Jacek Magnuszewski o meczu ze Stalą w Mielcu

W.Ł.
Włodzimierz Łyżwa
Jacek Magnuszewski, trener Radomiaka Radom był zadowolony z gry swoich podopiecznych w meczu z liderem tabeli drugiej ligi, Stalą w Mielcu.

- Szanujemy punkt, który zdobyliśmy na trudnym terenie. Niedosyt jest jednak bardzo duży, bo trzy punkty powinny pojechać do Radomia. Gramy dalej, w każdym meczu gramy o zwycięstwo. W Mielcu się nie udało. Uważam, że rozegraliśmy bardzo dobry mecz, ale nie wygraliśmy go z różnych przyczyn. W pierwszej połowie mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje do strzelenia gola. Zabrakło chłodnej głowy moim zawodnikom, dwa razy Kwiekowi, raz Leandro. Uważam, że ten mecz można było zakończyć już w pierwszej połowie. Niestety nie udało się tego zrobić. Bramkę udało się zdobyć w drugiej połowie. Szkoda tej sytuacji, kiedy trzy razy Stal strzelała, my próbowaliśmy wybić piłkę z naszego pola karnego.W mojej ocenie uważam, że sytuacja z 83 minuty, kiedy Przemka Śliwińskiego faulował jeden z piłkarzy Stali w polu karnym, powinna zakończyć się rzutem karnym. Rozżaleni jesteśmy, cały zespół i sztab szkoleniowy, że panu sędziemu zabrakło odwagi na podyktowanie rzutu karnego. W mojej ocenie ewidentnego - mówił po meczu trener Jacek Magnuszewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie