Przedświąteczna zbiórka żywności w Radomiu

Janusz Petz
Uczniowie „Hubala” podczas akcji zbierania żywności w markecie Piotr i Paweł.
Uczniowie „Hubala” podczas akcji zbierania żywności w markecie Piotr i Paweł. Tadeusz Klocek
Udostępnij:
W radomskich marketach przez trzy dni trwała Wielkanocna Zbiórka Żywności. Zebrane towary będą przekazane podopiecznym organizacji charytatywnych i trafią na stoły osób potrzebujących.

- W piątek była fatalna pogoda do takich akcji, zimno, deszcz, nie dość, że mniejsza frekwencja, to jeszcze nastrój mało odpowiedni do szczodrości. Jednak okazało się, że na radomian można liczyć. Zebraliśmy nie mniej niż w innych latach - powiedziała Anna Głogowska, koordynatorka zbiórek żywności w Radomskim Banku Żywności.

Niedzielna szczodrość

W niedzielę w radomskim markecie Piotr i Paweł żywność zbierali uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych imienia Majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.

- Wiadomo, że dziś jest niedziela, mniej jest ludzi w markecie, ale nie możemy narzekać. Sporo osób jest takich, którzy zostawiają jeden produkt spożywczy, ale są znacznie bardziej szczodrzy. Cieszy to, że jest duża różnorodność w rodzajach artykułów spożywczych - mówi Gabriela Zajączkowska, która wraz z Agatą Goraj opiekowała się grupą młodzieży. Jak twierdziły, nikt z osób proszonych o pomoc nie reagował negatywnie na całą akcję, choć nie wszyscy przyłączali się do zbiórki.

Pomocne markety

W różny sposób do przedświątecznej zbiórki podchodzą szefowie i właściciele sieci. Niektórzy z nich odmawiają zgody na zbiórkę żywności. Są jednak takie markety, które dopiero teraz z ochotą włączają się do akcji. Do takich należy sieć Aldi.

- Zbieraliśmy żywność w sklepach tej sieci przy ulicach Żółkiewskiego i 1905 Roku. Natomiast ze sklepu przy ulicy Mireckiego sami zadzwonili z ofertą przyjęcia wolontariuszy - powiedziała Anna Głogowska.

Pomoc dla ubogich

Zebrana żywność trafi do radomskich potrzebujących. Zostanie rozdysponowana przez organizacje charytatywne, takie jak Stowarzyszenie Mieszkańców Mroza albo Obywatelski Ruch Obrony Bezrobotnych w Radomiu.

W tegorocznej Wielkanocnej Zbiórce Żywności w 280 miejscowościach w całej Polsce wzięło udział 25 tysięcy wolontariuszy, którzy odbierali produkty od darczyńców przy kasach dwóch tysięcy sklepów.

Wielkanocna Zbiórka Żywności to tylko jedno z działań prowadzonych przez Federację Polskich Banków Żywności. Banki Żywności w 2015 roku wsparły ponad 1,3 miliona osób, przekazując łącznie ponad 140 tysięcy ton żywności. Szacuje się, że w Polsce 2,8 miliona osób żyje w ubóstwie. A rocznie marnuje się dziewięć milionów ton żywności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

niestety niektóre organizacje charytatywne nie dają żywności potrzebującym, tylko robią sobie i swoim znajomym paczki na święta, obłuda

A
Ania

gdyby ta żywność trafiała do ludzi naprawdę potrzebujących, po sąsiedzku mam rodzinę która otrzymuje paczki w domu 4 mężczyzn / w tym chłopak 15 letni/ i kobieta. Panowie pracują na czarno i wszystko przepijają i przepalają, wspiera ich opieka, dostają paczki, opał. Gdyby nie przechlali tego co zarabiają mieliby za co wyprawić święta. W Polsce coraz bardziej promuje się patologię i życiowych nieudaczników dając im pomoc nie zmusza się ich do zmian w ich życiu bo i po co. Pomoc powinna trafić do ludzi których doświadczył zły los a nie takich którzy ciężko pracowali żeby schrzanić swoje życie. Denerwuje mnie nachalność zbierających żywność, z roku na rok coraz bardziej dlatego rezygnuje z zakupów w sieciach w których te zbiórki są przeprowadzane.

Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie