Koronawirus w Zakładzie Pielęgnacyjno - Opiekuńczym w Szydłowcu. Tylko jeden aktywny przypadek zakażenia, sytuacja coraz lepsza

Mateusz Kaluga
Mateusz Kaluga
Sytuacja w Zakładzie Pielęgnacyjno - Opiekuńczym w Szydłowcu stabilizuje się.
Sytuacja w Zakładzie Pielęgnacyjno - Opiekuńczym w Szydłowcu stabilizuje się. Włodzimierz Łyżwa
Dobre informacje płyną z Zakładu Pielęgnacyjno - Opiekuńczego w Szydłowcu. Aktualnie tylko jedna osoba zmaga się z zakażeniem koronawirusem.

Więcej ciekawych i ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej ECHODNIA.EU/RADOMSKIE

Na początku października informowaliśmy o dużym ognisku koronawirusa w Zakładzie Pielęgnacyjno - Opiekuńczym w Szydłowcu. Na ponad 60 na co dzień przebywających tam osób, 25 było zakażonych - 10 pensjonariuszy i 15 osób z personelu. Dwóch podopiecznych zakładu trafiło do szpitala, jedna osoba zmarła, to 82-letni pensjonariusz, mieszkaniec powiatu szydłowieckiego, z chorobą walczył w szpitalu w Starachowicach.

Czytaj także

W sobotę, 10 października przeprowadzono ponownie wymazy, dzięki którym okazało się, że tylko dziesięć osób pozostaje chorych. Cały personel wówczas wyzdrowiał, chorzy byli jedynie podopieczni placówki. Od tamtej pory nie przeprowadzono kolejnych wymazów (nastąpiła zmiana przepisów), ale lekarz zdjął kwarantannę z dziewięciorga zakażonych pensjonariuszy. Zostali uznani za ozdrowieńców. Z zakażeniem zmaga się jedynie jedna osoba (pozytywny test wyszedł u niej podczas badań przeprowadzanych 10 października). Jak mówi dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Zespołów Opieki Zdrowotnej w Szydłowcu, chora osoba przechodzi zakażenie bezobjawowo. Z resztą większość ozdrowieńców właśnie w taki sposób przeszło zakażenie mimo chorób współistniejących.

Czytaj także

Sytuacja kadrowa poprawia się. - Dziękuje pielęgniarkom na czele z kierowniczką zakładu - mówi dyrektor Andrzej Piotrowski, który jednocześnie zauważa duży problem z testowaniem zakażonych osób. - Przepisy się zmieniły, nie trzeba wykonywać testów po raz drugi, lekarz może zdjąć po prostu kwarantannę, ale to są osoby starsze, wymagające szczególnej opieki. Takie osoby powinno się bezwzględnie wymazywać. My pierwsze testy robiliśmy na własny koszt, potem pomogło starostwo. Te testy są na prawdę bardzo drogie, a my jeszcze musimy zakupić na przykład kombinezony i inne środki ochrony osobistej, co również wymaga zaangażowania dużych środków. Chciałbym, aby w zakładzie przeprowadzono jeszcze jedną turę testów. Jestem w kontakcie z sanepidem, prosiłem o wsparcie starostwo. Jeśli to się nie uda, będziemy próbowali to zrobić z laboratorium ALAB w Szydłowcu, ale tam potrzebne są skierowania od lekarza POZ - kończy Andrzej Piotrowski, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Zespołów Opieki Zdrowotnej.

Czytaj także

Sprawcy będą izolowani, ustawa antyprzemocowa weszła wżycie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.