Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Nie będzie więcej ścieżek rowerowych! Oto "pomysł" drogowców z Radomia

Marcin WALASIK [email protected]
- Dlaczego drogowcy nie wybudowali asfaltowego ciągu pieszo-rowerowego na odcinku ulicy 1905 Roku, gdzie faktycznie nie ma miejsca na ścieżkę? – pyta zdumiony najnowszym pomysłem urzędników Karol Wieczorek.
- Dlaczego drogowcy nie wybudowali asfaltowego ciągu pieszo-rowerowego na odcinku ulicy 1905 Roku, gdzie faktycznie nie ma miejsca na ścieżkę? – pyta zdumiony najnowszym pomysłem urzędników Karol Wieczorek. Szymon Wykrota
Sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkiem. Urzędnicy przyznają, że to prawda.

Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego w Radomiu:

- Nie można stwierdzać, że jedynym ułatwieniem dla rowerzystów będą ciągi pieszo-rowerowe. Jeśli jest duży ruch pieszych to trzeba stosować wydzielone drogi dla jednośladów, aby nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji. Gdy dopuszczona maksymalna prędkość na jezdni wynosi do 30 kilometrów na godzinę, wówczas nie stosuje się żadnych ułatwień.

NASZ KOMENTARZ

NASZ KOMENTARZ

Gdzie szukać oszczędności?

Drogowcy nie ukrywają, że idea budowy ciągów pieszo-rowerowych podyktowana jest oszczędnościami. Jak najbardziej przemawia za tym zmiana czerwonej masy na zwykły, zdecydowanie tańszy asfalt. Sama koncepcja zaprzestania budowy wydzielonych dróg rowerowych i wytaczane za tym rozwiązaniem argumenty to skrajna niedorzeczność! Podpowiadamy, gdzie przede wszystkim należy szukać oszczędności. Czy potrzebni są nowi zastępcy dyrektorów w miejskich placówkach? Czy warto wydawać publiczne pieniądze na bezpłatną gazetę, w której na próżno poszukiwać obiektywnych informacji?

Cykliści są zszokowani najnowszym pomysłem miejskich drogowców. Miasto, mimo wcześniejszych deklaracji, nie zamierza budować więcej tras wyłącznie dla jednośladów. Urzędnicy twierdzą, że będzie taniej i bezpieczniej, gdy z asfaltowych ciągów będą korzystać zarówno piesi, jak i rowerzyści.

- Czy to spóźniony żart primaaprilisowy? - pyta Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego w Radomiu, który o najnowszej decyzji drogowców dowiedział się dopiero od nas w piątek.

NAGŁA ZMIANA DECYZJI

Sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkowo. Po interwencji czytelnika, zapytaliśmy drogowców, dlaczego podczas budowy wjazdu do Galerii Feniks przy alei Grzecznarowskiego nie odtworzono kawałka ścieżki z asfaltu, tylko ułożono tam betonową kostkę.

- Ścieżka rowerowa przed Galerią Feniks po budowie nowego wjazdu na teren tego obiektu została uzupełniona czerwoną kostką tylko i wyłącznie z powodów kolorystycznych. Będziemy odchodzili od używania czerwonego asfaltu przy budowie nowych ścieżek rowerowych lub uzupełnianiu ubytków w ścieżkach już istniejących na rzecz asfaltu czarnego - poinformował nas Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.

Rzecznik miejskich drogowców zaznaczył, że jest to zdecydowanie tańsza technologia. Dodał, że w nowych projektach będą preferowane tylko ciągi pieszo-rowerowe, zamiast osobnych dróg tylko dla jednośladów.

DROGOWCY WIDZĄ SAME ZALETY

Urzędnicy odpowiedzialni za drogi wymieniają trzy główne powody, dla których zdecydowali się na uwzględnianie w nowych projektach ciągów pieszo-rowerowych kosztem osobnych ścieżek.

- Na ciągach pieszo-rowerowych pierwszeństwo mają piesi, a to oznacza, że rowerzyści muszą zwracać na nich baczną uwagę. To rozwiązanie o wiele bezpieczniejsze dla pieszych. Tam, gdzie są osobne ścieżki rowerowe, biegnące wzdłuż chodników, użytkownicy rowerów rozwijają czasem znaczne prędkości, nawet do 50-60 kilometrów na godzinę - twierdzi Dariusz Dębski.

Zdaniem drogowców, ciągi pieszo-rowerowe będą bardziej wygodne na przykład dla osób z wózkami i niepełnosprawnych. - Łatwiej wózkiem z dzieckiem jechać po asfalcie niż po kostce - zauważa Dariusz Dębski.
ROWERZYŚCI NIE DOWIERZAJĄ

Cykliści nie zostawiają suchej nitki na urzędnikach i aż łapią się za głowę, gdy przytaczamy im argumentację drogowców, przemawiającą za budową ciągów pieszo-rowerowych. Wymieniają wiele powodów, dla których należy wycofać się z tego mocno nietrafionego pomysłu.

- Rodzaj zastosowanego ułatwienia zależy od wielu czynników. Projektanci z uwagi na zapisy prawne często mają problem z jednoczesnym wydzielaniem przejazdów rowerowych i przejść dla pieszych na wspólnych ciągach dla pieszych oraz rowerzystów - zwraca uwagę Sebastian Pawłowski.

Przez to dochodzi do absurdalnych sytuacji.

- Rowerzysta musi schodzić z jednośladu na każdym skrzyżowaniu, gdzie wymalowana jest zebra. Tak trzeba poruszać się po ciągu wyznaczonym na ulicy Żółkiewskiego, między ulicami Mieszka I i Warszawską - podaje przykład z lokalnego gruntu Pawłowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie