Koronawirus w regionie radomskim. Jest już 7 potwierdzonych przypadków zakażenia w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą

Izabela Kozakiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ekstremalnie trudna sytuacja w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą. Kolejne, potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem. Kolejne próbki do badań są pobierane od personelu i pacjentów lecznicy. Na wyniki badań czeka też szpital w Grójcu.

- Właśnie dostałem informację, że do szpitala w Nowym Mieście dotarły wyniki badań kolejnych osób. Mamy potwierdzenie siedmiu zachorowań - mówi Krzysztof Ambroziak, starosta grójecki. - W sumie 20 próbek do badań było wysłanych do laboratorium w nocy z wtorku na środę. Czekamy na kolejne wyniki. Pobierane są też próbki od kolejnych członków personelu, ale też pacjentów szpitala.

CZYTAJ KONIECZNIE: Koronawirus w powiecie grójeckim. Potwierdzony przypadek w Nowym Mieście nad Pilicą i w Grójcu. Zarażona pielęgniarka i lekarz - ratownik

Przypomnijmy, badania na tak dużą skalę w szpitalu są prowadzone, bo okazało się, że koronawirusa ma jedna z pielęgniarek lecznicy. Kobieta jest już leczona na oddziale zakaźnym Radomskiego Szpitala Specjalistycznego.

Jak mówi starosta Ambroziak w szpitalu w Grójcu pobrano próbki od 34 osób. Tam z kolei pozytywny wynik zakażenia koronawirusem ma jeden z lekarzy pogotowia.

- Materiał do badań był wysłany w środę rano. Nie ma jeszcze wyników - mówi Krzysztof Ambroziak. - Sytuacja jest bardzo trudna. nie wiem, czy w szpitalach będzie odpowiednia liczba personelu do zapewnienia opieki pacjentom. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę - dodaje włodarz powiatu.

Burmistrz Nowego Miasta nad Pilicą Mariusz Dziuba zaapelował do mieszkańców na facebookowym profilu gminy. - Proszę na bieżąco śledzić komunikaty Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Grójcu, Urzędu Nowego Miasta nad Pilicą. Drodzy mieszkańcy! To trudny okres dla nas wszystkich. Pomóżmy sobie wzajemnie. Dopytujmy czy osoby z naszego otoczenia nie potrzebują pomocy. Bądźmy dla siebie serdeczni. To na pewno nam pomoże - mówi burmistrz. Pełna treść komunikatu w poście poniżej.



Czytaj także

Czytaj także

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Echa Dnia i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

ZOBACZ KONIECZNIE: Koronawirus w regionie radomskim. RAPORT

Koronawirus w Radomiu? Totalne pustki w Galerii Słonecznej! ...

Koronawirus w Radomiu? Sklepy oblężone! Mieszkańcy hurtowo r...

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Podatnik
19 marca, 7:23, WGR:

Kto myśli że wirus go nie dopadnie to jest w błędzie, powoli do wszystkich dojdzie. Tak więc nie emocjonujcie się Ci co myślicie że jak ktoś przyjechał z Niemiec to jest winny.

A po co tu przyjechał i przywlókł tę zarazę? Nagle kilkadziesiąt tysięcy ludzi zapałało miłością do Ojczyzny, czy raczej do tego że będą leczeni z publicznych składek na NFZ. To nie fair, choć powinien nazwać to inaczej. To tchórzostwo, złodziejstwo i kur.e.s.two.

W
WGR

Kto myśli że wirus go nie dopadnie to jest w błędzie, powoli do wszystkich dojdzie. Tak więc nie emocjonujcie się Ci co myślicie że jak ktoś przyjechał z Niemiec to jest winny.

G
Gość
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 19:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

Piękna wypowiedź.

s
sm

@Kaczafi

Najpierw skrystalizuj swoją myśl i napisz ją jakoś logicznie i bez wulgaryzmów, bo Twoja wypowiedź jest bardzo chaotyczna.

K
Kaczafi
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 18:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

18 marca, 20:02, Pancerny Maniek:

wPiS godny dziada plus a nie ekonomisty.

Wyliczenia jak bym widział bankstera premiera. Najpierw kredyty we frankach dawał a dziś kota PiSdą odwraca.

Niech pierwszy kawaler kraju niejaki deweloper Kaczafi zapłaci w pełni swoje zobowiązania bo z moich podatków na ochronę place .

18 marca, 20:12, sm:

Mnie PiS nie interesuje i ogólnie to nie jest wypowiedź upolityczniona. Ty chciałbyś żeby tak było, bo to się wtedy wpasowuje w twoje myślenie.

Niestety, tutaj wyłącznie działa matematyka.

Wydawanie kasy zarobionej za granicą, bez odprowadzania podatków ma wpływ jedynie na wąską ilość branż i w ogólnym rozrachunku podatkowym wcale nie jest takie pro gospodarcze jak to się wydawało, bo budżet ma więcej kasy z podatków zdzieranych z wypłacanych pensji tutaj w kraju niż z tego co wydadzą w kraju emigranci.

Ty a te ku,rwy co jest ich mnóstwo ,co ,,męże,, swoje panie z nimi zdradzają one a właściwie ich pieniądze nie mają wpływu na gospodarkę.

Ta kasa z Brukseli to też nie ma wpływu na gospodarkę ?

Ale jak pamietam co było przed 2004 rokiem.

s
sm
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 18:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

18 marca, 20:02, Pancerny Maniek:

wPiS godny dziada plus a nie ekonomisty.

Wyliczenia jak bym widział bankstera premiera. Najpierw kredyty we frankach dawał a dziś kota PiSdą odwraca.

Niech pierwszy kawaler kraju niejaki deweloper Kaczafi zapłaci w pełni swoje zobowiązania bo z moich podatków na ochronę place .

Mnie PiS nie interesuje i ogólnie to nie jest wypowiedź upolityczniona. Ty chciałbyś żeby tak było, bo to się wtedy wpasowuje w twoje myślenie.

Niestety, tutaj wyłącznie działa matematyka.

Wydawanie kasy zarobionej za granicą, bez odprowadzania podatków ma wpływ jedynie na wąską ilość branż i w ogólnym rozrachunku podatkowym wcale nie jest takie pro gospodarcze jak to się wydawało, bo budżet ma więcej kasy z podatków zdzieranych z wypłacanych pensji tutaj w kraju niż z tego co wydadzą w kraju emigranci.

s
sm
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 18:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

18 marca, 19:57, Paulo:

Jeździ do Niemiec płaci za autostrady, paliwo. Ludzie wracają budują domu kupują materiały budowlane , zatrudniając budowlańców i nie mają płatnych urlopów, chorobowego czy opieki lekarskiej a w przyszłości nie bedą mieć emerytur.

Tacy właśnie podtrzymuja polską gospodarkę pompując w nią mnóstwo gotówki.

Żeby pompowali kasę w gospodarkę to musieliby rok rocznie wydawać minimum 200 tys.zł w Polsce żeby jako tako dogonić to co odprowadzają w postaci podatków ci co zarabiają tutaj w Polsce średnią krajową.

Taki co za granicę wyjeżdża ile domów wybuduje? Z reguły jeden. Zapłaci za niego góra do 500 tys zł i będzie go budował ze 3 lata. Po budowie domu, zakupieniu samochodu i wyposażenia reszta wydatków będzie miała tendencję spadkową. Ponadto jeżeli tam mu się żyje tak świetnie to po co tutaj buduje dom? Chce wracać? Po co, przecież to nieracjonalne. Ponadto napisałem wyraźnie, że kupuje i płaci za rzeczy obciążone VATem, akcyzą i innymi podatkami, więc autostrady i paliwo też już w obliczeniach są ujęte przyjmując najwyższy podatek czyli VAT 23%.

P
Pancerny Maniek
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 18:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

wPiS godny dziada plus a nie ekonomisty.

Wyliczenia jak bym widział bankstera premiera. Najpierw kredyty we frankach dawał a dziś kota PiSdą odwraca.

Niech pierwszy kawaler kraju niejaki deweloper Kaczafi zapłaci w pełni swoje zobowiązania bo z moich podatków na ochronę place .

P
Paulo
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 18:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

Jeździ do Niemiec płaci za autostrady, paliwo. Ludzie wracają budują domu kupują materiały budowlane , zatrudniając budowlańców i nie mają płatnych urlopów, chorobowego czy opieki lekarskiej a w przyszłości nie bedą mieć emerytur.

Tacy właśnie podtrzymuja polską gospodarkę pompując w nią mnóstwo gotówki.

I
Inia
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

18 marca, 19:39, sm:

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

Brawo. Bardzo podoba mi się twoja wypowiedź. I zgadzam się z nią w 100 procentach. Pozdrawiam

s
sm
18 marca, 15:55, Mietek:

To kmioty, które wróciły z reichu, gdzie pracowały na czarno. I mamy ich leczyc z moich składek?

18 marca, 18:40, Roman:

A ty kim jesteś łajzo? Ludzie wyjeżdżają bo mają takie prawo.

Miliony Polaków pracuje za granicą i wydaje pieniądze w Polsce dlatego jest jak jest. Tysiące nowych domów i innych inwestycje powstaje dzięki tym ludziom. Ty śmieciu biorąc 500 plus i płacąc nędzne podatki nie jesteś w stanie sam na siebie zarobić . Z ciebie taki Polak, katolik jak z prezesa wysoki przystoiny blondyn.

A on może jest płacącym podatki i uczciwie zarabiającym w kraju? Żadna sytuacja nie daje ci najmniejszego prawa do tego by kogoś nazywać śmieciem i łajzą.

Owszem, nie powinien używać słowa kmiot, choć frustracji się nie dziwię, dlaczego?

Ano dlatego, że płacąc podatki, które nie są wcale takie nędzne przyczynia się w większym stopniu do wspierania budżetu niż taki co pracuje na czarno za granicą lub tam te podatki odprowadza a tutaj wydaje tylko kasę.

Wydając tylko pieniądze w Polsce płaci jedynie VAT i podatki w paliwie lub akcyzowe i to wszystko. Osoby pracujące w kraju ze swojej pensji odprowadzają jeszcze całą masę podatków. Pracodawcy również ponoszą dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem.

Przy wypłacaniu najniższej krajowej w kwocie 2600 zł brutto całkowity koszt dla pracodawcy to 3132,48zł czyli 532,48 zł to podatki, które musi odprowadzić sam pracodawca. Z 2600 zł są ściągane dalsze podatki i składki i netto (czyli na rękę) zostaje 1920,62 zł. Czyli kolejne 679,38zł idzie do budżetu państwa, łącznie 1181,86 zł. Rocznie to daje 14182,32‬zł To od najniższej krajowej! Od wyższych pensji te kwoty są również wyższe.

Ponadto zarabiając 2600 zł brutto miesięcznie rocznie to daje 31200 zł. Z tego do wydania zostaje 23047,44 zł czyli już 8152,56 poszło do budżetu. Za resztę załóżmy że nakupiono rzeczy z najwyższym VATem czyli 23%, to kolejne 5300 zł pójdzie jako podatki do budżetu. Łącznie to jest około 13500 podatków rocznie.

Teraz załóżmy sobie osobę, która pracuje za granicą, nie płaci podatków, a kupuje jedynie produkty obciążone podatkami typu VAT też w wysokości 23%. Żeby odprowadzić 13500 zł rocznie podatków z VATu z kupionych produktów musi wydać około 60000 zł rocznie tutaj w kraju.

To przy założeniu najniższej krajowej. Przy zarobkach dochodzących do średniej krajowej taki emigrant wydający kasę w Polsce będzie musiał wydać spokojnie około 200 tys. zł rocznie by odprowadzić tyle samo podatków co osoba zarabiająca 5600 zł brutto miesięcznie bo tyle wynosi średnia krajowa, czyli 67200zł brutto rocznie.

Dlatego zanim kolejny raz nazwiesz kogoś śmieciem i łajzą, bo jest tu w kraju i odprowadza uczciwie podatki uważając, że ten co wyjechał nawet jak nie odprowadza podatków a wydaje tylko w Polsce kasę jest bardziej wartościowym podatnikiem, to przelicz to sobie i zastanów się dwa razy.

Z
Zmartwiony

Ciekawe czy powiadomili pacjętów którzy opuścili szpital w tym tygodniu ?

s
sm
18 marca, 19:00, Gość:

Dzięki tym obostrzeniom które rząd wprowadził, trudno dostać się do lekarza, wykupić podstawowe leki i niedługo ludzie zaczną umierać na inne schorzenia, niezwiązane z koronawirusem, z powodu braku leczenia. Wiele nowotworów nie zostanie wcześnie wykrytych, ludzie ze zwykłym zapaleniem płuc, czy grypą, mogą nie mieć dostępu do leczenia i dołączyć do kilkudziesięciu osób, które już w tym roku na grypę zmarło

No właśnie, jak potrzebujesz się dostać do specjalisty czy poradni onkologicznej to można sobie obecnie pomarzyć. Wszędzie jest informacja że nowych pacjentów nie przyjmują, a z tymi, którzy są w trakcie leczenia będą się kontaktować telefonicznie.

Ja wiem, że lekarze mają swoje rodziny i boją się o ich zdrowie i o swoje i to jest całkowicie zrozumiałe. Chodzi mi o to, że nie ma kompletnie żadnych systemowych rozwiązań w obecnej sytuacji dla ludzi z innymi chorobami i schorzeniami niż koronawirus.

Lekarze rodzinni dalej wypisują skierowania do specjalistów, których i tak nie ma jak zrealizować. Jedyna opcja to udać się na SOR lub izbę przyjęć.

s
sm

A teraz powiem Wam ciekawostkę, bo sam jej doświadczyłem.

W przypadku gdy odetnie się szpital i ich pacjentów i nie pozwoli na dostarczenie choćby rzeczy na zmianę swoim bliskim to szpitale kompletnie nie są przygotowane na takie sytuacje, czyli pacjenci (niekoniecznie ci zarażenia, ale na innych oddziałach) będą musieli leżeć w tych samych ciuchach w których są, nawet jeżeli je sobie zabrudzą, przepocą itp. bo szpital nie zapewni nic na zmianę czy nie upierze tego co jest. Nie mówiąc już o dostarczeniu np. leków, bo przecież szpital nie da wszystkich leków, tylko na część wypisze receptę i jak pacjent nie może się poruszać, to receptę musi zrealizować ktoś z rodziny. Znów jest problem z dostarczeniem ich do szpitala.

BAJZEL, BAŁAGAN i DEZORGANIZACJA! Zasada obecnie jest taka, jak nie masz koronawirusa to nie masz czego szukać w jakiejkolwiek placówce medycznej! A NFZ siedzi cicho i umywa ręce, mówi tylko jak powinno być, a jak jest inaczej to są wielce zdziwieni.

G
Gość

Dzięki tym obostrzeniom które rząd wprowadził, trudno dostać się do lekarza, wykupić podstawowe leki i niedługo ludzie zaczną umierać na inne schorzenia, niezwiązane z koronawirusem, z powodu braku leczenia. Wiele nowotworów nie zostanie wcześnie wykrytych, ludzie ze zwykłym zapaleniem płuc, czy grypą, mogą nie mieć dostępu do leczenia i dołączyć do kilkudziesięciu osób, które już w tym roku na grypę zmarło

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3