Pilica Białobrzegi gra o awans do trzeciej ligi! Czy w środę będzie wielkie święto?

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Michał Kucharczyk, napastnik Pilicy
Michał Kucharczyk, napastnik Pilicy Włodzimierz Łyżwa
Nowy stadion, nadchodzące stulecie klubu, przyjazne władze miejskie, garść sponsorów i dobra drużyna. Białobrzegi spełniają wszelkie warunki, aby w środowy wieczór świętować upragniony awans do trzeciej ligi.

Pilica Białobrzegi zasmakowała gry w trzeciej lidze. W sezonach 2013/14, 2014/15 i 2015/16. Spadła na skutek reorganizacji, gdy trzecią ligę tworzyły cztery duże województwa. W kolejnych sezonach zespół próbował bezskutecznie powrócić, ale się nie udało. Tym razem szansa jest ogromna. Białobrzeżanie zdominowali swoją grupę czwartej ligi. Awansowali do fazy barażowej, gdzie walczy trzech mistrzów mazowieckich. Awansować może tylko jeden zespół. W minioną sobotę Pilica na wyjeździe grała z Ząbkovią Ząbki. Wszyscy przed meczem podkreślali, że to Ząbkovia jest najmocniejszą ekipą w barażowej stawce, że jest faworytem meczu, ale Pilica nie przestraszyła się rywala, zagrała bardzo dobre spotkanie i wygrała 2:0. Bramki zdobyli Konrad Paterek już na poczatku spotkania i Kamil Czarnecki w doliczonym czasie gry. wynik mógł być jeszcze wyższy. W każdym razie Pilica zrobiła pierwszy, wielki krok w stronę awansu. W środę o godzinie 18 drużyna zagra u siebie z Mławianką Mława. Wydaje się, że Pilica będzie miała u siebie łatwiejsze zadanie. Gra u siebie z teoretycznie słabszym zespołem. Zupełnie innego zdania jest trener Tomasz Grzywna.
- Mławianka przyjedzie do nas tak samo mocno zdeterminowana jak my pojechaliśmy do Ząbek. Baraże to inna kategoria spotkań. Nie patrzę na to, kto może być teoretycznie słabszy. To wcale nie musi być słabszy rywal - zaznacza trener białobrzeskiego zespołu.
Kadra Pilicy w komplecie przygotowuje się do środowego pojedynku. Coraz lepiej czuje się Kamil Czarnecki, który długo borykał się z kontuzją kolana, ale wszedł w sobotę na kwadrans i swoją robotę zrobił.
W poniedziałek zespół miał trening i analizę przeciwnika.
- Na takie spotkania nikogo szczególnie nie trzeba mobilizować. Chłopcy przemierzyli już tak długą drogę, że zdają sobie sprawę z tego, że dzieli ich tylko jeden krok. Trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz i umieć reagować w każdej chwili . Wydaje mi się, że mecz będzie ciekawy. Zdajemy sobie sprawę, że spotkanie rozegrane zostanie o tej samej porze co pojedynek Polaków ze Szwecją na Euro. Licze ze przyjdzie trochę kibiców, zebyśmy mieli 11 zawodnika. Myślę, że wszystko jest w naszych nogach. Sami jesteśmy odpowiedzialni za to co się wydarzy - dodaje trener Grzywna.
W przypadku wygranej Pilicy, do trzeciego meczu barażowego Mławianki z Ząbkovią nie dojdzie. W przypadku remisu, w sobotę Mławianka będzie miała jeszcze szanse na to, aby awansować. Pilica może załatwić sprawę już w środę.

Tokio Raport

Wideo

Dodaj ogłoszenie