Radom najplusowszym miastem w Polsce!

/mag/
Ksiądz Jacek Wieczorek, dyrektor radomskiej redakcji Radia Plus ze statuetką „Najplusowszego Miasta w Polsce”.
Ksiądz Jacek Wieczorek, dyrektor radomskiej redakcji Radia Plus ze statuetką „Najplusowszego Miasta w Polsce”. Tadeusz Klocek
Wielki plus dla wszystkich głosujących. Dziękujemy!

Prezentacja naszego miasta, którą przygotowała jedna z młodych radomianek, startowała w ogólnopolskim konkursie, zorganizowanym przez katolicką sieć rozgłośni Radio Plus. Radom wygrał z Toruniem dzięki Waszym głosom.

W piątek radiowcy przekazali prestiżową statuetkę prezydentowi Andrzejowi Kosztowniakowi. Wręczali ją: Marcin Jedliński, dyrektor programowy Radia Plus oraz ksiądz Jacek Wieczorek, dyrektor radomskiej redakcji Radia Plus.

Konkurs "Plusy naszych Miast" trwał od początku wakacji na antenie rozgłośni. W akcję promocji Radomia za pośrednictwem Radia Plus włączyły się znane osoby związane z naszym miastem, jak: Maria Fołtyn, Małgorzata Foremniak, czy Szymon Wydra.

W ostatniej fazie głosowania do rozpowszechnienia informacji o głosowaniu włączyły się również redakcje: dziennika "Echo Dnia", tygodnika "Teraz Radom" oraz portal www.echodnia.eu.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ż
żydek
Obraziłeś wszystkich uczestników konkursu nazywając go "marnym".

nie obraziłem uczestników konkursu. napisałem o marnym radiu (wiem, przesadziłem, biję się w pierś. tylko, że wygrana w konkursie tego radia, naprawdę nie jest sukcesem, bo wg mnie, nie odzwierciedla ona prawdziwej sytuacji w tym mieście. czemu w innych rankingach jesteśmy na szarym końcu?) i szydziłem z wygranej z Toruniem (tylko czy naprawdę jest się czym szczycić?), ale nie obraziłem tego miasta, ani jego mieszkańców). tylko że tego, że inni obrazili mnie, już jakoś nie zauważyłeś. to ja jestem ten zły, bo krytykuję nasze miasto.

I myśl, że tylko ty masz monopol na wszelką rację, bo to co tu wypisujesz to dla niejednego brednie.
przez cały czas powtarzam, że to wszystko, co piszę, jest wyłącznie moją opinią! to nie jest tak, że (cytując 'Dzień Świra') moja racja jest najmojsza. nie rozstrzygniemy tego, kto ma rację, a kto się myli. nikt na tym forum nie potrafił mnie przekonać do swojego zdania, Wy woleliście tylko mnie atakować. piszecie, że jest tu tak cudownie, jesteście szczęśliwi, że tu mieszkacie. ale dlaczego? bo tak? napiszcie mi, dlaczego wg Was jest tak super. przekonajcie mnie, 19-letniego, młodego człowieka, który chce po prostu normalnie i godnie żyć, że w Radomiu dostanę to, czego oczekuję. napiszcie mi o tych wszystkich zmianach na lepsze. zmianach, które w znacznym stopniu polepszą sytuację tego miasta. naprawdę nie jestem jakimś upartym i zacietrzewionym człowiekiem, broniącym swoich racji. i jeśli podacie mi racjonalne argumenty, przekonacie, że rzeczywiście się mylę, to naprawdę przyznam Wam rację. czekam na odpowiedzi.
ż
żydek
Ty chłopie leczysz poprostu kompleksy na tym forum.

nie, ja tylko wyrażam swoją opinię. to, że widzę w Radomiu tyle wad, to od razu są kompleksy? no chyba się mylisz.

Nie szanujesz czyjegoś zdania tylko uważasz, że twoje zdanie tylko sie liczy.

przeczytaj dokładniej moje posty. nie raz pisałem, że szanuję osoby, które kochają to miasto, którym żyje się tu dobrze, które nie widzą tych wszystkich minusów, jakie dostrzegam tu ja. i nie raz pisałem też, że zgadzam się z niektórymi wypowiedziami poprzedników. ale tego oczywiście nie przeczytałeś, znalazłeś pewnie tylko teksty, w których krytykuję to miasto (po raz kolejny powtarzam, to moje zdanie - możecie mieć inne, ale uszanujcie też moje. tylko uszanujcie, nie musicie uznawać za słuszne).

Ktoś ma odmienne zdanie na ten temat i nie znaczy, że musi przyznać ci rację.

nie oczekuję tego, że zmienicie swoje poglądy, powiecie: tak, ten gość ma rację, tu rzeczywiście jest źle. nie chcę tego. Wam się tu podoba, dobrze żyje, jesteście szczęśliwi - ok, to Wasze życie. ale zaakceptujcie to, że ja dostrzegam tyle wad: brak renomowanej uczelni, mała szansa na dobrą pracę, pełno dresów na ulicach, spóźnienia autobusów, nieżyczliwi ludzie, zamierające miasto po zmroku i wiele innych.

Zacofane nie jest to miasto, tylko twoje poglądy są z goła zacofane.

dostrzeganie problemów, które naprawdę tu istnieją, jest wg Ciebie zacofane? sorry, ale nie wydaje mi się.

Pomieszkasz gdzie indziej, to się przekonasz, bo dzieciak jeszcze z ciebie i smak życia dopiero poznasz.
może. na razie nie żałuję decyzji o wyprowadzce z tego miasta. wiem, że póki co, w Warszawie dam sobie radę. mam mieszkanie, pracę, dobre studia i szansę na lepszą przyszłość. wystarczy. w Radomiu, owszem, mam dom, na studia spokojnie bym się dostał (ale co po nich? poziom nauczania na PR czy tych wszystkich wyższych szkołach czegośtam, nie jest zadowalający - wiem to od wielu osó, ale już z pracą byłby problem, o mojej przyszłości nie chcę nawet mówić.
W
Wielki Szu
co do kultury, to nie ja zacząłem obrażać inne osoby na tym forum. najpierw zaczął gość, potem Ty wróżyłaś mi przyszłość jako prostytutka. przez cały czas staram się pisać spokojnie, chociaż kiedy czytam niektóre rzeczy to mnie szlag trafia. jeśli kogoś obraziłem, to tylko dlatego, że ten ktoś obraził wcześniej mnie (sorry, wiem, jestem złym katolikiem, powinienem nadstawić drugi policzek. tylko że ja nie pozwolę, żeby inni pisali i mówili o mnie coś, co jest niezgodne z prawdą. słuszną krytykę potrafię przyjąć na klatę)

Obraziłeś wszystkich uczestników konkursu nazywając go "marnym". To tak jakbyś myślał tak o wszystkich, którzy brali udział w tym konkursie. Trochę samokrytyki i pokory! Bo ktoś też nie jest dobrym samarytaninem i na da się obrażać. I myśl, że tylko ty masz monopol na wszelką rację, bo to co tu wypisujesz to dla niejednego brednie.
A
Arek
Ty chłopie leczysz poprostu kompleksy na tym forum. Nie szanujesz czyjegoś zdania tylko uważasz, że twoje zdanie tylko sie liczy. Ktoś ma odmienne zdanie na ten temat i nie znaczy, że musi przyznać ci rację. Zacofane nie jest to miasto, tylko twoje poglądy są z goła zacofane. Pomieszkasz gdzie indziej, to się przekonasz, bo dzieciak jeszcze z ciebie i smak życia dopiero poznasz.
ż
żydek
faktycznie ty nikogo nie obrażałeś, ty tylko dziesiątki razy powtarzałeś jak to będziesz studiował na prestiżowej uczelni-- więc ja od razu ci napisze ukończyłam UKSW w Warszawie , nie wiem czy dla ciebie jest DOŚĆ prestiżowe, ty napisałeś , że podłość wody zlikwidowałeś kupnem dobrej herbaty, wody mineralnej, ja napisałam że w szpitalu nie zawsze możesz sobie na luksusu pozwolić , to kwestia zasobności portfela , oczywiście w szpitalu w kafejce jest wszystko oprócz pieniędzy w portfelu, masz jakąś manię wielkości czy jakiś kompleks leczysz takim wywyższaniem?? a może to kompleks dziecka , które nie dogaduje się z rodzicami i myśli że za kasę kupi szacunek lub szczęście. przyjmuję twoją argumentację --nie podoba ci się w Radomiu , ale przyjmij naszą argumentację , nie pisz że jesteśmy ślepi czy bezkrytyczni, może dobrze po prostu czujemy się tutaj , może oprócz kasy bierzemy pod uwagę przywiązanie , rodzinę, miłe wspomnienia, czy naprawdę liczy się tylko prestiż i renoma?? znam doskonale problemy naszego miasta , brak dużych inwestycji, korki , drogi, ale cierpliwie czekam , aż drogi skończą , może to przyciągnie inwestorów, przyjmij mój argument-- nie wszyscy są skazani na sukces , może nam tu dobrze --jak u Pana Boga za piecem -- nawet w Stanach nie wszyscy są nowojorczykami prawda??

no wreszcie wypowiedź na dobrym poziomie. pozwól jednak, że jeszcze ją skomentuję:

-napisanie o studiowaniu na prestiżowej uczelni chyba nie jest dla nikogo obraźliwe. ja po prostu stwierdziłem fakt. a właściwie odpowiedziałem na obraźliwe stwierdzenie gościa, że nie zasługuję na studiowanie na UW czy UJ. UKSW oczywiście jest dobrą uczelnią, tylko nie wiem, co to ma do rzeczy. jest to jakaś zaleta Radomia? a chyba o tym staramy się dyskutować.

-kwestia wody też ma się nijak do tego, o czym ciągle piszę. przez cały czas próbuję wytłumaczyć wam, że uważam Radom za miasto takie, a nie inne. i po raz kolejny powtarzam, że to moje zdanie, wyrobione poprzez moje obserwacje. chciałbym, aby rzeczywiście było tu tak fajnie, jak pisałaś Ty i gość. tylko, że on (ten gość), nic poza tym, że tu jest super, cudownie i fantastycznie, nie napisał. poprosiłem go o wskazanie zachodzących w mieście zmian na lepsze. obiecałem, że je rozważę i jeśli się z nimi zgodzę, to przyznam mu rację. niestety nie doczekałem się rzeczowej odpowiedzi. więc wnioskuję, iż tych zmian nie ma lub nie są one aż tak duże, żeby polepszyć sytuację tego miasta, zlikwidować problemy, o których kilkakrotnie pisałem (bezrobocie, niedostatek, brak perspektyw, zła opinia w kraju, słabo rozwinięta turystyka, brak silnej władzy (nie tylko prezydenta, ale chociażby posłów, lobbujących w parlamencie propozycje pozwalające na rozwój miasta).

-nie wywyższam się, bo sam wychowałem się w normalnej rodzinie, w której czasem jest gorzej, czasem lepiej, ale na pewno nie żyję w luksusie. źle mnie zrozumiałaś, nie chciałem się wywyższać, pisałem tylko, że w Warszawie będzie mi na pewno lepiej niż tu.

-z tą ślepotą i brakiem krytycyzmu zaczął znowu gość. nie potrafił przyjąć do siebie, że istnieje także inne zdanie niż jego, że może ja też mam trochę racji. on jednak wolał obrazić, poszczekać i się schować. z Tobą mogę wreszcie normalnie pogadać, bo masz sporo racji i przyznałem Ci to nie raz. może i Ty przyjmiesz do siebie moje zdanie i choć część argumentów uznasz za słuszne?

-szanuję to, że kochacie to miasto, jesteście do niego przywiązani, chcecie z nim związać przyszłość. to wasz wybór i ja nie mam nic do niego. Wy jednak też zaakceptujcie moją decyzję. lubię to miasto, mam z nim masę wspaniałych wspomnień, poznałem tu dużo fajnych osób, ale w stolicy będzie mi po prostu lepiej.

znam doskonale problemy naszego miasta , brak dużych inwestycji, korki , drogi, ale cierpliwie czekam , aż drogi skończą , może to przyciągnie inwestorów
t
taka sobie ja
ostatni raz proszę wszystkich na tym forum: nie wmawiajcie mi, że powiedziałem coś, czego tak naprawdę nie napisałem. i nie chciałem napisać.

do 'taka sobie ja': nie napisałem, że nie znasz realiów stolicy, po prostu mamy inne spostrzeżenia. nie napisałem też, że Uniwersytety Warszawski i Jagielloński nie są renomowane. wiem doskonale, że to są najlepsze uczelnie w kraju i długo się to nie zmieni.
co do kultury, to nie ja zacząłem obrażać inne osoby na tym forum. najpierw zaczął gość, potem Ty wróżyłaś mi przyszłość jako prostytutka. przez cały czas staram się pisać spokojnie, chociaż kiedy czytam niektóre rzeczy to mnie szlag trafia. jeśli kogoś obraziłem, to tylko dlatego, że ten ktoś obraził wcześniej mnie (sorry, wiem, jestem złym katolikiem, powinienem nadstawić drugi policzek. tylko że ja nie pozwolę, żeby inni pisali i mówili o mnie coś, co jest niezgodne z prawdą. słuszną krytykę potrafię przyjąć na klatę)

do 'hehehehe': miło mi jestem Filip. nie wiem za bardzo o kim mówisz, ale uwierz mi - NIE JESTEM SKYE

mam nadzieję, że nie będę już musiał tego powtarzać, ale po raz ostatni wam napiszę:
-nie uważam, że w każdym mieście poza Radomiem jest jakieś eldorado. każde miasto ma swoje wady i potrafię je dostrzec. w każdej mojej wcześniejszej wypowiedzi chciałem jedynie przedstawić moją opinię na temat Radomia (nie ja zacząłem, miejcie pretensje do tego gościa, który mnie na początku obraził, ja później chciałem tylko udowodnić swoje racje. podpierałem się przykładami innych miast, żeby wam lepiej uzmysłowić o czym mówię. wy nie potraficie za to dostrzec tego, że Radom jest miastem zacofanym pod wieloma względami. piszecie: w Warszawie to, w Warszawie tamto. ale nie możecie zrozumieć, że tu jest jeszcze gorzej. i jeszcze przez dziesiątki lat, długo nie dogonimy czołówki polskich miast.
-po raz kolejny powtarzam: pomimo tych wszystkich wad, nawet lubię to miasto. to, że widzę w nim tyle negatywów, nie znaczy, że go nienawidzę. trzeba umieć przyjąć krytykę. możecie mieć inne zdanie, ale przestańcie mnie obrażać i negować to wszystko co piszę. każdy może mieć swoje zdanie, ale zrozumcie, że inni też mogą czasem mieć rację.
miałem nadzieję, że gość przekona mnie do swojego zdania, ale niestety nie wysłuchał mojej prośby (przypomnę: chciałem, żeby wskazał mi te wszystkie zmiany Radomia, jakie on obserwuje). wolał mnie tylko obrazić, odwrócić się i uciec, nie podejmując dyskusji)
-jeśli wy nie dostrzegacie tych wszystkich wad, to jest wasza sprawa. ja się cieszę, że wyjeżdżam z tego miasta, bo w Warszawie może nie będzie mi się żyło dostatnie (przynajmniej na początku), ale na pewno lepiej niż w Radomiu. powiem więcej: już mi jest tam lepiej. a wam życzę szczęścia w tym 'wspaniałym' mieście. żyjcie nadzieją, że kiedyś będzie tu lepiej. i nie zmarnujcie głosu w najbliższych, jesiennych wyborach, bo to od nich może zależeć przyszłość tego miasta. amen.

faktycznie ty nikogo nie obrażałeś, ty tylko dziesiątki razy powtarzałeś jak to będziesz studiował na prestiżowej uczelni-- więc ja od razu ci napisze ukończyłam UKSW w Warszawie , nie wiem czy dla ciebie jest DOŚĆ prestiżowe, ty napisałeś , że podłość wody zlikwidowałeś kupnem dobrej herbaty, wody mineralnej, ja napisałam że w szpitalu nie zawsze możesz sobie na luksusu pozwolić , to kwestia zasobności portfela , oczywiście w szpitalu w kafejce jest wszystko oprócz pieniędzy w portfelu, masz jakąś manię wielkości czy jakiś kompleks leczysz takim wywyższaniem?? a może to kompleks dziecka , które nie dogaduje się z rodzicami i myśli że za kasę kupi szacunek lub szczęście. przyjmuję twoją argumentację --nie podoba ci się w Radomiu , ale przyjmij naszą argumentację , nie pisz że jesteśmy ślepi czy bezkrytyczni, może dobrze po prostu czujemy się tutaj , może oprócz kasy bierzemy pod uwagę przywiązanie , rodzinę, miłe wspomnienia, czy naprawdę liczy się tylko prestiż i renoma?? znam doskonale problemy naszego miasta , brak dużych inwestycji, korki , drogi, ale cierpliwie czekam , aż drogi skończą , może to przyciągnie inwestorów, przyjmij mój argument-- nie wszyscy są skazani na sukces , może nam tu dobrze --jak u Pana Boga za piecem -- nawet w Stanach nie wszyscy są nowojorczykami prawda??
ż
żydek
niestety muszę cię zmartwić , nie byłam i nie jestem zadną z tych pań, o których piszesz, może sam miałeś z nimi do czynienia i znasz doskonale tak ich profesję, ja 3 lata leżałam na onkologii w stolicy na Ursynowie i wiesz tam była podła woda, bo jakoś nikt nam nie fundował mineralnej , napatrzyłam się jak lekarze nie podają chemii ciężko chorym bo Kopaczowa z nfzetem ucięła dotacje i zgody na chemię niestandardową , nasłuchałam się narzekań chorych na komunikację warszawską , bo chcąc dojechać z Ursynowa do centrum to na pociąg o 16 wyjeżdżali o 8 rano bo w stolicy są cholerne korki , więc nie pisz do mnie że ja życia nie znam , i nie znam realiów stolicy bo leżąc tam 3 lata napatrzyłam się , nasłuchałam się i przeżyłam co nieco, a ty zatrudniony jestes tylko po to by obrażać, puszyć się , wywyższać itp , zapamiętaj kulturę to trzeba mieć wrodzoną nie nabytą , żadna NAWET NAJBARDZIEJ RENOMOWANA uczelnia nie nauczy chama kultury., renomowana phi skoro UJ czy UW nie jest renomowany dla ciebie to może studium robienia past twarogowych??

ostatni raz proszę wszystkich na tym forum: nie wmawiajcie mi, że powiedziałem coś, czego tak naprawdę nie napisałem. i nie chciałem napisać.

do 'taka sobie ja': nie napisałem, że nie znasz realiów stolicy, po prostu mamy inne spostrzeżenia. nie napisałem też, że Uniwersytety Warszawski i Jagielloński nie są renomowane. wiem doskonale, że to są najlepsze uczelnie w kraju i długo się to nie zmieni.
co do kultury, to nie ja zacząłem obrażać inne osoby na tym forum. najpierw zaczął gość, potem Ty wróżyłaś mi przyszłość jako prostytutka. przez cały czas staram się pisać spokojnie, chociaż kiedy czytam niektóre rzeczy to mnie szlag trafia. jeśli kogoś obraziłem, to tylko dlatego, że ten ktoś obraził wcześniej mnie (sorry, wiem, jestem złym katolikiem, powinienem nadstawić drugi policzek. tylko że ja nie pozwolę, żeby inni pisali i mówili o mnie coś, co jest niezgodne z prawdą. słuszną krytykę potrafię przyjąć na klatę)

do 'hehehehe': miło mi jestem Filip. nie wiem za bardzo o kim mówisz, ale uwierz mi - NIE JESTEM SKYE

mam nadzieję, że nie będę już musiał tego powtarzać, ale po raz ostatni wam napiszę:
-nie uważam, że w każdym mieście poza Radomiem jest jakieś eldorado. każde miasto ma swoje wady i potrafię je dostrzec. w każdej mojej wcześniejszej wypowiedzi chciałem jedynie przedstawić moją opinię na temat Radomia (nie ja zacząłem, miejcie pretensje do tego gościa, który mnie na początku obraził, ja później chciałem tylko udowodnić swoje racje. podpierałem się przykładami innych miast, żeby wam lepiej uzmysłowić o czym mówię. wy nie potraficie za to dostrzec tego, że Radom jest miastem zacofanym pod wieloma względami. piszecie: w Warszawie to, w Warszawie tamto. ale nie możecie zrozumieć, że tu jest jeszcze gorzej. i jeszcze przez dziesiątki lat, długo nie dogonimy czołówki polskich miast.
-po raz kolejny powtarzam: pomimo tych wszystkich wad, nawet lubię to miasto. to, że widzę w nim tyle negatywów, nie znaczy, że go nienawidzę. trzeba umieć przyjąć krytykę. możecie mieć inne zdanie, ale przestańcie mnie obrażać i negować to wszystko co piszę. każdy może mieć swoje zdanie, ale zrozumcie, że inni też mogą czasem mieć rację.
miałem nadzieję, że gość przekona mnie do swojego zdania, ale niestety nie wysłuchał mojej prośby (przypomnę: chciałem, żeby wskazał mi te wszystkie zmiany Radomia, jakie on obserwuje). wolał mnie tylko obrazić, odwrócić się i uciec, nie podejmując dyskusji)
-jeśli wy nie dostrzegacie tych wszystkich wad, to jest wasza sprawa. ja się cieszę, że wyjeżdżam z tego miasta, bo w Warszawie może nie będzie mi się żyło dostatnie (przynajmniej na początku), ale na pewno lepiej niż w Radomiu. powiem więcej: już mi jest tam lepiej. a wam życzę szczęścia w tym 'wspaniałym' mieście. żyjcie nadzieją, że kiedyś będzie tu lepiej. i nie zmarnujcie głosu w najbliższych, jesiennych wyborach, bo to od nich może zależeć przyszłość tego miasta. amen.
t
taka sobie ja
czy wy, ludzie jesteście nienormalni czy mi się wydaje? takie postępowanie jest typowe dla ludzi nie mających własnych argumentów. czemu dopowiadacie słowa, których ja nawet nie miałem na myśli? wskaż mi choć jedno zdanie, w którym napisałem coś o pisie. choć JEDNO. podobnie, jak kolega, z którym wcześniej dyskutowałem, tak i Ty nie czytasz dokładnie tego, co piszę. tak się składa, że pisałem o tym, że Radom już od dawna nie miał dobrego gospodarza, niezależnie, czy był to Fałek z AWS, Włodarczyk z SLD, Marcinkowski (Radomianie Razem) czy Kosztowniak z PiSu. żaden z nich nie potrafił i nie potrafi pomóc temu miastu.

co do bałaganu w Warszawie - nie wiem, może i ty to zauważyłaś, ja jeszcze się nie zawiodłem i nadal będę twierdził, że komunikacja w stolicy jest na wyższym poziomie niż u nas. teraz powiem to Tobie: to jest MOJE zdanie, uszanuj je. woda rzeczywiście jest niedobra i tu się z Tobą zgodzę. mi wystarczyło kupienie dobrej herbaty, czy kawy i jakoś tego złego smaku nie czułem. a zwykłej wody z kranu nie piłem, bo od tego mam wody mineralne. poza tym, czy smak wody zmieni coś w tym, że Radom będzie miastem smutnym, szarym, niebezpiecznym, pełnym zawistnych i niemiłych dla siebie ludzi, żyjących w niedostatku, miastem bez perspektyw dla młodych ludzi.

co do mojej przyszłości w wielkim mieście, nie martw się. ja mam już tam mieszkanie, za kilka dni zaczynam pracę, jestem pewien, że sobie poradzę. może i ty zarabiałaś jako dziwka, tancerka gogo albo galerianka. Twoja sprawa. widać byłaś za słaba, żeby przetrwać w większym od Radomia mieście (czyżby za słabe wykształcenie, kwalifikacje, brak odporności psychicznej?)

po raz kolejny powtórzę: NIE darzę tego miasta nienawiścią!!! wytykam tylko to, co uważam za złe i co trzeba poprawić. i naprawdę życzę temu miastu jak najlepiej

do gościa:

właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem. w stylu typowym dla ludzi prostych, nie przedstawiłeś swoich argumentów (żaden Twój tekst nie był rzeczowy, dlatego prosiłem Cię o napisanie wprost, o jakie zmiany Ci chodzi), a jedynie zaatakowałeś mnie i po raz kolejny obraziłeś. a ponieważ nie masz już więcej argumentów, skuliłeś ogon i uciekłeś.
dyskusja polega na tym, że każdy przedstawia swoje racje. niestety Ty wolałeś cały czas mnie atakować i negować to, co napiszę. nie miałeś dowodów na udowodnienie swoich racji. na następny raz nie podejmuj się dyskusji z innymi, bo chyba nie wiesz na czym ona polega. albo przygotuj się lepiej, wskaż swoje argumenty, ale też zrozum, że inni mogą mieć inne zdanie niż Twoje. i nie znaczy, że jest ono błędne.

niestety muszę cię zmartwić , nie byłam i nie jestem zadną z tych pań, o których piszesz, może sam miałeś z nimi do czynienia i znasz doskonale tak ich profesję, ja 3 lata leżałam na onkologii w stolicy na Ursynowie i wiesz tam była podła woda, bo jakoś nikt nam nie fundował mineralnej , napatrzyłam się jak lekarze nie podają chemii ciężko chorym bo Kopaczowa z nfzetem ucięła dotacje i zgody na chemię niestandardową , nasłuchałam się narzekań chorych na komunikację warszawską , bo chcąc dojechać z Ursynowa do centrum to na pociąg o 16 wyjeżdżali o 8 rano bo w stolicy są cholerne korki , więc nie pisz do mnie że ja życia nie znam , i nie znam realiów stolicy bo leżąc tam 3 lata napatrzyłam się , nasłuchałam się i przeżyłam co nieco, a ty zatrudniony jestes tylko po to by obrażać, puszyć się , wywyższać itp , zapamiętaj kulturę to trzeba mieć wrodzoną nie nabytą , żadna NAWET NAJBARDZIEJ RENOMOWANA uczelnia nie nauczy chama kultury., renomowana phi skoro UJ czy UW nie jest renomowany dla ciebie to może studium robienia past twarogowych??
h
hehehehe
czy wy, ludzie jesteście nienormalni czy mi się wydaje? takie postępowanie jest typowe dla ludzi nie mających własnych argumentów. czemu dopowiadacie słowa, których ja nawet nie miałem na myśli? wskaż mi choć jedno zdanie, w którym napisałem coś o pisie. choć JEDNO. podobnie, jak kolega, z którym wcześniej dyskutowałem, tak i Ty nie czytasz dokładnie tego, co piszę. tak się składa, że pisałem o tym, że Radom już od dawna nie miał dobrego gospodarza, niezależnie, czy był to Fałek z AWS, Włodarczyk z SLD, Marcinkowski (Radomianie Razem) czy Kosztowniak z PiSu. żaden z nich nie potrafił i nie potrafi pomóc temu miastu.

co do bałaganu w Warszawie - nie wiem, może i ty to zauważyłaś, ja jeszcze się nie zawiodłem i nadal będę twierdził, że komunikacja w stolicy jest na wyższym poziomie niż u nas. teraz powiem to Tobie: to jest MOJE zdanie, uszanuj je. woda rzeczywiście jest niedobra i tu się z Tobą zgodzę. mi wystarczyło kupienie dobrej herbaty, czy kawy i jakoś tego złego smaku nie czułem. a zwykłej wody z kranu nie piłem, bo od tego mam wody mineralne. poza tym, czy smak wody zmieni coś w tym, że Radom będzie miastem smutnym, szarym, niebezpiecznym, pełnym zawistnych i niemiłych dla siebie ludzi, żyjących w niedostatku, miastem bez perspektyw dla młodych ludzi.

co do mojej przyszłości w wielkim mieście, nie martw się. ja mam już tam mieszkanie, za kilka dni zaczynam pracę, jestem pewien, że sobie poradzę. może i ty zarabiałaś jako dziwka, tancerka gogo albo galerianka. Twoja sprawa. widać byłaś za słaba, żeby przetrwać w większym od Radomia mieście (czyżby za słabe wykształcenie, kwalifikacje, brak odporności psychicznej?)

po raz kolejny powtórzę: NIE darzę tego miasta nienawiścią!!! wytykam tylko to, co uważam za złe i co trzeba poprawić. i naprawdę życzę temu miastu jak najlepiej

do gościa:

właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem. w stylu typowym dla ludzi prostych, nie przedstawiłeś swoich argumentów (żaden Twój tekst nie był rzeczowy, dlatego prosiłem Cię o napisanie wprost, o jakie zmiany Ci chodzi), a jedynie zaatakowałeś mnie i po raz kolejny obraziłeś. a ponieważ nie masz już więcej argumentów, skuliłeś ogon i uciekłeś.
dyskusja polega na tym, że każdy przedstawia swoje racje. niestety Ty wolałeś cały czas mnie atakować i negować to, co napiszę. nie miałeś dowodów na udowodnienie swoich racji. na następny raz nie podejmuj się dyskusji z innymi, bo chyba nie wiesz na czym ona polega. albo przygotuj się lepiej, wskaż swoje argumenty, ale też zrozum, że inni mogą mieć inne zdanie niż Twoje. i nie znaczy, że jest ono błędne.
[/quo

SKYE PRZECIEŻ WIDZĘ ŻE TO TY NAPISAŁEŚ WIĘC WYŁAŹ MYSZO Z NORY
ż
żydek
a ja tak siedzę i czytam Twoje argumenty i doszłam do takich wniosków: w/g Ciebie jest koszmarnie bo rządzi PiS i Kosztowniak , za innych prezydentów było lepiej w/g Ciebie, dostałeś po ryju --wina Pisu, nie ma renomowanej uczelni --wina Pisu, choć myślę , ze renomę to tworzą w dużej mierze studenci i ich poziom, autobusy się spóźniają , trzęsą-- wina Pisu , tak na marginesie , ja jeździłam ITSem i tam to dopiero pasażerów mają za nic. dla Ciebie wszystko co dotyczy miasta jest złe, bo rządzi Pis, stolica jest super bo tam rządzi peło, więc ja Ci napiszę ,że spędziłam ponad 3 lata w stolicy , takiego bałaganu w życiu nie widzialam , autobusy mają ponad godzinne opóźnienie, może ty nie wiedząc o tym wsiadałeś do autobusu, który miał opóźnienie i przyjechał w godzinie następnego a ty biedny myślałeś , ze jest punktualny, woda jest obrzydliwa, tak chlorowanej nigdy nie piłam , pieczywo jest okropne , sztuczne, niesmaczne, ogólne drożyzna , z racji tego ,ze stolica, a ty szaraczku studencie to w nocy będziesz mógł po mieszkaniu pospacerować , bo albo dostaniesz po ryju, albo stać cię będzie na wodę z automatu pod knajpami , no chyba że będziesz dorabiał jako męska dziwka lub kelner w nocnym klubie, oto jakie perspektywy można mieć jadą do wielkiego miasta , i oby ta nienawiść do miasta odbiła ci się czkawką, nie jestem ślepo zapatrzona w Pis , czy którąkolwiek partię , bo wiadomo , że grają do swojej bramki, ale uważam ,że jeśli cokolwiek , ktokolwiek robi , trzeba to uczciwie powiedzieć, a nasze miasto to prezydent z innej opcji rozłożył na łopatki , potrzeba nam jeszcze dużo czasu i zmian ,żeby było idealnie, ale po to jest tzw, patriotyzm lokalny żeby miastu pomóc się rozwijać , znasz to przysłowie o kalaniu swojego gniazda??

czy wy, ludzie jesteście nienormalni czy mi się wydaje? takie postępowanie jest typowe dla ludzi nie mających własnych argumentów. czemu dopowiadacie słowa, których ja nawet nie miałem na myśli? wskaż mi choć jedno zdanie, w którym napisałem coś o pisie. choć JEDNO. podobnie, jak kolega, z którym wcześniej dyskutowałem, tak i Ty nie czytasz dokładnie tego, co piszę. tak się składa, że pisałem o tym, że Radom już od dawna nie miał dobrego gospodarza, niezależnie, czy był to Fałek z AWS, Włodarczyk z SLD, Marcinkowski (Radomianie Razem) czy Kosztowniak z PiSu. żaden z nich nie potrafił i nie potrafi pomóc temu miastu.

co do bałaganu w Warszawie - nie wiem, może i ty to zauważyłaś, ja jeszcze się nie zawiodłem i nadal będę twierdził, że komunikacja w stolicy jest na wyższym poziomie niż u nas. teraz powiem to Tobie: to jest MOJE zdanie, uszanuj je. woda rzeczywiście jest niedobra i tu się z Tobą zgodzę. mi wystarczyło kupienie dobrej herbaty, czy kawy i jakoś tego złego smaku nie czułem. a zwykłej wody z kranu nie piłem, bo od tego mam wody mineralne. poza tym, czy smak wody zmieni coś w tym, że Radom będzie miastem smutnym, szarym, niebezpiecznym, pełnym zawistnych i niemiłych dla siebie ludzi, żyjących w niedostatku, miastem bez perspektyw dla młodych ludzi.

co do mojej przyszłości w wielkim mieście, nie martw się. ja mam już tam mieszkanie, za kilka dni zaczynam pracę, jestem pewien, że sobie poradzę. może i ty zarabiałaś jako dziwka, tancerka gogo albo galerianka. Twoja sprawa. widać byłaś za słaba, żeby przetrwać w większym od Radomia mieście (czyżby za słabe wykształcenie, kwalifikacje, brak odporności psychicznej?)

po raz kolejny powtórzę: NIE darzę tego miasta nienawiścią!!! wytykam tylko to, co uważam za złe i co trzeba poprawić. i naprawdę życzę temu miastu jak najlepiej

do gościa:
Rozumiem, ze jestes dzieckiem NEO i sprawia ci przyjemnosc stukanie w klawiature. Dla mnie nie jestes partnerem do rozmowy, bo ktos kto wypisuje glupoty w stylu, ze w Radomiu sie nic nie zmienia, jest osobą z którą nie można rzeczowo porozmawiac. Dlatego zakoncze na typ etapie rozmowe z toba, bo dalsza rozmowa, to juz by byla zwykla przepychanka slowna. Ja swoje argumenty napisalem, ty swoje i wniosek jest jeden: dla ciebie Radom to miasto w ktorym sie nic nie zmienia, a dla mnie Radom jest miastem rozwijajacym sie. Wiec w mysl zasady, ze madry glupszemu ustepuje, nie oczekuj kolejnej odpowiedzi ode mnie, bo na wszystkie pytania masz juz odpowedz. Musisz tylko ruszyc szare komorki.
Powodzenia na studiach, mam nadzieje, ze z takim "obiektywnym podejściem" uda ci sie je skonczyc.

właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem. w stylu typowym dla ludzi prostych, nie przedstawiłeś swoich argumentów (żaden Twój tekst nie był rzeczowy, dlatego prosiłem Cię o napisanie wprost, o jakie zmiany Ci chodzi), a jedynie zaatakowałeś mnie i po raz kolejny obraziłeś. a ponieważ nie masz już więcej argumentów, skuliłeś ogon i uciekłeś.
dyskusja polega na tym, że każdy przedstawia swoje racje. niestety Ty wolałeś cały czas mnie atakować i negować to, co napiszę. nie miałeś dowodów na udowodnienie swoich racji. na następny raz nie podejmuj się dyskusji z innymi, bo chyba nie wiesz na czym ona polega. albo przygotuj się lepiej, wskaż swoje argumenty, ale też zrozum, że inni mogą mieć inne zdanie niż Twoje. i nie znaczy, że jest ono błędne.
t
taka sobie ja
no nie dogadamy się... przede wszystkim przeczytaj dokładnie to, co piszę. tylko na spokojnie. najpierw raz, potem drugi, myślę, że trzeci też Ci się przyda. rozważ moje argumenty, przemyśl je dokładnie, nie odpowiadaj od razu na nie i zrozum, że jest to MOJE zdanie. możesz się z nim nie zgadzać, naprawdę mnie to nie obchodzi. całą dyskusję z Tobą, rozpocząłem dlatego, że mnie obraziłeś (przypomnę: 'Pewnie i tym sam jesteś marny'). miałem nadzieję, że przekonam Cię do swojej opinii, niestety nie jesteś otwarty na moje argumenty (tylko nie pisz kolejnych bzdur, w stylu 'Ty też nie', bo w niektórych kwestiach przyznałem Ci rację).

teraz garść odpowiedzi:

Nadal nie rozumiem, skoro gdzie indziej tak wszystko oferują, to dlaczego tam nie mieszkasz?

żebyś wreszcie zrozumiał, przypominam:

nie wiem, czy czytałeś kilka moich wypowiedzi, ale na wszelki wypadek wytłumaczę Ci: wyjeżdżam stąd, bo to miasto nie miało mi nic do zaoferowania. NIC!

(...)A ty skoro tego nie widzisz, to porostu nie chcesz widzieć.
Ty za to nie chcesz dostrzec tego o czym ja pisałem. napiszę to po raz kolejny, bo Tobie chyba trzeba wszystko powtarzać kilkakrotnie: to wszystko o czym mówiłem/pisałem w poprzednich postach, to jest MOJA ocena.
przyjmij ją do wiadomości. a najlepiej rozważ, może zmienisz zdanie na niektóre tematy?

Radom nie musi doganiać innych miast, no może kilka.

Radom MUSI doganiać inne miasta. jesteśmy naprawdę zacofani pod wieloma względami. nie mówię, żeby prześcigać od razu Warszawę, Kraków, Poznań czy Trójmiasto. ale dlaczego w rankingach (tak, wiem, znowu się nimi podpieram; tylko że kilka rankingów raczej nie może się mylić) wyprzedzają nas Rzeszów, Opole, Bielsko-Biała i wiele innych?

Byłem w wielu miastach i Radom bardzo dobrze wypada w skali kraju.

chyba oceniałeś je wg swojego kryterium, czyli ładne ulice, zabytki, kościółki i inne pierdoły. tylko że ja przez cały czas o czym innym mówię. wygląd miasta jest naprawdę sprawą drugorzędną. spójrz na poziom bezrobocia, ranking szkół wyższych, średnią wysokość zarobków czy zmiany demograficzne (a dokładniej, spadająca liczba mieszkańców). to jest ważne, na to powinniśmy patrzeć oceniając miasto. ale do Ciebie to nie dociera. nie potrafisz przyjąć do siebie, że co piąty mieszkaniec Radomia nie ma pracy, że jedyna państwowa uczelnia wyższa (nie mówię o tych filiach UW czy UMCS-u) jest jedną z najgorszych szkół w kraju, że większość mieszkańców ma minimalną pensję (tak, wiem, Ty masz godziwe zarobki, ty możesz sobie dobrze pożyć; tylko rozejrzyj się czasami, spójrz na innych, wczuj się w ich trudną sytuację), że w kilka lat uciekła z tego miasta duża część ludzi.

taki start w dorosłe życie i możliwości jaki ty masz, to ja mogłem tylko o takich pomarzyć.

zgadzam się z Tobą. miałem możliwości i je wykorzystałem. zostałem studentem prestiżowej uczelni, na przyszłościowym kierunku. ale oczywiście nie w Radomiu.

A ślepo to ty jesteś, ale uprzedzony do tego miasta

znowu coś źle przeczytałeś. i dziwnie skonstruowałeś zdanie. pisałem Ci już, że nie jestem 'ślepo uprzedzony', że potrafię dostrzec także zalety tego miasta. cytowałem już siebie wcześniej, więc nie będę tego powtarzał.

Dla mnie ważne jest że miasto się rozwija

napisz mi wreszcie pod jakim względem. tylko użyj dobrych argumentów, może się wtedy z Tobą zgodzę.

A oczekiwania to masz widzę wielkie. Setki miejsc pracy heh, ty nawet nie masz pojęcia jak trudno jest w dzisiejszych czasach ściągnąć inwestora.

to są normalne oczekiwania! z takim podejściem, jak Twoje, to miasto naprawdę nie ruszy z miejsca. w wielu miejscach w Polsce, jakoś sobie radzą. znajdują inwestorów, budują fabryki, zatrudniają ludzi. może nie jest to łatwe, ale nie jest to też aż tak wielki problem. wystarczy mieć normalną władzę lokalną, potrafiącą dobrze rządzić swoim miastem.

Co do uczelni nie oczekuj, że będziesz miał uczelnie w Radomiu na miarę UJ czy UW. Zawsze możesz tam studiować, ale widocznie nie za wysokie progi dla ciebie.

co prawda na UJ się nie dostałem (bo nawet nie złożyłem tam papierów), ale za to zostałem przyjęty na UW. ale i tak będę studiował gdzie indziej, jak już pisałem: na 'prestiżowej uczelni, na przyszłościowym kierunku. ale oczywiście nie w Radomiu.' a może Ty się pochwalisz jaką szkołę skończyłeś?

Bzdury to ty piszesz i nie będę się powtarzał jakie.

pisząc o bzdurach, jakie piszesz, nie chodziło mi o Twoje opinie na te wszystkie tematy. miałem na myśli Twoje pomówienia, teksty, które sam sobie wymyśliłeś i włożyłeś w moje usta. a kilka ich było

Od lat miasto nie miało takiej promocji jak teraz.

wcześniej nie miało żadnej promocji. a ta obecna według mnie nie jest powalająca. chyba trzeba jeszcze poczekać na jej efekty, ale nie sądzę, żeby hasło 'siła w precyzji' ściągnęło tutaj tłumy ludzi: turystów, studentów czy przedsiębiorców. (tylko nie pisz zaraz, że znowu mi się coś nie podoba, bo to znowu jest MOJA opinia i realna ocena
tego hasła). jest ono właściwie kłamstwem, bo jakoś trudno mi znaleźć przykłady tej precyzyjności. ale jak mówię: poczekamy, zobaczymy.

-często wychodzisz z domu? masz może chociaż jakąś rodzinę albo znajomych?
-bez komentarza

w swoim stylu wyjąłeś to zdanie z kontekstu. był to wstęp do mojej dalszej wypowiedzi, ale tego też niestety nie zrozumiałeś

Człowieku to że ci się przytrafiła taka sytuacja, to nie powód żeby twierdzić że tu jest niebezpiecznie, porostu miałeś pecha, mieszkasz tu więc największe prawdopodobieństwo, że tu ci się to możne przytrafić.

pisałem Ci, że miałem takich sytuacji kilka. i moi znajomi również. naprawdę nie czuję się tu bezpiecznie, a już na pewno wieczorami. Radom zamiera po zachodzie słońca, a na ulicę wychodzą wtedy niedźwiedzie (nie bierz tego na poważnie).

Ale wiedz, że Radom w jednym z ostatnich rankingów znalazł się w czołówce najbezpieczniejszych miast w kraju tuż za Białymstokiem i jakimś jeszcze miastem.

może i tak. ja znalazłem ranking , w którym nie było go na pewno w czołówce. poza tym i tak nie zmieni to mojego zdania: w Radomiu nie czuję się bezpiecznie

To ciekawe, że ja w Radomiu takich problemów nie mam. Ty porostu jesteś uprzedzony na wszystko co radomskie, bo ja mam inne doświadczenia. W Warszawie też jeżdżę komunikacją miejską i spóźnienia są większe niż u nas (oczywiście dotyczy autobusów).

no niestety mamy zupełnie inne doświadczenia

-nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. czy wg Ciebie, 20 lat temu było lepiej czy gorzej? jestem ciekaw Twojego zdania.
-No widzisz i jak tu z tobą dyskutować, i jak możesz obiektywnie oceniać miasto skoro nawet nie masz pojęcia jak wyglądało miasto i jak się żyło 20 lat temu. Historia się kłania, poczytaj, pooglądaj zdjęcia, to może choć trochę dostrzeżesz zmiany.

niestety nie otrzymałem od Ciebie konkretnej odpowiedzi (w sumie mnie to nie dziwi).

i znowu muszę Ci wypomnieć, że nie czytasz moich postów. pisałem już, że mam 19 lat, nie pamiętam początków lat 90., ale za to wiem co się dzieje od kilku lat. masz cytat:

(...)wiec nie potrafisz docenić tego co jest i co się zmieniło.

ponawiam prośbę: napisz mi jakie to zmiany. jeśli się z Tobą zgodzę, napiszę Ci o tym.

A ty będąc gdzieś przejazdem nie bywasz na krótko? Skąd wiesz, że będąc w mieście przejazdem, a które ci się podoba, nie ma identycznych problemów o których wspominasz?

przez trzy miesiące mieszkałem w Sopocie, od jakiegoś czasu mam mieszkanie w Warszawie (tak, zgadłeś, tam będę studiował), regularnie odwiedzam Kraków. zdążyłem trochę poznać te miasta. i mimo, że nie są idealne (bo takich nie znajdziesz), to jednak znajduję w nich zdecydowanie więcej pozytywów.

Ciekawe jacy wszyscy, bo ja znam ludzi, którzy chwalą sobie mieszkanie tu, przede wszystkim bardzo tanio się tu żyje, tanie mieszkania, świetna lokalizacja, wszędzie blisko itd można by wymieniać. Wszystko co do życia i rozrywki potrzebne jest.

tylko, że Ty mówisz o rodowitych mieszkańcach Radomia. mi chodziło raczej o ludzi, którzy mogliby tu się przeprowadzić. zgodzę się za to z tym, że utrzymanie tu jest dosyć tanie, tylko proporcjonalnie, mamy też niskie zarobki...

Nie musisz dziękować, pisząc posty nie zwracam na to szczególnej uwagi zwłaszcza w internecie, nie wiedząc z kim piszę. Czasem napisze czasem z szybko pisząc nie napiszę.

musisz bardzo szybko pisać, bo nie dość, że piszesz głupoty, to jeszcze popełniasz masę błędów (owszem, każdemu się to zdarza, ale na pewno nie w takich ilościach!)

czekam z niecierpliwością na Twoją odpowiedź. tylko nie zapomnij napisać o tych wielkich zmianach w naszym mieście

a ja tak siedzę i czytam Twoje argumenty i doszłam do takich wniosków: w/g Ciebie jest koszmarnie bo rządzi PiS i Kosztowniak , za innych prezydentów było lepiej w/g Ciebie, dostałeś po ryju --wina Pisu, nie ma renomowanej uczelni --wina Pisu, choć myślę , ze renomę to tworzą w dużej mierze studenci i ich poziom, autobusy się spóźniają , trzęsą-- wina Pisu , tak na marginesie , ja jeździłam ITSem i tam to dopiero pasażerów mają za nic. dla Ciebie wszystko co dotyczy miasta jest złe, bo rządzi Pis, stolica jest super bo tam rządzi peło, więc ja Ci napiszę ,że spędziłam ponad 3 lata w stolicy , takiego bałaganu w życiu nie widzialam , autobusy mają ponad godzinne opóźnienie, może ty nie wiedząc o tym wsiadałeś do autobusu, który miał opóźnienie i przyjechał w godzinie następnego a ty biedny myślałeś , ze jest punktualny, woda jest obrzydliwa, tak chlorowanej nigdy nie piłam , pieczywo jest okropne , sztuczne, niesmaczne, ogólne drożyzna , z racji tego ,ze stolica, a ty szaraczku studencie to w nocy będziesz mógł po mieszkaniu pospacerować , bo albo dostaniesz po ryju, albo stać cię będzie na wodę z automatu pod knajpami , no chyba że będziesz dorabiał jako męska dziwka lub kelner w nocnym klubie, oto jakie perspektywy można mieć jadą do wielkiego miasta , i oby ta nienawiść do miasta odbiła ci się czkawką, nie jestem ślepo zapatrzona w Pis , czy którąkolwiek partię , bo wiadomo , że grają do swojej bramki, ale uważam ,że jeśli cokolwiek , ktokolwiek robi , trzeba to uczciwie powiedzieć, a nasze miasto to prezydent z innej opcji rozłożył na łopatki , potrzeba nam jeszcze dużo czasu i zmian ,żeby było idealnie, ale po to jest tzw, patriotyzm lokalny żeby miastu pomóc się rozwijać , znasz to przysłowie o kalaniu swojego gniazda??
ż
żydek
no nie dogadamy się... przede wszystkim przeczytaj dokładnie to, co piszę. tylko na spokojnie. najpierw raz, potem drugi, myślę, że trzeci też Ci się przyda. rozważ moje argumenty, przemyśl je dokładnie, nie odpowiadaj od razu na nie i zrozum, że jest to MOJE zdanie. możesz się z nim nie zgadzać, naprawdę mnie to nie obchodzi. całą dyskusję z Tobą, rozpocząłem dlatego, że mnie obraziłeś (przypomnę: 'Pewnie i tym sam jesteś marny'). miałem nadzieję, że przekonam Cię do swojej opinii, niestety nie jesteś otwarty na moje argumenty (tylko nie pisz kolejnych bzdur, w stylu 'Ty też nie', bo w niektórych kwestiach przyznałem Ci rację).

teraz garść odpowiedzi:

Nadal nie rozumiem, skoro gdzie indziej tak wszystko oferują, to dlaczego tam nie mieszkasz?

żebyś wreszcie zrozumiał, przypominam:
dobra wiadomość dla Ciebie - już za kilka dni jadę studiować do innego miasta.
nie wiem, czy czytałeś kilka moich wypowiedzi, ale na wszelki wypadek wytłumaczę Ci: wyjeżdżam stąd, bo to miasto nie miało mi nic do zaoferowania. NIC!

(...)A ty skoro tego nie widzisz, to porostu nie chcesz widzieć.
Ty za to nie chcesz dostrzec tego o czym ja pisałem. napiszę to po raz kolejny, bo Tobie chyba trzeba wszystko powtarzać kilkakrotnie: to wszystko o czym mówiłem/pisałem w poprzednich postach, to jest MOJA ocena.
przyjmij ją do wiadomości. a najlepiej rozważ, może zmienisz zdanie na niektóre tematy?

Radom nie musi doganiać innych miast, no może kilka.

Radom MUSI doganiać inne miasta. jesteśmy naprawdę zacofani pod wieloma względami. nie mówię, żeby prześcigać od razu Warszawę, Kraków, Poznań czy Trójmiasto. ale dlaczego w rankingach (tak, wiem, znowu się nimi podpieram; tylko że kilka rankingów raczej nie może się mylić) wyprzedzają nas Rzeszów, Opole, Bielsko-Biała i wiele innych?

Byłem w wielu miastach i Radom bardzo dobrze wypada w skali kraju.

chyba oceniałeś je wg swojego kryterium, czyli ładne ulice, zabytki, kościółki i inne pierdoły. tylko że ja przez cały czas o czym innym mówię. wygląd miasta jest naprawdę sprawą drugorzędną. spójrz na poziom bezrobocia, ranking szkół wyższych, średnią wysokość zarobków czy zmiany demograficzne (a dokładniej, spadająca liczba mieszkańców). to jest ważne, na to powinniśmy patrzeć oceniając miasto. ale do Ciebie to nie dociera. nie potrafisz przyjąć do siebie, że co piąty mieszkaniec Radomia nie ma pracy, że jedyna państwowa uczelnia wyższa (nie mówię o tych filiach UW czy UMCS-u) jest jedną z najgorszych szkół w kraju, że większość mieszkańców ma minimalną pensję (tak, wiem, Ty masz godziwe zarobki, ty możesz sobie dobrze pożyć; tylko rozejrzyj się czasami, spójrz na innych, wczuj się w ich trudną sytuację), że w kilka lat uciekła z tego miasta duża część ludzi.

taki start w dorosłe życie i możliwości jaki ty masz, to ja mogłem tylko o takich pomarzyć.

zgadzam się z Tobą. miałem możliwości i je wykorzystałem. zostałem studentem prestiżowej uczelni, na przyszłościowym kierunku. ale oczywiście nie w Radomiu.

A ślepo to ty jesteś, ale uprzedzony do tego miasta

znowu coś źle przeczytałeś. i dziwnie skonstruowałeś zdanie. pisałem Ci już, że nie jestem 'ślepo uprzedzony', że potrafię dostrzec także zalety tego miasta. cytowałem już siebie wcześniej, więc nie będę tego powtarzał.

Dla mnie ważne jest że miasto się rozwija

napisz mi wreszcie pod jakim względem. tylko użyj dobrych argumentów, może się wtedy z Tobą zgodzę.

A oczekiwania to masz widzę wielkie. Setki miejsc pracy heh, ty nawet nie masz pojęcia jak trudno jest w dzisiejszych czasach ściągnąć inwestora.

to są normalne oczekiwania! z takim podejściem, jak Twoje, to miasto naprawdę nie ruszy z miejsca. w wielu miejscach w Polsce, jakoś sobie radzą. znajdują inwestorów, budują fabryki, zatrudniają ludzi. może nie jest to łatwe, ale nie jest to też aż tak wielki problem. wystarczy mieć normalną władzę lokalną, potrafiącą dobrze rządzić swoim miastem.

Co do uczelni nie oczekuj, że będziesz miał uczelnie w Radomiu na miarę UJ czy UW. Zawsze możesz tam studiować, ale widocznie nie za wysokie progi dla ciebie.

co prawda na UJ się nie dostałem (bo nawet nie złożyłem tam papierów), ale za to zostałem przyjęty na UW. ale i tak będę studiował gdzie indziej, jak już pisałem: na 'prestiżowej uczelni, na przyszłościowym kierunku. ale oczywiście nie w Radomiu.' a może Ty się pochwalisz jaką szkołę skończyłeś?

Bzdury to ty piszesz i nie będę się powtarzał jakie.

pisząc o bzdurach, jakie piszesz, nie chodziło mi o Twoje opinie na te wszystkie tematy. miałem na myśli Twoje pomówienia, teksty, które sam sobie wymyśliłeś i włożyłeś w moje usta. a kilka ich było

Od lat miasto nie miało takiej promocji jak teraz.

wcześniej nie miało żadnej promocji. a ta obecna według mnie nie jest powalająca. chyba trzeba jeszcze poczekać na jej efekty, ale nie sądzę, żeby hasło 'siła w precyzji' ściągnęło tutaj tłumy ludzi: turystów, studentów czy przedsiębiorców. (tylko nie pisz zaraz, że znowu mi się coś nie podoba, bo to znowu jest MOJA opinia i realna ocena
tego hasła). jest ono właściwie kłamstwem, bo jakoś trudno mi znaleźć przykłady tej precyzyjności. ale jak mówię: poczekamy, zobaczymy.

-często wychodzisz z domu? masz może chociaż jakąś rodzinę albo znajomych?
-bez komentarza

w swoim stylu wyjąłeś to zdanie z kontekstu. był to wstęp do mojej dalszej wypowiedzi, ale tego też niestety nie zrozumiałeś

Człowieku to że ci się przytrafiła taka sytuacja, to nie powód żeby twierdzić że tu jest niebezpiecznie, porostu miałeś pecha, mieszkasz tu więc największe prawdopodobieństwo, że tu ci się to możne przytrafić.

pisałem Ci, że miałem takich sytuacji kilka. i moi znajomi również. naprawdę nie czuję się tu bezpiecznie, a już na pewno wieczorami. Radom zamiera po zachodzie słońca, a na ulicę wychodzą wtedy niedźwiedzie (nie bierz tego na poważnie).

Ale wiedz, że Radom w jednym z ostatnich rankingów znalazł się w czołówce najbezpieczniejszych miast w kraju tuż za Białymstokiem i jakimś jeszcze miastem.

może i tak. ja znalazłem ranking , w którym nie było go na pewno w czołówce. poza tym i tak nie zmieni to mojego zdania: w Radomiu nie czuję się bezpiecznie

To ciekawe, że ja w Radomiu takich problemów nie mam. Ty porostu jesteś uprzedzony na wszystko co radomskie, bo ja mam inne doświadczenia. W Warszawie też jeżdżę komunikacją miejską i spóźnienia są większe niż u nas (oczywiście dotyczy autobusów).

no niestety mamy zupełnie inne doświadczenia

-nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. czy wg Ciebie, 20 lat temu było lepiej czy gorzej? jestem ciekaw Twojego zdania.
-No widzisz i jak tu z tobą dyskutować, i jak możesz obiektywnie oceniać miasto skoro nawet nie masz pojęcia jak wyglądało miasto i jak się żyło 20 lat temu. Historia się kłania, poczytaj, pooglądaj zdjęcia, to może choć trochę dostrzeżesz zmiany.

niestety nie otrzymałem od Ciebie konkretnej odpowiedzi (w sumie mnie to nie dziwi).

i znowu muszę Ci wypomnieć, że nie czytasz moich postów. pisałem już, że mam 19 lat, nie pamiętam początków lat 90., ale za to wiem co się dzieje od kilku lat. masz cytat:
no sorry, ale nadal nie masz racji. ani nie napisałem, ani nawet nie chciałem napisać, że Radom nie zmienił się od transformacji ustrojowej. mam 19 lat i nie za bardzo wiem, co działo się w Radomiu w tamtym okresie. wiem za to, że od dłuższego czasu to miasto się nie rozwija (nie powiem Ci dokładnie o jaki okres chodzi, po prostu od kiedy pamiętam, nie widzę, żeby Radom doganiał inne miasta. może i jest progres, ale w porównaniu z innymi, niewielki).

(...)wiec nie potrafisz docenić tego co jest i co się zmieniło.

ponawiam prośbę: napisz mi jakie to zmiany. jeśli się z Tobą zgodzę, napiszę Ci o tym.

A ty będąc gdzieś przejazdem nie bywasz na krótko? Skąd wiesz, że będąc w mieście przejazdem, a które ci się podoba, nie ma identycznych problemów o których wspominasz?

przez trzy miesiące mieszkałem w Sopocie, od jakiegoś czasu mam mieszkanie w Warszawie (tak, zgadłeś, tam będę studiował), regularnie odwiedzam Kraków. zdążyłem trochę poznać te miasta. i mimo, że nie są idealne (bo takich nie znajdziesz), to jednak znajduję w nich zdecydowanie więcej pozytywów.

Ciekawe jacy wszyscy, bo ja znam ludzi, którzy chwalą sobie mieszkanie tu, przede wszystkim bardzo tanio się tu żyje, tanie mieszkania, świetna lokalizacja, wszędzie blisko itd można by wymieniać. Wszystko co do życia i rozrywki potrzebne jest.

tylko, że Ty mówisz o rodowitych mieszkańcach Radomia. mi chodziło raczej o ludzi, którzy mogliby tu się przeprowadzić. zgodzę się za to z tym, że utrzymanie tu jest dosyć tanie, tylko proporcjonalnie, mamy też niskie zarobki...

Nie musisz dziękować, pisząc posty nie zwracam na to szczególnej uwagi zwłaszcza w internecie, nie wiedząc z kim piszę. Czasem napisze czasem z szybko pisząc nie napiszę.

musisz bardzo szybko pisać, bo nie dość, że piszesz głupoty, to jeszcze popełniasz masę błędów (owszem, każdemu się to zdarza, ale na pewno nie w takich ilościach!)

czekam z niecierpliwością na Twoją odpowiedź. tylko nie zapomnij napisać o tych wielkich zmianach w naszym mieście
G
Gość
no jednak trochę zależy. jest kilka miast, w których łatwiej jest normalnie żyć. takich, które oferują dostęp do naprawdę dobrych uczelni, dają szansę na znalezienie dobrej pracy za godziwe zarobki, takich, w których mam szansę się rozwijać.

Ja tu normalnie żyję, mam pracę i godziwe zarobki, i rozwijam się, i żyje mi się tu bardzo dobrze. Niczego mi tu nie brakuje, a jeżeli nawet, to do Warszawy mam godzinkę jazdy. Nadal nie rozumiem, skoro gdzie indziej tak wszystko oferują, to dlaczego tam nie mieszkasz?

no sorry, ale nadal nie masz racji. ani nie napisałem, ani nawet nie chciałem napisać, że Radom nie zmienił się od transformacji ustrojowej. mam 19 lat i nie za bardzo wiem, co działo się w Radomiu w tamtym okresie. wiem za to, że od dłuższego czasu to miasto się nie rozwija (nie powiem Ci dokładnie o jaki okres chodzi, po prostu od kiedy pamiętam, nie widzę, żeby Radom doganiał inne miasta. może i jest progres, ale w porównaniu z innymi, niewielki)

Szkoda, że nie widzisz, bo ja to widzę na przestrzeni choćby kilku lat, nawet na osiedlu którym mieszkam i nie muszę nawet sięgać 20 lat wstecz. A ty skoro tego nie widzisz, to porostu nie chcesz widzieć. Radom nie musi doganiać innych miast, no może kilka. Byłem w wielu miastach i Radom bardzo dobrze wypada w skali kraju.

to, że jesteś starszy, nie znaczy, że masz rację. cały czas uważam, że się mylisz. jak już pisałem jestem realistą, z Twoich wypowiedzi widzę, że jesteś naprawdę ślepo zapatrzony w to miasto. a to nie znaczy, że to co piszesz jest prawdziwe. niestety, jesteś słabym obserwatorem życia. i chyba niewiele Ci potrzeba do szczęścia, jeżeli za plusy tego miasta uważasz remonty dróg, inwestycję na Hodowlanej, 'bogatą i burzliwą historię', czy wygraną w tym nieszczęsnym konkursie. ja jednak oczekiwałbym od władzy trochę więcej: inwestycji, zapewniających setki, a nie pojedyncze miejsca pracy, rozwoju uczelni, ale nie poprzez dołożenie kilku kierunków, ale poprzez podniesienie poziomu kształcenia, czy lepszej promocji miasta, nie tylko w naszym kraju, ale też za granicą.

Uważać możesz, ale racji niestety nie masz. Co do tego jakim jestem obserwatorem życia, to wybacz ale masz za mało lat żeby mnie oceniać, bo taki start w dorosłe życie i możliwości jaki ty masz, to ja mogłem tylko o takich pomarzyć. A ślepo to ty jesteś, ale uprzedzony do tego miasta i oby takich ludzi tu było jak najmniej w tym mieście, bo tacy l tylko narzekają i oczekują a nie potrafią docenić tego co w mieście się zmieniło dać coś od siebie dla miasta. Dla mnie ważne jest że miasto się rozwija i powtórzę to, że tylko ślepiec tego nie widzi, a zagorzały przeciwnik nie chce widzieć. A oczekiwania to masz widzę wielkie. Setki miejsc pracy heh, ty nawet nie masz pojęcia jak trudno jest w dzisiejszych czasach ściągnąć inwestora. Co do uczelni nie oczekuj, że będziesz miał uczelnie w Radomiu na miarę UJ czy UW. Zawsze możesz tam studiować, ale widocznie nie za wysokie progi dla ciebie.

nie jesteś realistą, ale to już pisałem. teraz chcę Cię po raz ostatni poprosić, żebyś nie pisał więcej już takich bzdur. nie jestem zaślepiony, i jak już pisałem, potrafię dostrzec też plusy tego miasta. i nie darzę Radomia nienawiścią, bo (jak również już pisałem), lubię to miasto. masz cytaty, bo może mi nie wierzysz:

Bzdury to ty piszesz i nie będę się powtarzał jakie. Bo już w pierwszym wpisie dałeś wyraz tego jaką wartość ma dla Ciebie Radom, więc daruj sobie te tłumaczenia.

tylko, że wiele miast ma władzę (zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym), która potrafi zadbać o swoje miasto i mieszkańców. u nas dawno takich osób nie było.
Wiele miast także nie ma. Wg mnie nasza władza może nie jest najlepsza, bo zawsze może być lepsza, ale o miasto dba i o jego wizerunek. Od lat miasto nie miało takiej promocji jak teraz.

często wychodzisz z domu? masz może chociaż jakąś rodzinę albo znajomych?
bez komentarza

nie wierzę, że Ty, albo ktoś bliski, nie miał jeszcze sytuacji, w której został zaczepiony, pobity, okradziony. mnie i moich znajomych, w tym mieście spotyka to niestety często. a co do sytuacji w innych miastach, owszem, wszędzie jest niebezpiecznie, ale np. w Warszawie, nie boję się wyjść wieczorem na spacer do centrum czy na stare miasto. nie jestem głupi, żeby łazić po niebezpiecznych dzielnicach, ale przynajmniej w środku miasta czuję się bezpiecznie (może to dlatego, że w normalnych miastach, życie tętni także po 23. - u nas o tej porze, można co najwyżej dostać w ryj pod dworcem czy na deptaku).

Człowieku to że ci się przytrafiła taka sytuacja, to nie powód żeby twierdzić że tu jest niebezpiecznie, porostu miałeś pecha, mieszkasz tu więc największe prawdopodobieństwo, że tu ci się to możne przytrafić. Nas prawdę jesteś tak naiwny myśląc, że jak będziesz mieszkał np w Warszawie to tam się możesz czuć bezpieczny. Nawet w t.zw. Koziej Wólce może cie to spotkać. Zejdź na ziemie. A tak się podpierasz rankingami, więc chce ci napisać, jeżeli tego nie wiesz, ale pewnie nie wiesz, bo ciebie interesują tylko negatywne informacje na temat Radomia. Ale wiedz, że Radom w jednym z ostatnich rankingów znalazł się w czołówce najbezpieczniejszych miast w kraju tuż za Białymstokiem i jakimś jeszcze miastem.

akurat komunikacja w Warszawie działa naprawdę świetnie (i nie chodzi mi tylko o tramwaje czy metro), autobusy, przynajmniej poza godzinami szczytu, jeżdżą niemal punktualnie (u nas nawet po godz. 18. autobus linii 4 potrafi przyjechać 15 minut po czasie). a i 'w szczycie' opóźnienia są nieduże (oczywiście w porównaniu z Radomiem). to po pierwsze. a po drugie: nie chodzi mi o to, że kierowcy są niemili, ale o to, jak prowadzą pojazd, za przejazd którym płacę. gwałtowne hamowania są naprawdę niebezpieczne (kiedyś zdarzy się nieszczęście, może wtedy to się zmieni).

To ciekawe, że ja w Radomiu takich problemów nie mam. Ty porostu jesteś uprzedzony na wszystko co radomskie, bo ja mam inne doświadczenia. W Warszawie też jeżdżę komunikacją miejską i spóźnienia są większe niż u nas (oczywiście dotyczy autobusów).

nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. czy wg Ciebie, 20 lat temu było lepiej czy gorzej? jestem ciekaw Twojego zdania.

No widzisz i jak tu z tobą dyskutować, i jak możesz obiektywnie oceniać miasto skoro nawet nie masz pojęcia jak wyglądało miasto i jak się żyło 20 lat temu. Historia się kłania, poczytaj, pooglądaj zdjęcia, to może choć trochę dostrzeżesz zmiany. W sumie to rozumiem ludzi w twoim wieku, bo ptasiego mleka wam tylko teraz brakuje, wiec nie potrafisz docenić tego co jest i co się zmieniło.

może i tak. tylko, że ci ludzie przyjeżdżając tu na krótko, nie poznają tego miasta od środka. owszem, mogą dostrzec ładne kamieniczki, kwiatki na deptaku albo trochę zabytków. pooglądają, porobią zdjęcia, nacieszą się i wyjadą. ale jestem przekonany, że niemal wszyscy, przebywając tu trochę dłużej, dostrzegając realia tego miasta, nie zdecydowaliby się na zamieszkanie tutaj.

A ty będąc gdzieś przejazdem nie bywasz na krótko? Skąd wiesz, że będąc w mieście przejazdem, a które ci się podoba, nie ma identycznych problemów o których wspominasz? A co się dostrzega będąc w mieście jak nie ładne miejsca? Jadąc do Krakowa udajesz się do dzielnicy zaniedbanej? Ciekawe jacy wszyscy, bo ja znam ludzi, którzy chwalą sobie mieszkanie tu, przede wszystkim bardzo tanio się tu żyje, tanie mieszkania, świetna lokalizacja, wszędzie blisko itd można by wymieniać. Wszystko co do życia i rozrywki potrzebne jest. To co dla ciebie jest wadą dla innych może być zaletą.

tak przy okazji, dziękuję Ci, że w ostatnim poście, zwracając się do mnie, wreszcie zacząłeś używać wielkich liter.

Nie musisz dziękować, pisząc posty nie zwracam na to szczególnej uwagi zwłaszcza w internecie, nie wiedząc z kim piszę. Czasem napisze czasem z szybko pisząc nie napiszę.
I na koniec życzę Ci szerszego spojrzenia

Nie musisz wierzyć
ż
żydek
Ty chyba nie czytasz dokładnie moich wypowiedzi. kilka przykładów:

A to czy dostanę podwyżkę albo czy kupię nowy samochód nie zależy od tego w jakim mieście mieszkam.

no jednak trochę zależy. jest kilka miast, w których łatwiej jest normalnie żyć. takich, które oferują dostęp do naprawdę dobrych uczelni, dają szansę na znalezienie dobrej pracy za godziwe zarobki, takich, w których mam szansę się rozwijać.

-Skoro Radom dla ciebie jest taki sam jak jeszcze na początku lat 90 to gratuluje spostrzegawczości. Zresztą dla ciebie i tak Radom to be, ieć dalsza dyskujsa jest bezprzedmiotowa.
-ani razu nie napisałem, że Radom nie zmienił się od początku lat 90, nie dopisuj jakiś bredni. widzę, że kończą Ci się argumenty...
-Wprost nie napisałeś, ale poprzez swoje wywody dajesz do zrozumienie, że się nie zmienił, choćby tu cyt.: "tylko pod jakim względem, wg Ciebie, Radom zmienił się na lepsze? bo wyremontowano kilka ulic? posadzono trochę kwiatków na deptaku (i to za ogromne pieniądze)? wybudowano galerię handlową (ciekawe ilu Radomian będzie stać na zakupy w luksusowych butikach, a ilu będzie tam chodzić tylko po to, żeby spędzić niedzielne popołudnie z rodzinką)? Radom jest niestety miastem zacofanym, bez przyszłości, bez większych perspektyw dla młodych ludzi. czy student znajdzie sobie pracę, dzięki której przebrnie okres studiów? czy znajdzie jakąkolwiek pracę? a co po studiach w Radomiu?"

no sorry, ale nadal nie masz racji. ani nie napisałem, ani nawet nie chciałem napisać, że Radom nie zmienił się od transformacji ustrojowej. mam 19 lat i nie za bardzo wiem, co działo się w Radomiu w tamtym okresie. wiem za to, że od dłuższego czasu to miasto się nie rozwija (nie powiem Ci dokładnie o jaki okres chodzi, po prostu od kiedy pamiętam, nie widzę, żeby Radom doganiał inne miasta. może i jest progres, ale w porównaniu z innymi, niewielki).

Ja też kieruję się własnymi spostrzeżeniami i jestem starszy od ciebie (skoro piszesz, że jesteś studentem) więc nie masz porównania, bo nie pamiętasz jak było 20 lat temu

to, że jesteś starszy, nie znaczy, że masz rację. cały czas uważam, że się mylisz. jak już pisałem jestem realistą, z Twoich wypowiedzi widzę, że jesteś naprawdę ślepo zapatrzony w to miasto. a to nie znaczy, że to co piszesz jest prawdziwe. niestety, jesteś słabym obserwatorem życia. i chyba niewiele Ci potrzeba do szczęścia, jeżeli za plusy tego miasta uważasz remonty dróg, inwestycję na Hodowlanej, 'bogatą i burzliwą historię', czy wygraną w tym nieszczęsnym konkursie. ja jednak oczekiwałbym od władzy trochę więcej: inwestycji, zapewniających setki, a nie pojedyncze miejsca pracy, rozwoju uczelni, ale nie poprzez dołożenie kilku kierunków, ale poprzez podniesienie poziomu kształcenia, czy lepszej promocji miasta, nie tylko w naszym kraju, ale też za granicą.

Ja tez jestem realistą i nie jestem zaślepiony tak jak ty (...) I dziwie się, że jak piszesz jesteś młody i taką nienawiścią darzysz to miasto

nie jesteś realistą, ale to już pisałem. teraz chcę Cię po raz ostatni poprosić, żebyś nie pisał więcej już takich bzdur. nie jestem zaślepiony, i jak już pisałem, potrafię dostrzec też plusy tego miasta. i nie darzę Radomia nienawiścią, bo (jak również już pisałem), lubię to miasto. masz cytaty, bo może mi nie wierzysz:
jeśli są jakieś plusy (a są) to o nich mówię (w moich wypowiedziach możesz kilka znależć), a że dostrzegam aż tyle wad, to naprawdę nie moja wina.
mimo tych wszystkich wad, lubię nasze miasto, tu się urodziłem, wychowałem, poznałem wielu wspaniałych ludzi. i mimo mojej przeprowadzki, na pewno będę często tu wracał, chociażby na kilka dni

jeszcze kilka odpowiedzi na twoje wywody:

Radom nie jest odosobniony w tym, bo ludzie w całym kraju narzekają na władzę.

tylko, że wiele miast ma władzę (zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym), która potrafi zadbać o swoje miasto i mieszkańców. u nas dawno takich osób nie było.

Nie jakoś nie widzę ich tylu ilu nie widział bym w innym mieście. Ja się jakoś nie boje wyjść na spacer, widocznie masz pecha. Jedź sobie do Warszawy na Pragę lub do Krakowa na Hutę, to zobaczysz co to znaczy poczuć się niebezpiecznie.

często wychodzisz z domu? masz może chociaż jakąś rodzinę albo znajomych? nie wierzę, że Ty, albo ktoś bliski, nie miał jeszcze sytuacji, w której został zaczepiony, pobity, okradziony. mnie i moich znajomych, w tym mieście spotyka to niestety często. a co do sytuacji w innych miastach, owszem, wszędzie jest niebezpiecznie, ale np. w Warszawie, nie boję się wyjść wieczorem na spacer do centrum czy na stare miasto. nie jestem głupi, żeby łazić po niebezpiecznych dzielnicach, ale przynajmniej w środku miasta czuję się bezpiecznie (może to dlatego, że w normalnych miastach, życie tętni także po 23. - u nas o tej porze, można co najwyżej dostać w ryj pod dworcem czy na deptaku).

Czy ty jesteś aż tak naiwny i myślisz, że w innych miastach, to autobusy jeżdżą punktualnie i kierowcy są mili itd? Zejdź na ziemie, wszędzie są podobne sytuacje, pojedź sobie najbliżej choćby do Warszawy, to zobaczysz jakie tam są spóźnienia. Codzienne życiowe problemy jaki tysiące w każdym mieście. A tabor mamy bardzo nowoczesny, jako 1 miasto w kraju mieliśmy autobusy na CNG.

akurat komunikacja w Warszawie działa naprawdę świetnie (i nie chodzi mi tylko o tramwaje czy metro), autobusy, przynajmniej poza godzinami szczytu, jeżdżą niemal punktualnie (u nas nawet po godz. 18. autobus linii 4 potrafi przyjechać 15 minut po czasie). a i 'w szczycie' opóźnienia są nieduże (oczywiście w porównaniu z Radomiem). to po pierwsze. a po drugie: nie chodzi mi o to, że kierowcy są niemili, ale o to, jak prowadzą pojazd, za przejazd którym płacę. gwałtowne hamowania są naprawdę niebezpieczne (kiedyś zdarzy się nieszczęście, może wtedy to się zmieni).

Ja też kieruję się własnymi spostrzeżeniami i jestem starszy od ciebie (skoro piszesz, że jesteś studentem) więc nie masz porównania, bo nie pamiętasz jak było 20 lat temu

nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. czy wg Ciebie, 20 lat temu było lepiej czy gorzej? jestem ciekaw Twojego zdania.

miasto, które przyjezdne doceniają

może i tak. tylko, że ci ludzie przyjeżdżając tu na krótko, nie poznają tego miasta od środka. owszem, mogą dostrzec ładne kamieniczki, kwiatki na deptaku albo trochę zabytków. pooglądają, porobią zdjęcia, nacieszą się i wyjadą. ale jestem przekonany, że niemal wszyscy, przebywając tu trochę dłużej, dostrzegając realia tego miasta, nie zdecydowaliby się na zamieszkanie tutaj.

tak przy okazji, dziękuję Ci, że w ostatnim poście, zwracając się do mnie, wreszcie zacząłeś używać wielkich liter.
G
Gość
ale ja nie mówię, że remontowanie dróg czy zabytków jest złe. tylko te remonty naprawdę nie poprawią sytuacji tego miasta. czy będzie Ci się żyło lepiej? czy dostaniesz podwyżkę, znajdziesz fajną pracę, kupisz dobry samochód? no raczej nie.
Ale kwestionujesz, że nie ma to wpływu na poprawę wizerunku miasta. A to czy dostanę podwyżkę albo czy kupię nowy samochód nie zależy od tego w jakim mieście mieszkam.

no wreszcie się z Tobą zgodzę do obecnej sytuacji Radomia, doprowadzili ludzie nim rządzący. od lat nie możemy wybrać dobrego gospodarza, czy nawet posłów, który zadbaliby o to miasto na wyższym szczeblu władzy. może wreszcie sytuacja zmieni się po wyborach - tegorocznych samorządowych i przyszłorocznych parlamentarnych. naprawdę bardzo bym tego chciał.
Radom nie jest odosobniony w tym, bo ludzie w całym kraju narzekają na władzę.

ani razu nie napisałem, że Radom nie zmienił się od początku lat 90, nie dopisuj jakiś bredni. widzę, że kończą Ci się argumenty...

Wprost nie napisałeś, ale poprzez swoje wywody dajesz do zrozumienie, że się nie zmienił, choćby tu cyt.: "tylko pod jakim względem, wg Ciebie, Radom zmienił się na lepsze? bo wyremontowano kilka ulic? posadzono trochę kwiatków na deptaku (i to za ogromne pieniądze)? wybudowano galerię handlową (ciekawe ilu Radomian będzie stać na zakupy w luksusowych butikach, a ilu będzie tam chodzić tylko po to, żeby spędzić niedzielne popołudnie z rodzinką)? Radom jest niestety miastem zacofanym, bez przyszłości, bez większych perspektyw dla młodych ludzi. czy student znajdzie sobie pracę, dzięki której przebrnie okres studiów? czy znajdzie jakąkolwiek pracę? a co po studiach w Radomiu?"

a Ty ich nie widzisz? wieczorem boję się wyjść na spacer po mieście, a w dzień wcale nie jest lepiej (pewnego razu chcieli mnie pobić w autobusie).

Nie jakoś nie widzę ich tylu ilu nie widział bym w innym mieście. Ja się jakoś nie boje wyjść na spacer, widocznie masz pecha. Jedź sobie do Warszawy na Pragę lub do Krakowa na Hutę, to zobaczysz co to znaczy poczuć się niebezpiecznie.

a co do autobusów, nie wiem czego zazdroszczą nam inne miasta. radomskich kierowców autobusów (a przynajmniej tych z MPK) chyba nie obowiązują rozkłady jazdy. przyjeżdżają albo o kilka minut za wcześnie, albo mają 15 minut spóźnienia, a czasami nawet wcale nie przyjeżdżają. i nie pisz mi, że tak nie jest, bo wiem o czym piszę. korzystam z autobusów naprawdę często (jestem uczniem, od tego roku studentem, jakoś na razie nie stać mnie na jakiś samochód) i czasem szlag mnie trafia, kiedy stoję na przystanku w czasie deszczu, przy silnym wietrze i niskiej temperaturze, z nadzieją, że za chwilę podjedzie wreszcie mój autobus. ale niestety czeka mnie wtedy rozczarowanie i kolejne minuty oczekiwania;/ i jeszcze, co do kierowców MPK (do ITS-u nic nie mam, nawet dobrze sobie radzą) - ci ludzie w ogóle nie szanują swoich pasażerów, wożą ich jak jakieś worki ziemniaków na przyczepie od ciągnika. czasem strach stać w autobusie, gwałtowne hamowania, nagłe przyspieszenia i znowu hamowania zdarzają się bardzo często. jedynym plusem naszej komunikacji jest nowoczesny tabor. coraz większa ilość nowych autobusów, napędzanych gazem, to naprawdę duża zaleta naszego miasta (i tego owszem, inne miasta mogą nam zazdrościć, ale nic więcej)

Czy ty jesteś aż tak naiwny i myślisz, że w innych miastach, to autobusy jeżdżą punktualnie i kierowcy są mili itd? Zejdź na ziemie, wszędzie są podobne sytuacje, pojedź sobie najbliżej choćby do Warszawy, to zobaczysz jakie tam są spóźnienia. Codzienne życiowe problemy jaki tysiące w każdym mieście. A tabor mamy bardzo nowoczesny, jako 1 miasto w kraju mieliśmy autobusy na CNG.

nie kieruję się stereotypami, tylko własnymi spostrzeżeniami.

Ja też kieruję się własnymi spostrzeżeniami i jestem starszy od ciebie (skoro piszesz, że jesteś studentem) więc nie masz porównania, bo nie pamiętasz jak było 20 lat temu

nie jestem, jak Ty, ślepo zapatrzony w cudowność naszego miasta. jestem realistą i piszę tylko to, co zauważam na codzień. jeśli są jakieś plusy (a są) to o nich mówię (w moich wypowiedziach możesz kilka znależć), a że dostrzegam aż tyle wad, to naprawdę nie moja wina. taka jest moja ocena i uszanuj to (ja szanuję Twoje zdanie, nawet Cię podziwam za Twój optymizm i miłość do Radomia).

Ja tez jestem realistą i nie jestem zaślepiony tak jak ty, bo mam porównanie jaki był Radom jeszcze 20 lat temu a jaki jest teraz. I dziwie się, że jak piszesz jesteś młody i taką nienawiścią darzysz to miasto, które przyjezdne doceniają, a właśnie mieszkańcy nie lubią. Ale to w myśl zasady cudze chwalicie swego nie znacie. I nie myśl, że jak zamieszkasz w innym mieście, to Cie tam spotka sielanka i ludzie będą dla ciebie bardzo życzliwi i autobusy się nie będą spóźniać itd. Takie jest życie i problemy o których piszesz są w każdym mieście. I każde miasto jest inne, trzeba tylko umieć docenić to co pozytywnego w danym mieście, a nie z góry psioczyć i przekreślać, że wszystko tu jest be. A Radom może nie kocham nad życie, ale lubię, bo poznałem to miasto, które ma na prawdę bogatą i burzliwą historię i cieszy mnie, że tak wiele się w mieście zmienia na plus. Jeszcze wiele do zrobienia jest w naszym mieście, ale tego się w rok czy dwa lata nie zmieni tak jak i naszego kraju się od razu nie zmieni, bo na to trzeba wiele czasu.
Dodaj ogłoszenie