Koszykarze Hydrotrucku przeciętnie zaprezentowali się w Bydgoszczy

SzS
Sylwester Szymczak
W meczu Energa Basket Ligi, Enea Astoria Bydgoszcz pokonała Hydrotruck Radom. Goście fatalnie zagrali w drugiej kwarcie, która miała wpływ na końcowy rezultat.

Astoria Bydgoszcz - Hydrotruck Radom 80:66 (24:23, 30:8, 12:22, 14L13)

Astoria: Chliński 14 (3), Walton 14, Frąckiewicz 13, Clyburn 10 (2), Aleksandrowicz 8 (2), Zębski 7, Sina 5 (1), Kemp 4, Michał Nowakowski 3 (1), Marcin Nowakowski 2, Szyttenholm 0.

Hydrotruck: Camphor 22 (4), Bogucki 16, Lindbom 11 (1), Trotter 8 (2), Piechowicz 7 (1), Wątroba 2, Wall 0, Lewandowski 0, Zegzuła 0, Mielczarek 0.

Koszykarze wrócili do gry po przerwie pucharowej i reprezentacyjnej. Po kontuzji powrócił do gry w radomskim zespole Artur Mielczarek. Ostatecznie nie zadebiutował pozyskany niedawno, Paweł Krefft.

Początek meczu w wykonaniu obu drużyn szybki,szalony i skuteczny. Już po pięciu minutach Hydrotruck miał na swoim koncie miał 18 punktów. Nieźle z dystansu rzucali Obie Trotter, Marcin Piechowicz i Rod Camphor. Potem skutecznośc opuściła przede wszytkim Trottera, który na 11 prób z dystansu, wykorzystał tylko dwie.

Do połowy drugiej kwarty wynik oscylował wokół remisu, ale seria strat, źle rozegranych akcji sprawiły, że Astoria odskoczyła na 37:25. Gospodarze grali szybko, a nasz zespół słabo wracał do obrony. Kolejne minuty niestety były jeszcze gorsze w wykonaniu Hydrotrucku. Przewaga szybko urosła do 21 punktów.

Nie mający nic do stracenia zawodnicy z Radomia rozpoczęli gonitwę na początku trzeciej kwarty i strata do Astorii zmalała do 13 punktów. Ta kwarta zwłaszcza w grze defensywnej mogła się podobać.

Ostatnią część meczu Astoria zaczynała z przewagą 13 "oczek". Jeszcze gracze z Radomia próbowali poderwać się do walki. Szkoda, że nie wpadło kilka rzutów z dystansu, bo być może Hydrotruck wróciłby jeszcze w końcówce do meczu. Niestety kolejny raz zabrakło sił, a zawodnicy z ławki niewiele pomogli (tylko 2 pkt zawodników rezerwowych).
W środę drużynę trenera Roberta Witki czeka kolejna potyczka. Zespół zagra u siebie ze Stelmetem Zielona Góra.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Dodaj ogłoszenie