"Nasz Nowy Dom" znów w powiecie zwoleńskim. Tym razem ekipa programu pomaga rodzinie Szewczyków spod Przyłęka

Patryk Samborski
Patryk Samborski
Remont domu państwa Szewczyków nadzoruje architekt Martyna Kupczyk, którą mogliśmy poznać podczas wcześniejszych odcinków programu. Tadeusz Klocek
Ekipa programu "Nasz Nowy Dom" nie zwalnia tempa i wciąż pomaga potrzebującym rodzinom. Nie przeszkadza im nawet pandemia koronawirusa. Tym razem Katarzyna Dowbor z architekt Martyną Kupczyk i budowlańcami postanowili pomóc rodzinie Szewczyków z Ławeczka Nowego niedaleko Przyłęka w powiecie zwoleńskim. Prace już trwają, a rodzina nie może doczekać się ich efektów.

Rodzina Szewczyków składa się z trzech osób, pana Sylwestra - głowy rodziny, który samotnie wychowuje dwójkę dzieci, 9-letniego Emila i 8-letnią Lenę. W 2014 roku rodzinę opuściła jego była żona. - Trafiła na odwyk alkoholowy, gdzie spędziła dwa miesiące i na krótko przed jego zakończeniem napisała mi SMS-a, żebym sam wychowywał dzieci. Okazało się, że poznała tam mężczyznę. Po zakończeniu odwyku przyjechała do nas zabrać swoje rzeczy - mówi Sylwester Szewczyk.

Pan Sylwester został więc sam z dwójką malutkich dzieci, kiedy jego była już żona zakładała nową rodzinę. Warunki były bardzo trudne. Do tej pory rodzina mieszkała w domu o powierzchni 30 metrów kwadratowych z czego jedna trzecia nie nadawała się do użytku, ponieważ była w stanie surowym. Na dom składał się zaledwie jeden pokój i kuchnia. Nie było nawet łazienki. Rodzina musiała korzystać z wychodka znajdującego się na zewnątrz budynku.

Remont był zbyt kosztowny na skromną pensję woźnego, dlatego trudno było coś zmienić. Udział w programie całkowicie odmieni życie rodziny.

Rozwód, alimenty i grzyb na ścianach

Pan Sylwester rozwiódł się z żoną. Matka Emila i Leny straciła również prawa rodzicielskie - Musi też płacić alimenty, czego niestety nie robi. Pieniądze dostajemy z funduszu alimentacyjnego. Jeżeli dobrze pamiętam, to moja była żona ma już dług w wysokości około 30 tysięcy złotych - mówi Sylwester Szewczyk. - W 2018 roku wystąpiła o widzenia z dziećmi, ale ostatecznie nie pojawiła się w ogóle na rozprawie. Niedawno zaczęła do moich dzieci pisać przez internet, ale zablokowałem taką możliwość. Nie ma powodu mącić dzieciom w głowach. Nie po tylu latach - dodaje.

Rodzina Szewczyków przez lata żyła w fatalnych warunkach. Dom był nie tylko bardzo mały, ale również w fatalnym stanie technicznym - W mieszkaniu była bardzo duża wilgoć. Gołym okiem widać było pleśń i grzyb. Jeśli chodzi o ogrzewanie, to mieliśmy piec kaflowy. Grzał on zarówno pokój i kuchnię. Problem był jednak taki, że się z niego dymiło. Często musiałem malować pokój i kuchnię, ponieważ pojawiał się nieprzyjemny zapach - zauważa Sylwester Szewczyk.

Spełnia się marzenie

Udział w programie był dla rodziny darem z nieba. Wszystko zaczęło się, kiedy do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej trafiła informacja, że "Nasz Nowy Dom" poszukuje rodziny, które potrzebują wsparcia. - Nasza asystent rodziny, pani Marta Badeńska, przyjechała do mnie z ankietą i pomogła mi ją wypełnić. Zrobiliśmy też zdjęcia naszego domu i wysłaliśmy wszystko do Warszawy - wspomina ojciec dwójki dzieci.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Już następnego tygodnia w Ławeczku Nowym pojawili pracownicy Polsatu, którzy przeprowadzili dodatkowy wywiad. Ekipa programu "Nasz Nowy Dom" przyjechała natomiast na początku tego tygodnia. W poniedziałek padły też słowa "Wyremontujemy wasz dom".

- Wewnątrz mnie jest taka radość, że trudno to opisać. Program "Nasz Nowy Dom" odmieni nasze życie na lepsze. Wreszcie będziemy mieszkać w cywilizowanych warunkach, a nie jak w średniowieczu. Bardzo zmieni się też życie moich dzieci. Wiadomo, że czym są większe, tym więcej prywatności i przestrzeni potrzebują. Teraz będą miały własne pokoje, do których będą mogły zaprosić kolegów, koleżanki - mówi Szewczyk.

Prace już trwają

Ekipa programu już pracuje nad gruntownym remontem starego domu. Budowlańcy mają na to pięć dni. Rodzina w tym czasie wyjechała do Warszawy, gdzie będzie wypoczywać przez kilka najbliższych dni. Powrót zaplanowany jest na koniec tygodnia, kiedy to Szewczykowie zobaczą swój nowy dom. W środę rodzinę odwiedzi również Katarzyna Dowbor, która pokaże panu Sylwestrowi i jego dzieciom postęp prac. Potem wszystko owiane będzie mgła tajemnicy. Formuła programu jest taka, że efekt końcowy remontu jest dla rodziny niespodzianką.

Pomogli kilku rodzinom w regionie

To nie pierwsza wizyta ekipy programu "Nasz Nowy Dom" w regionie radomskim. Telewizja Polsat w ciągu ostatnich dwóch lat odmieniła życie jeszcze siedmiu rodzin. Jesienią 2018 roku. Ekipa programu pomogła pani Teresie Brzezińskiej oraz jej wnuczce Zuzannie Grochowicz ze Złotej Góry w gminie Belsk Duży.

Wczesną wiosną 2019 roku ekipa wyremontowała mieszkanie rodziny z Ninkowa w gminie Borkowice (powiat przysuski). 37-letnia Małgorzata Targiel z czwórką dzieci i swym schorowanym ojcem zyskali nowe warunki do życia! Kilka tygodni później program "Nasz Nowy Dom" pomógł też pani Jadwidze Piórkowskiej, która jest sołtysem Opactwa w gminie Sieciechów oraz jej dzieciom.

Gruntownego remontu doczekała się również rodzina Nankiewiczów z Koziegłów w gminie Jasieniec, do której ekipa programu przyjechała jesienią 2019 roku. Również jesienią 2019 roku rodzina Jabłońskich z Ciechlina w gminie Pniewy (powiat grójecki) ze łzami w oczach oglądała efekt remontu swego mieszkania.

W marcu 2020 roku z nowego, wyremontowanego mieszkania mogła cieszyć się pięcioosobowa rodzina państwa Bukalskich z Maliszewa (gmina Kowala). W kwietniu tego roku, już w czasie pandemii koronawirusa, ekipa ruszyła na pomoc Halinie Asendy oraz jej wnukom z gminy Kazanów w powiecie zwoleńskim.

Remonty odmieniają życie

"Nasz Nowy Dom" to goszczący już od kilku lat na antenie Polsatu program prowadzony przez Katarzynę Dowbor. Jego formuła jest bardzo prosta: w każdym odcinku dom lub mieszkanie jednej z polskich rodzin, włączając wszystkie pokoje, wnętrza i teren wokół, zostaje wyremontowany przez drużynę budowlańców w pięć dni. W programie poznamy zwykłe, normalne rodziny, które znalazły się w trudnej sytuacji mieszkaniowej. Na czas remontu rodzina przenosi się do hotelu, a producenci zaskakują wszystkich niejedną niespodzianką, która umili im czas oczekiwania na powrót do domu. W tym samym czasie ekipa budowlana pod kierownictwem Katarzyny Dowbor, architekta i kierownika budowy, przystępuje do remontu. W finale każdego odcinka możemy zobaczyć powrót rodzin do ich odremontowanych domów.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie