrała lepiej niż w środę z Ursusem. Stworzyła sobie 3-4 dobre okazje i jedną z nich wykorzystała. Humory psuje na pewno kontuzja bramkarza, Jakuba Kosiorka. W 18 minucie musiał opuścić boisko.
W 37 minucie Broń egzekwowała rzut wolny. Po dośrodkowaniu na drugim słupku Michał Wrześniewski zamknął akcje.
Szkoda, że Broń nie wykorzystała już więcej żadnej okazji podbramkowej, bo mogła ten mecz rozstrzygnąć wcześniej. Po przerwie było za to sporo nerwów, bo Olimpia postawiła wszystko na jedną kartę i zaatakowała. Dobrze, że bez błędów zagrała defensywa Broni.

- Dzisiejszą porażką mocno skomplikowaliśmy sobie sytuację. Zmieniliśmy trochę ustawienie, bo zagraliśmy w sporym osłabieniu. Robiliśmy co mogliśmy. Chcieliśmy zaskoczyć przeciwnika. Może nie był to porywający mecz, ale w drugiej połowie Broń zepchnięta do defensywy. Bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis. Mamy jeszcze osiem meczów i walczymy dalej i wierzymy - mówił Tomasz Kulhawik, trener Olimpii.

- Kolejny trudny mecz, bo Olimpia jest ciężkim przeciwnikiem. Stawka pojedynku była bardzo duża i nie można się było pomylić. Dziś udało nam się dowieźć prowadzenie. Jesteśmy zadowoleni i jesteśmy cały czas w grze. Obciążenie tygodniem jest bardzo duże i widać to po chłopakach - powiedział trener Broni, Artur Kupiec.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Dodaj ogłoszenie