Profesor Piotr H. Skarżyński: Jednymi z długofalowych powikłań po przebyciu COVID-19 mogą być zaburzenia słuchu

Patryk Samborski
Patryk Samborski
O nowych doniesieniach na temat powikłań po koronawirusie rozmawiamy z profesorem Piotrem H. Skarżyńskim z Centrum Słuchu i Mowy Medincus.
O nowych doniesieniach na temat powikłań po koronawirusie rozmawiamy z profesorem Piotrem H. Skarżyńskim z Centrum Słuchu i Mowy Medincus. Archiwum
Im dłużej trwa pandemia, tym więcej dowiadujemy się o zdrowotnych konsekwencjach zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Rozmawiamy o nich z profesorem Piotrem Henrykiem Skarżyńskim z Centrum Słuchu i Mowy Medincus w Kajetanach koło Warszawy.

Co wiadomo o ryzyku uszkodzenia słuchu u pacjentów z COVID-19?
Doniesienia, że nowy koronawirus może uszkadzać słuch, docierały do nas najpierw z Tajlandii i z Iranu. W lipcu opublikowano wyniki badań, które to potwierdziły. Wydaje się jednak, że w przeciwieństwie do zaburzeń węchu czy smaku, które są jednym z pierwszych objawów zakażenia (a czasem nawet jedynym jego objawem), zaburzenia słuchu mogą występować tylko u pacjentów, którzy ciężej chorują na COVID-19. Zagrożeni wydają się przede wszystkim mali pacjenci. Koronawirus może u nich łatwiej przeniknąć do ucha środkowego.

Czy to oznacza, że jednym ze skutków pandemii może być zwiększenie liczby osób mających problemy ze słuchem?
Niestety to możliwe. Wszyscy pacjenci, którzy chorowali na COVID-19, powinni w ciągu kilku miesięcy od wyzdrowienia sprawdzić swój słuch.

Czy sama obecność koronawirusa w uchu środkowym wiąże się z niedosłuchem?
Obecność wirusa w uchu środkowym nie musi oznaczać problemów otologicznych. Obawiamy się jednak odległych problemów ze słuchem będących skutkiem COVID-19. U pacjentów może dochodzić do pogorszenia słuchu nawet w dość odległej przyszłości - po kilku miesiącach albo nawet po roku od zakażenia. Podobne powikłania występują na przykład po infekcjach innych wirusów.

SARS-CoV-2 to niejedyny wirus, który może uszkadzać słuch. Jakie inne wirusy mogą to robić?
Takich wirusów jest wiele. Jednym z najbardziej znanych jest różyczka. Jeżeli kobieta przechodzi różyczkę w czasie ciąży, istnieje ryzyko, że dziecko urodzi się z głębokim niedosłuchem lub głuchotą całkowitą. Inne przykłady to toksoplazmoza, ospa wietrzna czy cytomegalia.

Czy SARS-CoV-2 może spowodować trwałe zmiany w drogach oddechowych albo powodować trwałe zaburzenia węchu czy smaku?
Z dotychczasowych doniesień wynika, że wirus może powodować trwałe zmiany w dolnych drogach oddechowych. Po zakażeniu wirus gromadzi się w części nosowej gardła, gdzie znajdują się receptory zmysłów, które tracą swoją wydolność. Receptory węchu stają się niesprawne jako pierwsze, dlatego najpierw przestajemy czuć zapachy, a potem tracimy smak. Publikacje naukowe i analizy pokazują na szczęście, że zaburzenia węchu i smaku nie są trwałe i ustępują wraz ze zmniejszeniem intensywności infekcji COVID-19. Ozdrowieńcy mają normalny węch i smak. Pamiętajmy jednak, że wciąż jest za wcześnie, by oceniać długofalowe skutki zakażenia.

Życzenia na Nowy Rok 2021. Śmieszne, krótkie, sylwestrowe SMS

lecane]20945526, 20939862, 20920334, 20880193, 20938664, 20886596[/polecane]

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie