Polski Cukier Toruń pokonał po raz trzeci Rosę Radom. To już koniec sezonu

szs
Fragment ostatniego meczu Tadeusz Klocek
We wtorek rozegrano trzeci mecz ćwierćfinału play off. Rosa Radom podejmowała Polski Cukier Toruń i przegrała. To oznacza koniec sezonu dla naszej drużyny.

Rosa Radom - Polski Cukier Toruń 89:90 (23:19, 30:21, 25:26, 11:24)
Rosa:Witka 14 (4), Harrow 14 (2), Zajcew 2, Zyskowski 13, Szymkiewicz 19 (1), Sokołowski 14 (4), Zegzuła 0, Adams 0, Jackson 13 (1).
Toruń:Śnieg 4, Sulima 0, Trotter 14 (1), Wiśniewski 11 (1), Skifić 11, Sanduł 0, Diduszko 12 (2), Mbodj 7, Weaver 23 (2), Perka 8 (2).

Nikt nie dopuszczał myśli
Przed wtorkowym meczem kibice zastanawiali się, czy po dwóch porażkach w Toruniu, „Smoki”są w stanie odmienić losy meczu. Przypomnijmy, że w czwartek Rosa w Toruniu prowadziła jeszcze pod koniec trzeciej kwarty różnicą 17 punktów i przegrała po dogrywce. Dwa dni później w sobotę radomski zespół grał fatalnie i przez chwilę przegrywał 31:50. Gonił wynik brakowało jeszcze w ostatnich sekundach dwa punkty i torunianie ponownie lepiej zagrali końcówkę i wygrali drugi mecz.
W obu ekipach nastroje były bardzo bojowe. Rosa z nożem na gardle podchodziła do meczu zmobilizowana. Z kolei goście przyjechali do Radomia, wygrać i zakończyć tą rywalizację, aby mieć trochę czasu na odpoczynku.
Obie drużyny do meczu podchodziły w najmocniejszych składach. Rosa miała świadomość, że porażka sprawia, że w Radomiu kończy się tegoroczny sezon.

Hala przy ul. Narutowicza 9 wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. Prawie wszyscy kibice przyszli ubrani na biało, aby pokazać, że są z drużyną. Rosa zaczęła jak nakręcona. Przejechała też kilkunastoosobowa grupa kibiców z Torunia Szybko, skutecznie przede wszystkim świetnie broniąc. Już po dwóch minutach było 7:0, a w piątej minucie 14:5. Kolejno z dystansu dla gospodarzy trafiali Jarosław Zyskowski, Daniel Szymkiewicz. Do ósmej minuty było dobrze i potem nagle coś się zacięło. Przyjezdni wykorzystali sporo błędów Rosy, odrobili sporo punktów i pierwsza kwarta skończyła się wynikiem 23:19. Szkoda, bo w grze Rosy powtarzały się stare grze. Po dobrych momentach gdzieś przychodził brak koncentracji i mnożyły się błędy.

Ryan Harrow na początku drugiej kwarty, trafiając z dystansu dał drużynie prowadzenie 28:21 i próbował poderwać zespół do walki. Co ciekawe podobno zawodnik ten dzień wcześniej czymś się zatruł, nie czuł się najlepiej, ale we wtorek na parkiecie nie było widać po nim, żeby był w słabszej dyspozycji.
Za moment przewaga znowu stopniała i Rosa prowadziła tylko 34:31. Po trafienia Roberta Witki i Zyskowskiego (39:31), trener gości Jacek Winnicki wziął czas, aby radomian wybić z rytmu. Na szczęście tak się nie stało. Z dystansu trafił Harrow, a jego wyczyn skopiował kapitan, Robert Witka. Kibice Ros znowu odzyskali uśmiechy, bo ich drużyna wypracowała sobie w 18 minucie 14 punktów przewagi.
Radomska drużyna przerwę schodziła mając 13 punktów więcej od rywala.

Trzecią kwartę gorzej zaczęli gospodarze. Przez chwilę nie radzili sobie z obroną Torunia i nie zakończyli skutecznie trzech kolejnych akcji. Na szczęście goście też popełniali błędy. W 25 minucie było 62:48. Przewinieniem technicznym ukarany został Stifić i po tej akcji zespół miał już 15 punktów przewagi. Jeszcze w trzeciej kwarcie piąte przewinienie sędziowie odgwizdali Krzysztofowi Sulimie i ten ważny gracz dla gości, musiał opuścić parkiet. 66:50 było na 14 minut przed końcem. Toruń zerwał się do odrabiania strat. W 28 minucie było już tylko 70:62. Jeszcze przed końcem tej kwarty Sokołowski dwukrotnie rzutami z dystansu uciszył kibiców z Torunia. Przed ostatnią częścią meczu, radomskie „Smoki” miały 12 punktów przewagi. Przyjezdni nie rezygnowali. Po czterech minutach Rosa prowadziła tylko 81:80. Na 1:30 min przed końcem był remis. Na 13 sekund przed końcem Weaver trafił z dystansu i dał drużynie prowadzenie 90:89. Ostatnią szansę miał Michał Sokołowski, ale piłka odbiła się od obręczy i nie wpadła. Szkoda, bo spodziewano się więcej.

Wkrótce zdjęcia i film wideo

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.