Mistrz Polski udzielił surowej lekcji Hydrotruckowi Radom

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
arch
W zaległym meczu Energa Basket Ligi, Zastal Zielona Góra pokonał Hydrotruck Radom. Radomska drużyna nie miała zbyt wielu szans w konfrontacji z najlepszą obecnie ekipą.

Zastal Zielona Góra - Hydrotruck Radom 111:80 (32:17, 21:22, 27:17, 31:24)

Zastal: Luberg 22 (4), Williams 17 (3), Groselle 17, Berzins 14 (2), Freimanis 11 (2), Ponitka 9, Put 8, Richard 6 (2), Traczyk 3 (1), Porada 2, Koszarek 2.

Hydrotruck: Lewandowski 15 (3), Hinds 11 (1), Zegzuła 11 (3), Stumbris 10 (3), Ostojić 8, Wall 7 (1), Prahl 6, Neal 4, Piechowicz 4, Tomaszewski 2, Zalewski 2.

Zastal to obecnie jedna z najlepszych ekip z Polsce, kandydat do mistrzowskiego tytułu i drużyna, która nieźle radzi sobie też w europejskich pucharach. Z kolei Hydrotruck walczy o utrzymanie. Te różnice widoczne były od pierwszych minut. Premierowa kwarta wysoko wygrana przez miejscowych ustawiła dalszy przebieg meczu.
W drugiej radomski zespół zebrał się do odrabiania strat, ale Zastal nie dał w pełni rozwinąć skrzydeł drużynie z Radomia.
Również drugą kwartę zaczęli (12:2) zawodnicy Zastalu i praktycznie pozbawili już złudzeń ekipę trenera Roberta Witki. Przewaga zbliżała się już nawet do 30 punktów różnicy, a dwie trójki z rzędu zdobył nowo pozyskany Łotysz, Robert Stumbris. Potem dobre wejście miał Aleksander Lewandowski. Ten ostatni trzykrotnie w tym meczu trafił z dystansu i w słabym meczu Hydrotrucku był jedną z nielicznych pozytywnych postaci. W sumie okazał się najskuteczniejszym graczem radomskiej drużyny.
Gra się tak jak rywal pozwala, a Zastal nie pozwolił na zbyt wiele drużynie Hydrotrucku. Działa to też w drugą stronę, bo goście słabo bronili i blokowali, dzięki czemu zielonogórzanie łatwo zdobywali punkty.
Zwycięstw trzeba szukać gdzie indziej, bo Zastal jest obecnie poza zasięgiem zespołu z Radomia. Następny mecz drużyna gra w czwartek u siebie z Kingiem Szczecin.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie