Po zmianie przepisów izolatorium w Radomiu pod znakiem zapytania. Radomski szpital nie ma personelu, żeby zapewnić opiekę chorym

Izabela Kozakiewicz
Izabela Kozakiewicz
Izolatorium miałaby być utworzone w hotelu Iskra na radomskich Plantach. Opiekę medyczną miałby zapewnić Radomski Szpital Specjalistyczny.
Izolatorium miałaby być utworzone w hotelu Iskra na radomskich Plantach. Opiekę medyczną miałby zapewnić Radomski Szpital Specjalistyczny. Joanna Gołąbek
Według nowych zasad w izolatorium musi być stała opieka pielęgniarska i obchody lekarskie. - Mamy problemy z personelem w szpitalu, a co dopiero w izolatorium - mówi Jerzy Zawodnik, wiceprezydent Radomia. Miasto wysłało pismo w tej sprawie do wojewody mazowieckiego i czeka na odpowiedź.

Więcej ciekawych i ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej ECHODNIA.EU/RADOMSKIE

Przypomnijmy, radomskie izolatorium miałoby być utworzone w hotelu Iskra na osiedlu Planty. Byłoby tam miejsce dla około 100 osób, które COVID-19 przechodzą łagodnie. Za jego prowadzenie ma odpowiadać Radomski Szpital Specjalistyczny. lecznica miałaby między innymi zapewnić opiekę medyczną chorym.

Jak informuje Jerzy zawodnik, wiceprezydent Radomia 16 listopada zmieniły się przepisy dotyczące funkcjonowania izolatoriów. Osoby, które w nim przebywają muszą mieć na przykład zapewnioną stała opiekę pielęgniarską. Dwa razy dziennie musi się też odbyć obchód lekarski. To oznacza, że szpital musiałby oddelegować medyków do pracy w hotelu Iskra.

- W zasadzie izolatorium miałoby działać, jak oddział szpitalny. Nie jesteśmy w stanie tego zapewnić - mówi Jerzy Zawodnik. - Mamy problem z personelem, wiele osób jest na zwolnieniach, korzysta z opieki. Musimy mieć opiekę dla pacjentów w naszym szpitalu, ale też pamiętać o tym, że będzie potrzebne wsparcie naszego personelu dla szpitala tymczasowego, które będzie tworzony.

Szpital już poinformował o tym wojewodę mazowieckiego i czeka na odpowiedź w tej sprawie. To wojewoda zlecił bowiem utworzenie izolatorium w Radomiu. Wybór padł na hotel Iskra, bo taka placówka funkcjonowała tam już podczas pierwszej fali pandemii, od kwietnia do lipca.

- Wtedy przepisy były takie, że pielęgniarka mogła dwa razy dziennie kontaktować się z osobami tam przebywający telefonicznie. raz dziennie była na miejscu, mierzyła temperaturę - mówi Jerzy Zawodnik. - W izolatoriach są osoby łagodnie przechodzące chorobę, pacjenci z cięższymi objawami trafiają do szpitali.

Potwierdzone: szczepionka Moderny działa na mutacje koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie