PlusLiga. Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom: - Zrobiliśmy 100 procent normy w pierwszym meczu z PGE Skrą Bełchatów

Michał NowakZaktualizowano 
Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników w meczu z PGE Skrą Bełchatów.
Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników w meczu z PGE Skrą Bełchatów. Joanna Gołąbek
- Zrobiliśmy 100 procent normy w pierwszym meczu - powiedział Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom po zakończeniu pierwszego spotkania w rywalizacji o piąte miejsce w PlusLidze. Radomianie pokonali PGE Skrę Bełchatów po tie-breaku.

ZOBACZ TEŻ: Cerrad Czarni Radom bliżej piątego miejsca na koniec sezonu 2018/19. Radomianie wygrali z PGE Skrą Bełchatów po tie-breaku

Cerrad Czarni wygrali seta otwarcia, ale drugą partię rozpoczęli od dużej straty. Podobnie było w trzeciej odsłonie. Zwrócił na to uwagę Robert Prygiel, szkoleniowiec radomian.

- Bardzo fajny mecz, aczkolwiek było parę przestojów po naszej stronie, zwłaszcza na początku drugiego i trzeciego seta. Po dobrej pierwszej odsłonie, gdzie byliśmy zdecydowanie lepsi od obecnego jeszcze mistrza Polski, w drugim secie wychodzimy i przegrywamy 1:6. Bardzo podobnie jak w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w Zawierciu. Po dobrym secie się zadowalamy, brak koncentracji powoduje, że przeciwnik ucieka nam na parę punktów już na początku i ciężko jest dogonić. Summa summarum jednak wygraliśmy i mogę być tylko zadowolony. Nie ma znaczenia czy 3:2 czy 3:1, bo liczą się zwycięstwa. Zrobiliśmy 100 procent normy w pierwszym meczu - podkreślił trener.

Tuż przed rozpoczęciem czwartej partii szkoleniowiec zdjął z boiska Michała Filipa, a w jego miejsce do ataku z przyjęcia przesunął Wojciecha Żalińskiego. Dobrą zmianę dał też środkowy Michał Ostrowski. Radomianie zdołali odwrócić losy spotkania (przegrywali 1:2) i wygrać ostatecznie to spotkanie.

- Bardzo dobra zmiana przede wszystkim Michała Ostrowskiego, który zdobył dwa najważniejsze punkty: zablokował przy piłce meczowej dla Bełchatowa oraz zdobył ostatni punkt dla nas w tym meczu. Michał Filip nie miał w sobotę swojego dnia. Widziałem, że Wojtek Żaliński jest w dobrej dyspozycji w ataku i warto było to wykorzystać. Nie szło mu natomiast najlepiej w przyjęciu. To skarb mieć takiego zawodnika, gdzie bez żadnych fochów, jest jedno pytanie "zagrasz w ataku?" i nie ma sprawy, wchodzi i gra. Trochę trenował na tej pozycji ostatnio i wywiązał się z tego bardzo poprawnie. Przede wszystkim też przestaliśmy psuć tyle zagrywek co w drugim i trzecim secie i to nam pomogło w odniesieniu zwycięstwa - dodał Prygiel.

Radomianie świetnie spisywali się w sobotę w bloku - zanotowali tym elementem aż 20 punktów.

- Graliśmy z aktualnym ciągle mistrzem Polski, który w składzie ma paru mistrzów świata, bardzo utytułowanych zawodników i wygrywamy z nimi 20 do 10 w bloku. To świadczy o tym, że ten element przez cały sezon nam bardzo dużo pomagał i również w tym spotkaniu był na rewelacyjnym poziomie z naszej strony - wyjaśnił.

Kolejne spotkanie rozegrane zostanie już w najbliższy wtorek. Tak krótki okres między jednym a drugim meczem nie powinien jednak stanowić problemu.

- To już jest taki etap sezonu, że decydują kwestie charakterologiczne. Każdy ma bóle i urazy czy mikrourazy. Trzeba pokazać charakter i jechać do Bełchatowa. Jeśli chłopaki chcą mieć wolne święta, to trzeba tam wygrać. Atmosfera w hali w sobotę była bardzo fajna. Wolelibyśmy zakończyć tę rywalizację jednak w drugim spotkaniu, ale jeśli przydarzy się jeszcze jeden pojedynek, to będziemy to wtedy starali się zakończyć na swoją korzyść u siebie. Na pewno lepiej jednak mieć wolne święta i myśleć o przyszłym sezonie - mówił Robert Prygiel.

W ćwierćfinale Cerrad Czarni przegrali z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie po rywalizacji w trzech meczach. W półfinale zawiercianie sprawili ogromną niespodziankę pokonując w pierwszym meczu ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

- Nie wiem jak się skończy rywalizacja Zawiercia z ZAKSĄ. Jeśli ktoś po całym sezonie zasadniczym zajmuje czwarte czy piąte miejsce w tabeli to nie może być przypadek. O przypadkach mówimy jak ktoś trafi szóstkę w lotka. Zawiercie zasłużenie było na tym czwartym miejscu. To ich zwycięstwo z ZAKSĄ na pewno jest niespodzianką. Wszyscy robili na nas presję, że trafił nam się w ćwierćfinale najsłabszy przeciwnik. Być może tak, być może nie, liga zweryfikuje. Być może my za miesiąc inaczej ocenimy tę naszą pozycję na koniec sezonu. To rozgoryczenie po straconej szansie na awans do półfinału jednak wciąż w nas jest i pewnie długo nie minie. Trzeba uszanować, że Zawiercie było w tej rywalizacji lepsze - zaznaczył szkoleniowiec.

Po przegranym trzecim pojedynku w Zawierciu (0:3) na drużynę z Radomia spadło sporo słów krytycznych.

- Każdy ma prawo do swojej oceny. Kibic, który nawet jest na każdym naszym meczu nie ma tak naprawdę jednak pojęcia co się dzieje w środku w drużynie, jak moi zawodnicy to przeżywają, a komentuje to na swój sposób. Trzeba z tym żyć. Czas na podsumowania jeszcze przyjdzie, ale uważam, że zagraliśmy wyśmienity sezon. Jeśli ktoś we wrześniu zeszłego roku powiedziałby, że w meczu o piąte miejsce pokonamy mistrza Polski, PGE Skrę Bełchatów u siebie, to każdy by się pukał w głowę, a takie są fakty - zakończył trener Robert Prygiel.

Drugi mecz w rywalizacji o piąte miejsce sezonu 2018/19 w PlusLidze rozegrany zostanie we wtorek, 16 kwietnia w hali Energia w Bełchatowie. Początek o godzinie 17.30.

CERRAD CZARNI RADOM. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZESPOŁU - TUTAJ
Autor jest również na Twitterze

ZOBACZ TEŻ: Wypowiedzi Cerradu Czarnych Radom po trzecim meczem ćwierćfinału PlusLigi

Wideo

Materiał oryginalny: PlusLiga. Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom: - Zrobiliśmy 100 procent normy w pierwszym meczu z PGE Skrą Bełchatów - Echo Dnia Radomskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3