Kolejka karetek pogotowia przed szpitalem na Józefowie. Z pacjentami godzinami stoją na podjeździe. Dlaczego?

Izabela Kozakiewicz
Izabela Kozakiewicz
W czwartek na podjeździe do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego szpitala na Józefowie w Radomiu stała kolejka karetek z pacjentami wymagającymi pomocy. Wszyscy czekali, aż zostanie im wykonany test na obecność koronawirusa. Tadeusz Klocek
Mazowiecki Szpital Specjalistyczny na Józefowie zanim przyjmie pacjenta wykonuje mu test na koronawirusa. Na wynik chory czeka w karetce na podjeździe! Czasem kilka godzin. Sytuacja jest dramatyczna także dlatego, że ambulanse godzinami są wyłączone z działań, a na pomoc mogą czekać inni chorzy!

Więcej ciekawych i ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej ECHODNIA.EU/RADOMSKIE

O kilkunastu karetkach stojących na podjeździe Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego na radomskim Józefowie poinformowali nas zaniepokojeni sytuacją mieszkańcy. Jak się okazuje taka sytuacja powtarza się od poniedziałku. W czwartek 10 grudnia w krytycznym momencie przed szpitalem stało 17 ambulansów z regionu!

- Jestem po rozmowie z zespołami, na godzinę 17.30 na podjeździe stoi 10 naszych karetek. Trzy ambulanse są w czasie dezynfekcji, dwa wyjechały do pacjentów. To oznacza, że w tym momencie nie mamy dostępnych zespołów - mówi Elżbieta Cieślak, zastępca dyrektora radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Jeśli dostaniemy wezwanie powinniśmy, jak najszybciej dojechać do pacjenta, to może być niemożliwe. Sytuacja jest niebezpieczna - dodaje.

Jak mówi Elżbieta Cieślak w karetkach czekają pacjenci z różnymi schorzeniami. Niektórzy wymagają tlenoterapii. - Istnieje obawa, że tego tlenu może w pewnym momencie zabraknąć - mówi Elżbieta Cieślak.

Skąd problemy i tak długi czas oczekiwania przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym na Józefowie?

- Z tego co raportują nasze zespoły wynika, że szpital wykonuje pacjentom testy antygenowe. Wygląda to tak, że wymaz jest pobierany od chorego z konkretnej karetki i zaczyna się czekanie na wynik. Kiedy ten jest gotowy zapada decyzja, czy chory zostanie przyjęty, jeśli ma wynik dodatni jest przewożony najczęściej do szpitala przy ulicy Tochtermana, albo do placówki w okolicy - wyjaśnia Elżbieta Cieślak. - Dopiero kiedy jest jeden wynik, wymaz jest pobierany od kolejnej osoby.

Karetki z chorymi czekają na podjeździe czasem cztery, czy nawet sześc godzin. Stąd kolejki przed SOR. Jest mróz, a część zespołów jest też w pełnym zabezpieczeniu, w kombinezonach, maskach.

Wkrótce więcej informacji.

Czytaj także

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mjm
10 grudnia, 22:50, Gość:

Coś strasznego nie ma kto nas leczyć nie wszyscy umierają na covid

Teraz wszyscy....niestety.jest tylko Covid

G
Gość

Coś strasznego nie ma kto nas leczyć nie wszyscy umierają na covid

R
RADOM to PIS ✈

A gdzie rajkowski i struzik (książe mazowsza-wielki łeb) z Płocka.Odpowiedzialni za ten ,,szpital,, P.S.Wszystko tylko nie Płock,na Mazowszu.

Dodaj ogłoszenie