Paweł Jabłoński z Pionek z kolegą Sławomirem Partyką postanowili zwiedzić wszystkie stadiony piłkarskie z bogatą historią

jaw
Paweł Jabłoński z kolegą Sławomirem Partyką postanowili zwiedzić wszystkie stadiony piłkarskie z bogatą historią.
Paweł Jabłoński z kolegą Sławomirem Partyką postanowili zwiedzić wszystkie stadiony piłkarskie z bogatą historią. nadesłane przez uczestników
Podróżować, jeździć na mecze, poznawać ludzi i miejsca, a wszystko w trzech krótkich hasłach: Ludzie - Piłka Nożna - Podróże. Pochodzący z Pionek 29-letni Paweł Jabłoński postawił przed sobą ambitny cel. Chce zwiedzić wszystkie stadiony piłkarskie z bogatą historią. Wraz ze swoim kolegą Sławomirem Partyką z Podkarpacia byli już w Krakowie, Poznaniu, Norwegii i Austrii.

Paweł Jabłoński pochodzi z Pionek. Od kilku lat mieszka i pracuje we Wrocławiu, ale nie zapomniał o swojej rodzinnej miejscowości. Sam o sobie mówi, że jest kibicem Prochu Pionki i angielskiego West Ham United. Dwa lata temu był na ponad 300-kilometrowej pieszej wycieczce po Hiszpanii.

Podróżnik i piłkarz

Teraz 29-latek razem ze swoim kolegą realizuje projekt SoccerTrip 365, czyli podróże z piłką po Polsce i świecie.
- To połączenie dwóch światów. Ja jestem podróżnikiem, a mój kolega to piłkarz oraz trener, któremu kontuzja kolana nie pozwala wrócić na boisko - opowiada Paweł.

Co ciekawe, Sławomir Partyka też ma bliskie związki z naszym regionem, bo przez krótki czas grał w Broni Radom.
Sam pomysł, jak to często bywa, narodził się zupełnie przypadkiem podczas wyjazdu autostopem do Czech. Tam Paweł i Sławek trafili do miasta Hradec Kralove, gdzie akurat rozgrywany był mecz. Dostali zaproszenie od kierowcy samochodu, który ich wiózł i tak trafili na stadion.

Pochodzący z Pionek Paweł Jabłoński (z prawej) wraz z kolegą Sławomirem Partyką zwiedzają stadiony i podróżują po Polsce i Europie. Swój projekt nazwali SoccerTrip 365.

W pogoni za historią

- Jeździmy na mecze, zwiedzamy stadiony, poznajemy ludzi i okolice. Interesują nas też obiekty z bogatą historią, które dzisiaj są zapomniane. Ostatnio udało nam się odwiedzić nieistniejący obecnie stadion imienia Edmunda Szyca w Poznaniu - mówi podróżnik z Pionek.

Byli też na stadionach Garbarni i Korony w Krakowie, Lecha w Poznaniu, w norweskim Fredrikstad, a ostatnio w stolicy Austrii Wiedniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie