Michał Cieślak wraca na ring. W sobotę walka z Taylorem Mabika!

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Michał Cieślak (z lewej) wraca na ring Babilon Promotions
Nareszcie! Sympatycy boksu, a w szczególności radomskiego pięściarza, Michała Cieślaka już w sobotę zobaczą go w akcji. Po 10 miesięcznej przerwie pretendent do tytułu mistrza świata stoczy walkę wieczoru w Polsat Boxing Night.

Ostatni raz Michała Cieślaka zobaczyliśmy w akcji 31 stycznia, gdy walczył w Kongo, z Ilungą Makabu. Stawką pojedyku było mistrzostwo świata. Dziś wiemy już, że gdyby ta walka odbyła się w Europie, w normalnych warunkach, Cieślak miałby większe szanse. Przegrał na punkty i była to pierwsza jego przegrana na zawdowym ringu. Trzeba mieć tylko nadzieję, że za jakiś czas, radomianin ponownie otrzyma szansę walki o mistrzowski pas.
"Bombardier" z Radomia nie zmarnował tych kilku miesięcy, choć sporo czasu i możliwości zabrała mu pandemia koronawirusa. Miał wrócić na ring już na przełomie kwietnia i maja, ale wówczas bokserzy musieli siedzieć w domach. Na poczatku czerwca Michał Cieślak został z kolei ojcem. Miał czas na to, aby więcej czasu poświęcić synkowi Stasiowi.
Od kilku tygodni radomski bokser przebywa w Warszawie, gdzie pod okiem trenera Andrzeja Liczyka i całego sztabu szkoleniowego przygotowuje się do sobotniego pojedynku. Jak sam przyznaje, to były bardzo mocne i solidne przygotowania.
- To był ciężko przepracowany czas i muszę przyznać, że już nie mogę doczekać się tego pojedynku. Czekałem wiele miesięcy, więc odczuwam ten głód boksu. Forma jest dobra, rośnie z każdym dniem, a najważniejsze, że nie ma żadnych kontuzji i zdrowie dopisuje - zaznacza Michał Cieślak.
Przeciwnikiem radomianina będzie w sobotę Taylor Mabika, reprezentant Gabonu. Mocny zawodnik mający na swoim koncie 19 zwycięstw i 6 porażek. W Polsce nie jest on postacią anonimową, bo kilkakrotnie walczył właśnie z naszyi pięściarzami. Debiutował w wygranym pojedynku z Piotrem Pucikowskim. Następnie mierzył się z Krzysztofem Głowackim, Krzysztofem Włodarczykiem i Mateuszem Masternakiem. W tych starciach pięściarz z Gabonu musiał jednak uznać wyższość Polaków.

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Dodaj ogłoszenie